poniedziałek, 6 marca 2017

Spójrz na Chrystusa, a będziesz uleczony Ew. Jana 3,14 - 16


Drodzy podczas rozmowy Pana Jezusa z Nikodemem, Pan Jezus przypomniał mu o wydarzeniu wywyższeniu węża na pustyni. Historia ta jest związana z buntem Izraelitów przeciw Bogu, kiedy po przejściu przez morze czerwone zniechęcili się trudami podróży i zaczęli narzekać z powody braku wody i innych niedogodności. (Ks. Liczb 21,4 – 9).
Takie postępowanie rozgniewało Boga i Bóg zesłał na lud jadowite węże, które zaczęły ich kąsać i wielu od nich pomarło.
Teraz Pan Jezus odwołuje się do tej sytuacji i mówi, że jest to wspaniała ilustracja tego w jaki sposób Bóg nas zbawia.
Jadowite węże które kąsały Izraelitów to grzech, grzech kąsa jak żmija. Wszyscy ludzie są ukąszeni, wszyscy są zabici przez grzechy i upadki, nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie ma kto by szukał Boga, wszyscy zbłądzili, wszyscy się splugawili, każdy człowiek na własną drogę zboczył. Z grzechem jest tak jak z tym jadem, jeśli nie zostanie podane odpowiednio szybko antidotum, to grzech zaprowadzi grzesznika do śmierci, do śmierci wiecznej, do potępienia na wieki (1 Kor 6,9-10; Jak 1,15). Wprawdzie Izraelici którzy umierali od węży, umierali docześnie, ale historie Starego Testamentu są graficznym przedstawieniem prawd duchowych podobnie jak przypowieści Pana Jezusa i podobieństwa z Nowego Testamentu.
Jeśli pozwolimy na to, by grzech ciągle nas kąsał, jeśli nie podamy skutecznego leku który uleczy nasze dusze z tego śmiertelnego jadu, to umrzemy. Słowo Boże mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć (Rzym 6,23).
Biblia mówi że grzech najgorsza rzecz jaka mogła przydarzyć się i się przydarza człowiekowi. Grzech oddziela nas od Boga, buduje mur nieprzyjaźni między nami a Stwórcą, tak że zakrywa On oblicze swoje i nie chce słyszeć naszych modlitw. Jeśli miłujemy grzech, jeśli miłujemy to co Bogu się nie podoba, to niebo dla grzesznika jest jak z ołowiu, choćby nawet pomnożył swoje modlitwy Bóg nie wysłucha Go.
I Bóg w swojej dobroci w swoim miłosierdziu znalazł rozwiązanie, by uleczyć nas z tej śmiertelnej choroby, by pojednać nas ze sobą.
Pamiętamy, że Bóg na pustyni kazał Izraelitom zbudować miedzianego węża. Ten kto spojrzał na miedzianego węża zaraz był wolny od trucizny, która zagrażała Jego życiu. Nie musiał przygotowywać jakiejś skomplikowanej mikstury, iść do apteki i kupować jakiegoś drogiego leku, na który z pewnością nie wszystkich byłoby stać. Bóg nie kazał  również robić niczego czego nie mógłby uczynić każdy człowiek. Wystarczyło tylko, że uwierzy iż spojrzy na tego miedzianego węża a Bóg spowoduje że będzie wolny od trucizny, a od razu stawał się zdrowy.
Takim właśnie wspaniałym obrazem posłużył się Pan Jezus by wyjaśnić Nikodemowi co musi się stać by człowiek był uwolniony od swojego grzechu, od potępienia, od śmierci wiecznej. Ten wywyższony Wąż na pustyni to obraz wywyższonego Chrystusa, Syna Człowieczego, tego który Zmartwychwstał i wstąpił na niebiosa i siedzi po prawicy tronu Bożego. Tego którego Bóg ofiarował jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy skuteczną przez wiarę (Rzym 3,25).
Jak Izraelici patrzyli na węża i zostali uwolnieni od śmiertelnego jadu, tak wystarczy że ktoś dzisiaj spojrzy z wiarą na wywyższonego Chrystusa Jezusa i będzie uwolniony od przekleństwa grzechu.
Podobnie jak ze spojrzeniem na węża nie jest to nic skomplikowanego, jest to bardzo proste, by mieć przebaczone grzechy i otrzymać życie wieczne. Wystarczy że z prawdziwą wiarą w sercu spojrzysz na Chrystusa. Wystarczy że uwierzysz że On jest twoim Zbawicielem, Synem Bożym posłanym przez Ojca, by dać swoje życie jako okup za ludzi, a będzie ci przebaczone. Stanie się to tak szybko jak w sytuacji Izraela, gdy spojrzeli na wywyższonego węża na pustyni. Tylko ktoś na niego popatrzył od razu odczuwał ulgę, od razu był wolny od śmierci. Tak też z Chrystusem w jednej chwili dług każdego człowieka zostanie spłacony, wystarczy że podniesie głowę i powie Jezu ratuj mnie grzesznika, wystarczy że będzie wzywał imienia Pańskiego, a Pan nikogo nie wyrzuci precz.
I zobaczmy, że na tej pustyni gdzie przebywali Izraelici nie było niczego innego co mogło ich uratować, nie było tam innego leku, innego antidotum niż tylko to proste, zwykłe spojrzenie na tego miedzianego węża. Tak i z chorobą grzechu jest tylko jeden lek na to, wiara w Chrystusa. W całym wszechświecie i przy całej ludzkiej inteligencji i przy wszystkich możliwych środkach człowiek nie znajdzie innego leku na grzech jak tylko taki jaki dał nam Bóg, wiara w Jego Syna, Pana Jezusa. Nie można być uratowanym od potępienia w żaden inny sposób. Tak jak powiedziałem, to jest bardzo proste, jest dostępne dla wszystkich ale większość ludzi nie wierzy w ten Boży lek. Oni myślą że ich religia im pomorze, że zrobią to ich uczynki, sakramenty, święcona wyda, jakieś specjalne modlitwy, rytuały i ceremonie, czy jeszcze inne ludzkie starania. Niektórzy wierzą że lekiem na grzech jest poprawienie edukacji społecznej, inni myślą że są to pieniądze, „jak damy ludziom dobrobyt to oni się zmienią”. Jakaś część osób wierzy w postęp medycyny do tego stopnia, że człowiek przestanie umierać.   
Nie, tylko wąż miedziany na pustyni leczył Izraela z Jadu, tylko Pan Jezus Chrystus może przebaczyć nam grzechy, tylko wiara w Niego uwalnia nas od wyroku potępienia, tylko On daje nam życie wieczne.
Jan 3:16  Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
W bardzo dobitny sposób wyraził do ap. Piotr w Dziejach Ap. 4,12 stojąc przed Radą najwyższą i tak powiedział o Jezusie Chrystusie
Dzieje Ap 4:12  I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Nie ma nic we wszechświecie na co mógłbyś spojrzeć oprócz Chrystusa i być wolnym od swojego grzechu. Nie ma nic takiego, oprócz Chrystusa co dałoby nam pokój z Bogiem i pokój w naszym sercu, że jesteśmy pojednani z Bogiem, że Bóg stał się naszym Ojcem, a my Jego dziećmi.
Jeśli jeszcze nie zostałeś uzdrowiony z przekleństwa swojego grzechu, to spójrz dzisiaj na Chrystusa jak Izraelici patrzyli na węża miedzianego. Spójrz dzisiaj na Jezusa Chrystusa z wiarą, spójrz  na Krzyż jak umierał tam za twoje i moje grzechy, spójrz na Jego umęczone ciało złożone do grobu, spójrz na Jego zmartwychwstanie i spójrz na Jego wywyższenie jak dzisiaj siedzi po prawicy tronu Bożego. Zobacz Go w chwale i uwierz że jest również twoim Zbawicielem, a będzie człowiekowi przebaczone. Spójrz i patrz na niego, wpatruj się w Niego przez Jego słowo, a obraz Jego zbawczej ofiary każdego dnia przed naszymi oczami będzie coraz wyraźniejszy, aż do dnia, gdy dobiegną dni nasze, a wtedy On weźmie nas do chwały.
Amen




Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń