sobota, 19 października 2013

Świętymi bądźcie bo Ja Jestem Święty.

Ks. Rodzaju 17:1  A gdy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał się Pan Abramowi i rzekł do niego: Jam jest Bóg Wszechmogący, trwaj w społeczności ze mną i bądź doskonały!
Drodzy gdy Pan objawił się Abrahamowi po raz kolejny, to wezwał go do społeczności ze sobą. I z tej społeczności Abrahama z Bogiem miał się zrodzić charakter Bożego człowieka – bądź doskonały mówi Bóg do niego.
Być może to wezwanie Boga do Abrahama wynikało z tego, że Abraham wcześniej nieroztropnie postąpił jeśli chodzi o Hagar i Ismaela. W każdym razie Bóg oczekuje, że pod wpływałem społeczności z Nim życie Abrahama będzie się zmieniać. Ta zasada jest uwypuklona w całym Piśmie Świętym. Również tego Bóg oczekuje od narodu Izraelskiego
 Kapłańska 20:7  Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym,
8  Będziecie przestrzegać moich ustaw i wypełniać je; Ja Pan, który was uświęcam.
Po  podaniu różnych przepisów i przykazań Izraelowi Bóg dalej mówi tak:
Kapłańska 20:26  Będziecie mi więc świętymi, bo Ja jestem święty, Ja, Pan, i oddzieliłem was od innych ludów, abyście byli moimi.
Również w Nowym Testamencie zasada świętości i doskonałości zostaje powtórzona. Jezus mówi tak
Mat 5:48  Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest.
Gdy Paweł wzywa Koryntian do zerwania z grzesznym życiem czyni to w taki sposób:
2Koryntian 7:1  Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świątobliwości swojej w bojaźni Bożej.
Tak więc wezwań do świętości w Słowie Bożym jest bardzo wiele. Świętość o której czytaliśmy dotyczy posłuszeństwa Bogu, wypełniania Jego woli i zaniechania grzechu w naszym życiu. Ale pojawia się wielki problem. Człowiek jest istotą grzeszną z natury i brakuje mu mocy i siły, by dotrzymać Bogu wierności i ulec trwałej zmianie. Oczywiście pewne rzeczy w naszym życiu możemy poprawić, ludzie starają się to czynić przez zasady i przepisy, ale niewiele się poprawia. Bóg natomiast oczekuje czegoś więcej, Bóg oczekuje zmiany serca, motywacji i dążeń. Oczekuje, że dobre postępowanie nie będzie wymuszone, ale będzie wypływać ze zmiany naszego charakteru, będzie wypływać z miłości do Boga. Pozostaje pytanie jak to może stać? Skąd wziąć moc do takiego życia jakby chciał od nas Bóg. Zauważcie, że zanim Bóg wezwał Abrahama do doskonałości mówił o społeczności. To właśnie pod wpływem społeczności z Bogiem zachodzi trwała zmiana w naszym sercu i w postępowaniu. Jeśli zaczynamy od zasad i przykazań i mówimy sobie, że zmienimy nasze życie, że nie będziemy pewnych rzeczy czynić, a inne będziemy robić, a pomijamy społeczność z Bogiem. To nakładamy na siebie jarzmo, którego nie mógł unieść żaden człowiek. Zauważcie, że gdy Bóg wzywa Izraela do Świętości za każdym razem wskazuje na siebie. Jakby chciał im powiedzieć „wiem że sami z siebie nie jesteście w stanie być świętymi, wiem że nie możecie się sami zmienić. Ale jeśli będziecie chodzili ze mną to wasze życie ulegnie przemianie i będziecie wypełniali moje przykazania”.  
Usprawiedliwienie nas z grzechów zachodzi od razu, ale przemiana naszego charakteru i dochodzenie do doskonałości jest to proces, który ma miejsce w naszym życiu przez cały czas i nazywamy to uświęceniem. Jeśli dbamy o regularną społeczność z Panem, do czego wzywał Bóg Abrahama dochodzimy do dojrzałości i nabieramy Bożego usposobienia.
Nie raz podajemy za przykład Bożych mężów wiary jak Henoch, Noe, Abraham, Dawid czy Daniel. Ale nie może nam umknąć, że tajemnica ich sprawiedliwości i świętości nie wynikała z ich postanowień, ale ich postanowienia wynikały ze społeczności z Bogiem.
Bóg nie oczekuje od nas samodzielnej świętości, nie pozostawia nas ze swoimi przykazaniami. Nie daje nam tylko pewnych zasad i oczekuje ich przestrzegania, ale Jest z nami i wspomaga nas w naszej niemocy w naszej słabości byśmy mogli być święci i nienaganni, nie mający żadnych braków.
Jest piękne porównanie Jezusa życia chrześcijanina do krzewu winnego i latorośli:
Jan 15:4  Trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie.
5  Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie.
6  Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.
Dopiero pod wpływem społeczności z naszym Panem wydajemy właściwy owoc. Latorośl czerpie z krzewu wszystko, co potrzebne jest jej do życia. Z krzewu przychodzą soki i wszystkie minerały, z krzewu przychodzi pożywienie i siła, z krzewu również przychodzi rozwój i wzrost. Chcesz zmian i wzrostu w swoim życiu chrześcijańskim przede wszystkim zacznij dbać o swoją społeczność z Panem, trwaj z Nim relacji jak trwasz w relacji ze swoimi bliskimi, przyjaciółmi, współmałżonkiem.
Z kim przystajesz takim  się stajesz mówi stare przysłowie. Jeśli spędzamy czas z Bogiem stajemy się do Niego podobni, nasze duchowe zmysły stają się coraz bardziej wyczulone, nasza mowa czysta, a nasze postępowanie święte.
A jeśli to wszystko próbujemy osiągnąć bez relacji z Chrystusem, to popadamy w legalizm, religijność, hipokryzje, pychę i zachwyt nad samym sobą.
Tak więc trwaj w społeczności z Bogiem i bądź doskonały, nie próbuj odwracać tej kolejności jak często czynią ludzie. Oni przez swoją doskonałość chcą trwać z Bogiem w społeczności. Bóg mówi nam wyraźnie w jaki sposób zachodzi proces przemiany i w jaki sposób z grzesznych zwykłych ludzi czyni Bożych mężów i Boże siostry Amen.




Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń