niedziela, 30 lipca 2017

Bóg Bogiem żywych Ew. Mateusza 22,23-33


Bóg chrześcijan jest Bogiem żywych i to pragnienie życia włożył w serce każdego człowieka. Nikt nie chciałby umierać, gdyby nasze życie było zawsze szczęśliwe, wspaniałe i pozbawione problemów. Nawet osoby które decydują się popełnić samobójstwo w rzeczywistości chciałby żyć. Na samobójstwo decydują się z tego powodu, że nie są w stanie poradzić sobie z problemami, które ich przerastają. Gdyby jakimś cudem problem zniknął zanim zdecydowaliby się na odebranie sobie życia, to nie uczyniliby tego. W Ks. Kaznodziei Salomona 3,11 czytamy że Bóg wszystko wspaniale uczynił, nawet wieczność włożył w serce człowieka.
Niemal we wszystkich religiach jest idea życia po śmierci. W starożytnym Egipcie zmarłych chowano wraz z różnymi przedmiotami, które miały za zadanie pomóc im w niebezpiecznej wędrówce przez podziemny świat. W hinduizmie wierzy się w ciągłe odradzane życia tzw. reinkarnację. W starożytnej Grecji chowano zmarłego z monetą w ustach by mógł dostać się do innego świata. Człowiek ma pragnienie żyć i nie chce umierać. W każdym człowieku gdzieś na dnie jego serca jest przekonanie, że śmierć nie może być definitywnym końcem. Nawet ateiści, ludzie którzy z założenia nie wierzą w żadne życia poza tym, które mają tutaj, skrywają głęboko schowaną nadzieje, że może jednak ich życie nie kończy się na tym, co tu i teraz.
I choć Idea życia po śmierci i zmartwychwstania nie była tak mocno uwypuklona w Starym Testamencie jak w Nowym, to jednak była znana. 
Niektóre Ks. Starego Testamentu bardzo wyraźnie mówiły o zmartwychwstaniu jak np. Psalm 16 na który powoływali się apostołowie w kontekście zmartwychwstania Pana Jezusa
 Psalm 16:10  Bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani, Nie dopuścisz, by twój pobożny oglądał grób.
Lub psalm 49
Psalm 49:16  Lecz Bóg wyzwoli duszę moją z krainy umarłych, Ponieważ weźmie mnie do siebie.
Innym znanym fragmentem jest Ks. Izajasza
Izajasza 26:19  Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się i będą radośnie śpiewać ci, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości a ziemia wyda zmarłych.
Albo jeden z fragmentów Ks. Daniela
Daniela 12:2  A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się, jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie.
To więc Idea zmartwychwstania była dosyć silna w tradycji Żydowskiej.
Również wiele ksiąg apokryficznych, które Żydzi znali, ale nie uważali za natchnione zawierało silne przekonanie że nastąpi zmartwychwstanie. Chociażby apokryficzna Ks. Henocha mocno skupiająca się na czasach ostatnich lub  apokalipsa Ezdrasza.
I właściwie wszystkie grupy w Izraelu prócz jednej za czasów Pana Jezusa wierzyło w życie po śmierci. A musimy wiedzieć że w Judaizmie wtedy istniały cztery główne odłamy byli to Faryzeusze, Esseńczycy, Zeloci i Saduceusze.
Faryzeusze byli stronnictwem polityczno religijnym raczej mniej zamożnym i bardziej mającym styczność z ludem, przez to cieszyli się sporym poparciem. Wierzyli że słowa spisane są natchnione przez Boga. Na równi też traktowali autorytet tradycji i przekazów ustnych. Stanowili oni mniejszość w sanhedrynie.
Esseńczycy byli ruchem społeczno-religijnym, byli pustelnikami, którzy spędzali cały swój czas na kopiowaniu zwojów, stronili od świątyni, a ofiary składali przez pośredników.
Zeloci zaś byli działaczami politycznymi chcącymi obalić Rzymian, przez rewolucje. Często z ich udziałem dochodziło do ataków terrorystycznych. I na końcu byli Saduceusze, to właśnie ta grupa, która przyszła do Pana Jezusa, zadać mu pytanie na temat zmartwychwstania.
Saduceusze podobnie jak faryzeusze byli ruchem religijno - politycznym, z naciskiem na politykę. Byli często bardzo bogaci, pochodzili z arystokratycznych rodów. W stosunku do Prawa Starego Testamentu byli bardzo surowi w literalnym jego przestrzeganiu, nie dopuszczali żądnych rozluźnień jak faryzeusze. Mieli większość w Sanhedrynie, Najwyższej Radzie i sprzedawali miejsca dzierżawne w świątyni skąd czerpali zyski. Układali się także z Rzymem i mieli z nimi wspólne cele polityczne. Przez ich dobre stosunki z Rzymem mieli dużą władze w Izraelu.
Nie wierzyli też w zmartwychwstanie co wynikało z odrzucenia większej części Pism Starego Testamentu. Saduceusze uznawali za natchnione tylko 5 Ksiąg Mojżeszowych. Resztę pism uważali raczej za komentarz do pięcioksięgu. Twierdzili że Mojżesz nigdy nie wspominał o zmartwychwstaniu, więc go nie ma.
Na tym tle często dochodziło do spięcia między nimi a faryzeuszami. Co  kiedyś wykorzystał Ap. Paweł celowo wspominając że wierzy w zmartwychwstanie w 23 rodz. Dziejów Apostolskich wiedząc że Rada Najwyższa składała się z obu tych środowisk. Jak tylko to powiedział, to zaraz zaczęli się ze sobą kłócić i faryzeusze chcieli uwolnić Pawła.
Tutaj mamy sytuacje że przychodzą do Pana Jezusa Saduceusze podobnie jak wcześniej faryzeusze. Chcą ośmieszyć Go jako nauczyciela i spowodować że ludzie się od niego odwrócą. Wcześniej w 21 rozdz. czytaliśmy że wypędził kupujących i sprzedających ze świątyni. Z tego właśnie czerpali korzyści saduceusze, to więc chcieli Go pozbawić wpływu, bo Pan Jezus psuł im interes. Obawiali się również że Jezus wywoła jakąś rewolucje i utracą władzę. Naprawdę Pan Jezus miał dużo wrogów, szczególnie pośród elit religijno-politycznych, bali się że pozbawi ich pieniędzy i władzy.
To więc przychodzą do Niego z absurdalną wymyśloną historyjką (chociaż twierdzą, że jest prawdziwa) że pewien człowiek mający siedmiu braci pojął żonę i umarł nie płodząc dzieci. W takim przypadku Prawo Mojżeszowe nakazywało by owdowiałą bezdzietną kobietę po bracie pojął jego kolejny brat, szwagier tej kobiety i wzbudził potomstwo swemu bratu (5 Mój 25,5-6). Mamy w Starym Testamencie historię Onana, który nie chciał wzbudzić potomstwa swemu bratu i nasienie swe wylewał na ziemię za co Bóg Go ukarał śmiercią (Rodz. 38,9).
W tej absurdalnej historyjce saduceusze mówią, że tak po kolei pojmowało ją siedmiu i każdy z nich umierał.  Swoją drogą byłaby to podejrzana kobieta, dosyć toksyczna, gdyby każdy jej mąż umierał. Ale niech im będzie.
Mówią że po wszystkim następuje zmartwychwstanie jak wierzą faryzeusze i jak nauczał Chrystus. To niech teraz Pan Jezus wytłumaczy, czyją będzie żoną po zmartwychwstaniu. Myśleli że są bardzo mądrzy i zadali Panu pytanie, które Go ośmieszy. Chcą w ten sposób dowieść, że cała nauka o zmartwychwstaniu jest bajką. Pan Jezus tymczasem mówi do nich że są w wielkim błędzie z powodu nieznajomości Pisma i Boga, mocy Bożej. Pamiętamy oni wierzyli w 5 ksiąg Mojżeszowych i tylko te Pisma były dla nich autorytetem. To więc Pan Jezus odnosi się do jednego z fragmentów 2 Ks. Mojżeszowej 3 rozdz. 6 wiersz, gdy Bóg objawia się Mojżeszowi i mówi o sobie, że jest Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba.
Mówi, zobaczcie, mówicie że nie ma Zmartwychwstania, a Bóg powołuje się przedstawiając się Mojżeszowi na tych, którzy dawno umarli. Oznacza to, że Abraham i Izaak oraz Jakub żyją przed Bogiem. To jest bardzo ciekawe, bo Pan Jezus nie odnosił się do tych Pism, wobec saduceuszy, które oni odrzucali. Ale odniósł się tylko do tej części Pisma, które oni uważali za natchnione i pokazał im że błądzą na ich własnym autorytecie. W ten sposób udowodnił im że nauka o zmartwychwstaniu jest prawdziwa i to nie On źle naucza, ale oni błądzą. Później jeszcze wyjaśnił, że po zmartwychwstaniu nie ma ślubów, ale wszyscy będą mieli życie wieczne i nie ma potrzeby prokreacji, wszyscy będą jak aniołowie w niebie.
Teraz zwróćmy uwagę na kilka wniosków  

Po pierwsze ludzie błądzą podobnie jak Saduceusze bo nie znają Pisma Św.
Zobaczmy Pan Jezus powiedział do saduceuszy że błądzicie bo nie znacie Pisma w. 29. Kluczem do poznania prawdy o Bogu jest dobra znajomość Pisma Św. Nie dość że saduceusze odrzucali część Pisma nie dając mu takiego samego autorytetu jak księgom Mojżeszowym, to nawet dobrze nie rozumieli Pisma w które wierzyli. Również w naszym kraju w Polsce i w wielu innych krajach, to jest jedna z głównych przyczyn błądzenia wielu osób. Ludzie nie znają Pisma Św. nie interesują się Pismem, nie czytają Go i nie studiują. Nie wierzą też często, że Pismo Św. pochodzi od Boga. Wielu uważa że to wyłącznie ludzka Księga.
Z tego też powodu wiele osób błądzi, bo czerpią swoje informacje o Bogu zamiast z Biblii, to z tradycji w której się wychowali, wiary ojców, wpływu innych religii oraz świata, a także z własnych odczuć i przekonań.
Dobrze oddaje taki stan to, co stało się kiedyś z Izraelem gdy oni odeszli od Pisma
2 Królewska 17:9  Wymyślili też synowie izraelscy rzeczy niewłaściwe o Panu, Bogu swoim, pobudowali sobie świątynki na wzgórzach we wszystkich swoich miejscowościach, począwszy od baszty strażniczej aż do grodu warownego.
Czy widzimy to? Wymyślili sobie synowie Izraelici, niewłaściwe, nieprawdziwe rzeczy o Panu Bogu. Dlaczego oni tak uczynili, bo odrzucili Pismo, odrzucili Słowo Boże które Bóg przekazał im przez Mojżesza.
Dzisiaj znajdziesz mnóstwo nieprawdziwych rzeczy o Panu Bogu w swoim środowisku w które ludzie wierzą. Dotyczy to osoby Boga, kim On jest, kwestii Zbawienia, jak można osiągnąć życie wieczne. Bożego stosunku do grzechu i człowieka. Bożego stosunku do świata i Jego planu dla ludzkości.
Często jest tak, że poglądy na temat Boga w życiu wielu ludzi są tak ze sobą poplątane, że znajdziesz tam cały jadłospis. Znajdziesz w przekonaniach jednego człowieka chrześcijaństwo, hinduizm, buddyzm, okultyzm, animizm, pogańskie przekonania i wiele innych.
Dlaczego tak się dzieje, dlaczego ludzie nie wiedzą co jest prawdą o Bogu i mają fałszywe informacje na Jego temat? Odpowiedzi udziela nam Pan Jezus, bo nie znają Pisma, nie interesuje ich Biblia, nie poświęcają jej uwagi. A jeśli nawet to czynią, to często nie w takim stopniu jak powinni to robić.
Biblia powinna być dla nas absolutnym autorytetem, drogowskazem, duchową mapą do żywota wiecznego, Sola Scriptura – tylko pismo. Z niej powinniśmy czerpać wszystkie informacje o Bogu. Jak powiedział kiedyś św. Hieronim „że nie znajomość Pisma Św. jest nieznajomością Chrystusa”. Jeśli chcemy poznać lepiej Chrystusa, poznać lepiej Boga rozmiłujmy się w Jego słowie. Człowiek Boży to ten, kto rozważa Słowa Pana dniem i nocą (psalm 1), to ten który słucha słów Bożych bo jest z Boga (Jana 8,47)
Zobaczmy co Ap. Piotr powiedział o Biblii:
2 Piotra 1:19  Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach.
20  Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi.
21  Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.
Proroctwo nigdy nie przychodziło z wolu ludzkiej, Bóg chociaż posłużył się ludźmi w napisaniu Biblii, to jednak zawarł tam słowa, które pochodzą bezpośrednio od Niego. Bez Pisma nigdy nie poznalibyśmy Boga i ludzie których nie interesuje Biblia nie znają Boga.
Gdy Pan Jezus mówi o błądzeniu z powodu nieznajomości pisma używa bardzo ciekawego słowa „planao” które oznacza odejść od prawdy, wędrować, błądzić, być oszukanym, mieć przekonania niezgodne z rzeczywistością, być wprowadzonym w błąd.
Drodzy rozważajmy Słowo Pana dniem i nocą, uczmy się tego słowa na pamięć, przechowujmy Go w sercu swoim i żyjmy nim codziennie, a wtedy nigdy nie potknie się nasza noga i nigdy nie będziemy zawstydzeni.
Często odnoszę do Słowa Bożego pewien przykład, którym chce się posłużyć. Jak myślisz jak rozpoznać fałszywe pieniądze? Kiedyś myślałem że fałszywe pieniądze rozpoznaje się przez ciągłe badanie fałszywek i wtedy, gdy ma się ogromną wiedzę na temat fałszywych pieniędzy można je z łatwością rozpoznać. Ale myliłem się, fałszywe pieniądze rozpoznaje przez to, że dobrze zna się prawdziwe. Jeśli ktoś bardzo dobrze zna prawdziwe pieniądze, zna strukturę papieru, szelest, zabezpieczenia, kolor, to jeśli weźmie do ręki fałszywkę, będzie od razu wiedział że to fałszywka.
Czy poświęcamy w naszym życiu czas dla Biblii, dla Słowa Bożego? A jeśli tak, to jak często do niego sięgamy? Czy czytamy i studiujemy je regularnie? Czy uczymy się go na pamięć i przechowujemy Go w swoim sercu, by w odpowiedniej chwili mogło nam być pomocą byśmy nie zbłądzili?

Nieznajomość Boga
Druga zaś rzeczą o której mówił Pan Jezus z powodu, której ludzie błądzą to nieznajomość Boga, nieznajomość mocy Bożej. Czasami ludzie znają Pismo, wiedzą co ono mówi, ale nie mają wiary. Nie wierzą w Boga i nie wierzą w prawdziwość Pisma lub wierzą częściowo. Pewne rzeczy o których mówi Biblia przyjmują, a inne odrzucają, podobnie jak Saduceusze.  Nie wierzą że Bóg jest wszechmogący, wszechwiedzący, że nie ma dla niego żadnej rzeczy niemożliwej (Łuk 1,37) i mają problem z tym, by zaakceptować to co Biblia mówi. Jakże często spotykałem się w swojej służbę z pytaniem, a gdzie ci wszyscy ludzie się pomieszczą jak zmartwychwstaną, lub jak to możliwe że Bóg zna czyny wszystkich ludzi skoro ich jest tak wielu? Jeszcze inny absurd, że niemożliwe by Bóg osądził każdego człowieka z osobna, bo trwałoby to wieczność. Drodzy takie i inne pytania oraz wątpliwości rodzą się właśnie z tego, że ludzie nie znają Boga. Nie znają Jego mocy i Jego potęgi, nie wiedzą z kim mają do czynienia. Nie rozumieją że Bóg jest stwórcą wszystkiego, że wszystko stworzył mocą swojego słowa z niczego i nawet się nie wysilił, nawet się nie spocił. Z tego też powodu saduceusze mieli problem ze zmartwychwstaniem, zastanawiali się jakby mogło to się stać, jak to w ogóle możliwe, że osoby które zostały pochowane, zgniły w ziemi i obróciły się w proch, teraz miałyby z powrotem powstać do życia. Kto w ogóle mógłby to uczynić?  To jakaś niedorzeczność, kompletna głupota, mówią. Ale Bogu nie brakuje mocy, by uczynić to i jeszcze więcej. Biblia mówi o stworzeniu nowego nieba i nowej ziemi  21 rozdz. Ks Objawienia. Jeśli pierwsze niebo i pierwsza ziemia są tak wspaniałe, tak pełne życia, kolorów, różnych organizmów, różnorodności i mądrości Bożej. Jak będzie wspaniałe nowe niebo i nowa ziemia? Drodzy, tak naprawdę, cokolwiek byśmy byli w stanie pomyśleć o wszechmocy Boga i nawet jak nasz umysł byłby w stanie sięgnąć bardzo daleko i mówić o tym, co Bóg może uczynić, to podejrzewam, że nie byłaby to nawet cząstka tego, co Bóg w rzeczywistości może zrobić. Ostatnio razem z naszymi dziećmi, czytaliśmy historię Eliasza, jak Eliasz został wzięty przez ognisty rydwan i ogniste konie do nieba. I w tej Biblii ta historia była przedstawiona graficznie, płonące konie i płonący rydwan, a na tym ogniu siedzi Eliasz. Jak to w ogóle mogło się stać? Poleciał na ognistym rumaku do nieba, brzmi to niczym bajka i z pewnością byśmy tak, to traktowali, gdyby ta historia nie była w Biblii i nasz Bóg nie był wszechmogący. Tak więc nie możemy mieć wątpliwości, że wszystkie obietnice, które złożył nam Bóg. Nawet te najbardziej nieprawdopodobne zostaną zrealizowane, przez Bożą moc, przez którą też wszystko On może uczynić.
Odmawianie zaś mocy Bogu, kwestionowanie Jego potęgi, brak wiary w wypełnienie Bożych obietnic, bo nie jesteśmy w stanie naszym umysłem zrozumieć ich realizacji prowadzi człowieka na manowce błędu.
Czy ty wierzysz w to wszystko co obiecał nam Bóg? Czy znasz Boga, czy ufamy mu w naszym życiu bezgranicznie wiedząc, że cokolwiek zamierza ma moc do tego doprowadzić? Mam nadzieje że tak, ja mu wierzę, mam nadzieję że wszyscy wierzymy!

Nadchodzący świat będzie inny.
Trzecia zaś rzecz jest taka, że przyszły świat będzie zupełnie inny. Tak naprawdę nikt z nas do końca nie wie dokładnie jak będzie. Ale są rzeczy których możemy być całkowicie pewni jak zmartwychwstanie. Pan Jezus bardzo wyraźnie powiedział do saduceuszy, że Bóg jest Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba, a to oznacza, że oni wciąż żyją. Tekst nie mówi, że był Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba, ale że nadal jest ich Bogiem. Nie żyją wprawdzie w naszej rzeczywistości, ale żyją u Boga, a w odpowiednim czasie wraz z powrotem Chrystusa, Bóg da im nowe ciała, zmartwychwstaną cieleśnie. Ale nie tylko oni, zmartwychwstaną wszyscy, którzy uwierzyli w Chrystusa i narodzili się na nowo i będą panować na ziemi z Chrystusem przez tysiąc lat. Saduceusze kpili z nauczania o zmartwychwstaniu i mówili do Pana Jezusa: Skoro nauczasz zmartwychwstania, to wytłumacz nam, czyją żoną będzie ta kobieta w dzień powstania z martwych, skoro wszyscy bracia byli jej mężami. Rozumieli świat po zmartwychwstaniu w taki sposób jak przed zmartwychwstaniem.  
I Pan Jezus mówi, że świat po zmartwychwstaniu będzie inny, nie będzie taki jak teraz. Nasze zajęcia i nasze życie będzie inne. Mówi że będziemy jak aniołowie w niebie. Ale to nie znaczy, że będziemy aniołami. Panu Jezusowi chodzi o prokreacje, o związki małżeńskie, rozmnażanie i porody. Ci którzy zmartwychwstaną do nowego życia nie będą już tego potrzebowali, tam nie będzie tak samo jak tutaj. W przyszłym życiu nie będzie już małżeństw, nie będziemy mieli dzieci, będzie taka sama liczba zbawionych i nie będzie ich przybywało podobnie jak jest z aniołami. Bóg stworzył aniołów w jednej określonej liczbie. Nikt z nas nie wie ile było aniołów, wiemy że część z nich (prawdopodobnie 1/3 Obj 12,4) zbuntowała się i zostali odrzuceni od Boga stając się demonami.
Nie wiemy również, czy po zmartwychwstaniu będziemy wyglądać tak samo, jakaś ciągłość będzie, ale na ile ona będzie zachowana nie jesteśmy w stanie tego powiedzieć. Z pewnością po zmartwychwstaniu będziemy mieli jakieś inne ciała, chwalebne niebiańskie, ciała które nie mogą się zestarzeć, nie mogą chorować, nie mogą cierpieć, nie mogą czuć smutku, depresji i nie są poddane żadnej ułomności. Ale czy będziemy tak samo wyglądać? Nie jesteśmy w stanie na tą chwilę tego powiedzieć. Jedno jest pewne tam atrakcyjność fizyczna nie będzie miała żadnego znaczenia, nikt nie będzie na to zwracał uwagi, zniknie całkowicie seksualność człowieka i wszystkie sprawy z tym związane.
Osobiście nie sądzę że będziemy wyglądali tak samo i nie ma to dla mnie zbyt wielkiego znaczenia. Myślę też, że nikt z nas nie powinien do tego jak będziemy wyglądali po zmartwychwstaniu przywiązywać zbyt dużej uwagi. W 15 rozdz. listu Pawła do Koryntian ap. Paweł odpowiada na pytania tych, którzy wątpili w zmartwychwstanie mówiąc:
1 Koryntian 15:35  Ale powie ktoś: Jak bywają wzbudzeni umarli? I w jakim ciele przychodzą?
I dalej Paweł mówi tak
1 Koryntian 15:37  A to, co siejesz, nie jest przecież tym ciałem, które ma powstać, lecz gołym ziarnem, może pszenicznym, a może jakimś innym;
38  Ale Bóg daje mu ciało, jakie chce, a każdemu z nasion właściwe jemu ciało.
39  Nie każde ciało jest jednakowe, bo inne jest ciało ludzkie, a inne zwierząt, jeszcze inne ciało ptaków, a inne ryb.
40  I są ciała niebieskie i ciała ziemskie, lecz inny jest blask niebieskich, a inny ziemskich.
41  Inny blask słońca, a inny blask księżyca, i inny blask gwiazd; bo gwiazda od gwiazdy różni się jasnością.
Zobaczmy, iż Paweł mówi, że co innego siejemy, a co innego rośnie. Siejesz małe ziarenko dębu, a wyrasta ogromne drzewo. Kto po małym żołędziu byłby w stanie powiedzieć, co z niego wyrośnie, gdyby nigdy nie widział dębu. Siejesz dużego kartofla i wyrośnie mały krzaczek. Podobnie z naszym ciałem, siejemy do ziemi ciało skażone, ale nie wiemy co wyrośnie. Bóg jest różnorodny, jest twórczy, jest mądry i dla wszystkich ma inne ciała i każdemu daje jakie chce, inne ciała dał zwierzętom i każdemu gatunkowi swoje, inne ludziom, inne rybom, inne aniołom.
Prawdopodobnie dla tych którzy zmartwychwstaną jeszcze jakieś inne, niesamowite wspaniałe, ciała.
Tak więc przyszłe życie będzie inne, nowe, wieczne, nieznikome, podobne jak mają aniołowie, już nie mogę się doczekać.

Podsumowując
1.      Ludzie błądzą, bo nie interesuje ich Pismo Św. nie znają go i nie czytają z tego też powodu wierzą w wiele nieprawdziwych rzeczy o Panu Bogu, to zaś prowadzi ich na manowce błędu i na potępienie.
2.      Ludzie błądzą, bo nie znają mocy Bożej, nie wierzą Bogu i z tego powodu mają problem z zaakceptowaniem biblijnych prawd, cudów, przyszłego wspaniałego życia, czy zmartwychwstania.
3.      Nadchodzący świat będzie inny, nie jesteśmy w stanie dokładnie powiedzieć jaki, ale wiemy że będzie o wiele wspanialszy od tego upadłego i zepsutego wieku. Nasze ciała będą nowe, nieśmiertelne, będzie nowe wspaniałe niebo i nowa ziemia.
  

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń