niedziela, 25 maja 2014

Największa nasza potrzeba Ew. Mateusza 9,1-8

Wiele rzeczy jest  nam potrzebnych do życia, które uważamy za ważne. Potrzebne nam jest mieszkanie, praca, zdrowie, wykształcenie, pieniądze, rodzina i wiele innych. Ale jest inna najważniejsza nasza potrzeba, tą potrzebą jest przebaczenie grzechów. I jak te pierwsze potrzeby widzimy i dostrzegamy, tak tą drugą często ludzie ignorują. Ale nawet jeśli wszystkie inne byłyby zaspokojone, a nie uzyskalibyśmy przebaczenia grzechów, to nie zyskalibyśmy nic. Dlatego dzisiejsza historia jest niezwykle pouczająca i uświadamia nam jaką wielką sprawą i jak bardzo potrzebną jest w naszym  życiu przebaczenie grzechów.
Jezus powraca do swego miasta, do  Nazaretu gdzie się wychował, a informacja  ta szybko rozniosła się po okolicy. W tym czasie Jezus musiał być już bardzo popularny z powodu wcześniejszych cudów, które czynił. Ewangelista Łukasz pisze, że jego popularność spowodowała większe zainteresowanie elity religijnej ówczesnego Izraela tak, że Faryzeusze i uczeni w piśnie przybyli z wszystkich wiosek Galilejskich i Judzkich oraz z Jerozolimy (Łuk 5,17). Przypomnę że z Jerozolimy do Nazaretu było ponad 100 km. Więc w tamtym okresie i w tamtych warunkach była to wielka podróż. To pokazuje z jak wielkim zainteresowaniem przyglądano się Jezusowi, a przywódcy religijni zaczęli otwarcie się Jemu sprzeciwiać. Również inni przyszli, tak że w domu w którym przebywał były tłumy i nie można było dostać się do środka. W tym czasie czterech (Mk 2,4) ludzi przyniosło na łożu paralityka. Człowieka który nie mógł o własnych siłach poruszać się. Ale z powodu wielkiego tłumu nie byli w stanie dostać się do środka. Więc wnieśli go na dach budynku czytamy u Łukasza i Marka, a następnie rozebrali ten dach i przez otwór spuścili go do Niego (Mk 2,4). Takie wejście na dach i rozebranie go w tamtym czasie było możliwe, bo większość domów w Palestynie miała płaskie dachy, na których odpoczywano w ciągu dnia lub sypiano w gorące noce. Wchodzono na nie po dodatkowych schodach, znajdujących się na zewnątrz. Często, dach był zrobiony z płyt palonej lub suszonej gliny, położonych na belkach rozciągających się od ściany do ściany. Na utwardzone płyty kładziono warstwę świeżej, wilgotnej gliny, która uszczelniała dach na wypadek deszczu. Ludzie będący z paralitykiem położyli go na dachu domu, wykuli dziurę w wierzchniej warstwie i usunęli płyty, robiąc przestrzeń na tyle dużą, by móc spuścić przez nią chorego do Jezusa. Jezus zauważył wielkie poświęcenie tych ludzi i wiarę  w wyniku której przynieśli sparaliżowanego. Ale nie uzdrowił go od razu. Zanim to uczynił zachęcił chorego do zaufania i powiedział, że są odpuszczone jego grzechy. Co spotkało się z wielkim oburzeniem ze strony uczonych w piśmie i faryzeuszy. Następnie potwierdził odpuszczenie grzechów przez uzdrowienie, którego dokonał na sparaliżowanym. Co wywołało nie małe poruszenie wśród tłumu.
I właściwie na podstawie dzisiejszego fragmentu chciałbym byśmy skupili się na jednej rzeczy. W jaki sposób człowiek może mieć przebaczone grzechy? Skoro jest to największa nasza potrzeba, to jak mogę  ją zaspokoić? Skąd mogę mieć pewność, że moje grzechy zostały przebaczone? Dzisiaj musimy to sobie wyjaśnić, bo jest wiele mylnych twierdzeń na ten temat i większość ludzi nie ma pojęcia w jaki sposób mogą dostąpić odpuszczenia grzechów. Nie dalej jak kilka dni temu podczas ewangelizacji ulicznej miałem rozmowę z pewna kobietą, która na pytanie o przebaczenie grzechów powiedziała, że chodzi regularnie do spowiedzi i wyznaje grzechy księdzu. Gdy odchodzi od konfesjonału, to ma pewność że jej grzechy zostały przebaczone. Więc zapytałem „skąd ta pewność”? Ona odpowiedziała, że czuje to w swoim sercu z tego powodu, że ma poczucie lekkości i we że pewien ciężar który wcześniej miała został zdjęty. Ale jest to jeden z wielu fałszywych poglądów na przebaczenie grzechów. Polega na tym, ze jeśli czujemy się po spowiedzi usznej dobrze, to zostało nam przebaczone. Równie dobrze byśmy mogli powiedzieć, że środki odurzające są dobre, bo po ich zażyciu ludzie czują się dobrze. Jest wiele rzeczy po których ludzie czują się dobrze, a w rzeczywistości są złe. Inny fałszywy pogląd na przebaczenie grzechów z którym często się spotykam, to  że moje dobre uczynki anulują złe. Czyli jak robię coś dobrego, to zostaje mi to zaliczone na konto moich złych uczynków. I w ten sposób przebaczenie zależy od bilansu. Jeśli tych dobrych jest więcej niż złych to mam przebaczone. Drodzy musimy się przyjrzeć temu co mówi Pismo na ten temat, co Bóg powiedział. Tu nie chodzi o to, jak ja się czuje, tylko czy faktycznie zostało mi przebaczone jako owemu paralitykowi.
Zwróćmy uwagę, że gdy Jezus odpuścił grzechy temu człowiekowi, to faryzeusze i uczeni w piśmie oburzali się mówiąc, że Jezus bluźni (w. 3). Bluźnierstwo Jezusa miało polegać na tym, że grzechy może odpuszczać tylko  Bóg (Mk 2,7). I mieli w tym całkowitą racje, żaden człowiek nie może drugiemu człowiekowi odpuszczać grzechów, ale Jezus będą Bogiem mógł to czynić. Możemy jedynie przebaczyć komuś kto zawinił wobec nas. Jeśli ktoś ci wyrządził krzywdę i ta osoba prosi cię o przebaczenie, możesz jej przebaczyć, ale nie możesz uczynić, że będzie  miała przebaczone w niebiańskim sądzie przed Bogiem, to może dokonać tylko Bóg. Dlatego, że tylko Bóg ma moc przebaczania grzechów i nigdzie i nigdy nie dał ludziom takiej mocy. Tak więc przebaczenie grzechów możemy uzyskać jedynie od Boga, a nigdy od człowieka. Ksiądz nie może ci przebaczyć grzechów, bo sam potrzebuje przebaczenia. Nie może tego również uczynić pastor czy jakikolwiek inny człowiek. Nie może ci również przebaczyć twoich grzechów jakiś, anioł, Maria matka Jezusa czy jakiś szczególnie „święty człowiek” czy uważany za jakiegoś wyjątkowego. Nie możesz także ty sam odpokutować swoich grzechów przez dobre uczynki, ofiary, pokutę zadaną przy spowiedzi, sakramenty itp.
Żadna z tych osób, ani my sami nie możemy oczyścić się z grzechów. To prawo ma jedynie Bóg i Jezus Chrystus, bo jest Bogiem. To Chrystus umarł za grzech, to On stał się ofiarą przebłagalną za grzechy ludzi (Rzym 3,25) to On przelał swoją krew, która oczyszcza nas od wszelkiego grzechu przez wiarę w Niego (1 J 1,7). To On wymazał naszą winę, obciążający nas list dłużny, On zapłacił Bogu należną sumę za nasze grzechy i może dzisiaj je przebaczyć. Pismo Święte w wielu miejscach mówi, że przebaczenie grzechów należy tylko do Boga. Jeśli ktoś z ludzi mówi dzisiaj, że Bóg dał mu moc odpuszczania grzechów to kłamie i zwodzi innych.
 zwróćcie uwagę na inne fragmenty pisma:
Dawid mówi w Psalmie 32 tak:
Psalm 32:5  Grzech mój wyznałem tobie I winy mojej nie ukryłem. Rzekłem: Wyznam występki moje Panu; Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego.
Co Dawid robi? Komu Dawid wyznaje grzechy żeby zyskać odpuszczenie? Czy wyznaje te grzechy prorokowi, może innemu człowiekowi. Nie Dawid wyznaje Panu, a Pan odpuszcza. Skąd Dawid miał pewność, że wyznane grzechy Bogu zostaną przebaczone, że w niebiańskich księgach twoja wina zostanie wykreślona?
Prawo od początku mówiło, że grzech jest przeciwko Bogu, większość ofiar Starego Testamentu, które składano miały na celu przebłagać Boga za grzech.  W księdze kapłańskiej czytamy tak:
Kapłańska 5:5  Jeżeli więc ktoś ściąga na siebie winę przez jedną z tych rzeczy, niech wyzna to, przez co zgrzeszył,
5:6  I niech przyniesie za swoje przewinienie, które popełnił, jako pokutną ofiarę dla Pana, samicę z trzody, owcę albo kozę, na ofiarę za grzech, i kapłan dokona oczyszczenia go z jego grzechu.
Inny fragment mówi o ofierze, którą Aron składał za grzech:
Kapłńska 16:21  I położy Aaron obie swoje ręce na głowie kozła żywego, i wyzna nad nim wszystkie przewinienia synów izraelskich i wszystkie ich przestępstwa, którymi zgrzeszyli, i złoży je na głowę kozła, i wypędzi go przez wyznaczonego męża na pustynię.
22  Tak poniesie na sobie ten kozioł wszystkie ich przewinienia do ziemi pustynnej; a tamten wypuści tego kozła na pustynię.
Tak więc skąd Dawid miał pewność, że jak wyzna Bogu grzech, to zostanie mu przebaczone? Jego pewność wynikała ze Słowa Bożego z wiary w Słowo Boże. Bóg powiedział, że jak człowiek wyzna, to On przebaczy i na tym się Dawid opierał.
Gdy Dawid zgrzeszył przez cudzołóstwo z Batszebą i morderstwo Uriasza tak powiedział
Psalm 51:3  Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, Według wielkiej litości swojej zgładź występki moje!
 51:4  Obmyj mnie zupełnie z winy mojej I oczyść mnie z grzechu mego!
Apostoł Jan pisząc list do wierzących niemalże w taki sam sposób pisał o wyznawaniu grzechów jak Dawid mówiąc:
1 Jna 1:9  Jeśli wyznajemy grzechy swoje (Bogu), wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.
Cała biblia pełna jest przykładów, że grzechy odpuszcza tylko Bóg i że Jemu należy wyznawać swoje grzechy. Moglibyśmy tu wspomnieć Nehemiasza, który wyznaje Bogu grzechy, Daniela i wielu innych.
Zwróćcie uwagę na pewien fragment w Dziejach Apostolskich 8,18-24. Znajdujemy tam  historię jak Szymon Mag spostrzegł, że Duch Św. zostaje udzielony ludziom przez włożenie rąk apostołów. Więc przyniósł on pieniądze i chciał kupić od apostołów ten dar. Ale Piotr powiedział mu, że bardzo źle postąpił grzesząc w ten sposób i ma prosić Boga o przebaczenie Piotr mówi:
Dzieje Ap 8:22  Przeto odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca twego;.
Piotr nie miał mocy odpuszczać komukolwiek grzechów i Chrystus nikomu takiej mocy nie przekazał. Piotr mówił, że ten człowiek sam miał prosić Boga o przebaczenie, a wtedy jeśli uczyni to szczerze Bóg mu odpuści.
Jezus miał moc na ziemi odpuszczać jak czytamy w naszej historii (w. 6) dzisiaj również ma taką moc. Pamiętacie pewną kobietą grzesznice z Ew. Łukasza 7,36-50 która przyszła do Jezusa, płakała i namaściła Jego stopy olejkiem. Jezus powiedział do niej „Odpuszczone są grzechy twoje” (Łk 7,48), a inni zastanawiali się kim On jest jeśli nawet grzechy odpuszcza. Jeśli przyjdziemy do Niego z naszym grzechem i wyznamy go szczerze wierząc, że On na Krzyżu zapłacił za wszystkie nasze winy będzie nam przebaczone. Wszystko wokół może ci podpowiadać że tak nie jest. Myśli w twojej głowie mogą oskarżać cię, że twoje grzechy są zbyt wielkie, uczucia twoje mogą mówić jak to możliwe i powodować pewien niepokój. Szatan i ludzie będą mówić, że to nie prawda. Ale ty stań w wierze na słowie Bożym, wyznaj swe grzechy Panu i wiedz, że są przebaczone, że twój dług został zapłacony. Jest to przebaczenie pewne potwierdzone przez Jezusa Chrystusa, On spłacił twój dług.
A teraz jeśli próbujesz uzyskać przebaczenie przez człowieka, anioła, księdza, pastora czy kogokolwiek innego prócz Boga i Jezusa Chrystusa. I wszystko wokół może cię zapewniać, że twoje grzechy są odpuszczone. Twoje uczucia mogą mówić że tak jest, bo czujesz się lekki, ludzie mogą mówić że tak jest, twoje myśli będą cię zapewniały o tym że tak jest.  A Bóg mówi, że twoje grzechy są zatrzymane. I tragedią wielu ludzi będzie to, że przekona się o tym dopiero w dniu sądu kiedy już nic nie będą mogli zmienić.
Kościoły które obstają przy tym, że kapłani mają moc odpuszczania grzechów opierają swoje twierdzenia na fragmencie z Ew. Jana 20,21-23. Ale przeoczają, że słowa Jezusa zostały wypowiedziane w kontekście posłania do zwiastowania ewangelii (J 20,21). Wtedy kiedy apostołowie głosili ewangelię i ludzie przyjmowali ją grzechy zostały odpuszczone, a uczniowie mogli, to ogłosić. Natomiast wtedy kiedy ludzie odrzucali ewangelię ich grzechy zostały zatrzymane i również apostołowie mogli to ogłosić.
Następnie zobaczmy, że Jezus w naszej dzisiejszej historii potwierdził swoją moc do odpuszczania grzechów (Mat 9,5-6). Nie ma żadnej trudności powiedzieć do kogoś że jego grzechy są odpuszczone. Ale w jaki sposób możemy to pokazać? W jaki sposób dać na ziemi dowód odpuszczenia grzechów w niebie? Tym dowodem dla wszystkich było uzdrowienie paralityka.  Jezus nie pozostawił ludzi w niepewności co do tego, że On ma moc odpuszczać grzechy.  On pokazał tą moc przez widzialne świadectwo mówiąc do chorego „Wstań weź łoże swoje i idź do domu swego” (Mt 9,6). On uczynił to, abyśmy wszyscy wiedzieli i mieli pewność przebaczenia naszych win. Byśmy nigdy nie mieli wątpliwości, że krew Jezusa Chrystusa,  Syna Człowieczego oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. I choć odpuszczenie grzechów może wydawać się łatwiejsze niże przywrócenie zdrowia paralitykowi. W rzeczywistości przebaczenie grzechów było o wiele trudniejsze, bo wymagało śmierci Bożego Syna. Drogo jesteśmy kupieni. Zarówno Bóg jak i Pan Jezus Chrystus zapłacili najwyższą cenę. Bóg przez ofiarowanie Syna, a Syn przez ofiarowanie siebie samego. Wiarygodność i skuteczność ofiary Chrystusa została potwierdzona przez wszystkie jego cuda, przez zmartwychwstanie i przez posłanie Ducha Świętego. Jezus nie kazał wierzyć na ślepo, ale dał dowody, że jeśli uwierzymy to rzeczywiście jest nam przebaczone.
Bóg w swoim słowie wiele razy rysuje przed nami obraz co robi z naszymi grzechami gdy je przebacza w Chrystusie:
Psalm 103:12  Jak daleko jest wschód od zachodu, Tak oddalił od nas występki nasze.
W Jeremiasza w części (b) tego wiersza czytamy:
Jeremiasza 31:34  I Odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę.
W Micheasza natomiast
Micheasza 7:19  Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy.
W kolosan
Kolosan 2:14  On umorzył nasze długi, całą listę niespełnionych zobowiązań – skończył z nimi, gdy przygwoździł je do krzyża. (przekład nowego przymierza)

Następna rzecz jaką widzimy w naszym fragmencie,  to kolejność z jaką Jezus pomógł temu człowiekowi. Wyobraźcie sobie tą sytuacje. Jesteście chorzy, sparaliżowani i zaniesiono was do  Jezusa. Wiecie o  tym, że Jezus już wielu uzdrowił. I macie nadzieje, ze za chwile wy zostaniecie uzdrowieni, więc czekacie, aż zaczniecie chodzić, aż paraliż minie. Czekacie aż ten wielki nauczyciel o którym słyszeliście swoją mocą pokona chorobę. Ale okazuje się, że Jezus wcale nie zaczyna od uzdrowienia. Zaczyna od słów „odpuszczone są grzechy twoje” (Mt 9,2). Być może ten człowiek w pierwszej chwili poczuł się  zawiedziony, że Jego uzdrowienie nie nastąpiło od razu. Minął jakiś czas od momentu odpuszczenia grzechów do uzdrowienia, Jezus mówi do niego „ufaj”. Uważam że w ten sposób Jezus komunikuje nam ważną prawdę. Przedłożył On uzdrowienie duchowe nad uzdrowienie fizyczne. Uznał że odpuszczenie grzechów jest ważniejsze niż zdrowie tego człowieka. Być może choroba tego człowieka wynikała z jego grzechów. W tamtym czasie w Izraelu powszechnie uważano, że wszystkie choroby są wynikiem grzechu. Ale Pismo daje złożony obraz przyczyn choroby. Prawdą natomiast jest, że wszystkie choroby wynikają z upadku Adama w grzech i mają swoje źródło w oddzieleniu od Boga. Jezus pokazał nam, że usuwa grzech i usuwa wszystkie jego skutki. Przez postawienie przebaczenia przed uzdrowieniem komunikuje nam, że sprawy duch są na pierwszym miejscu.
Nawet w kościele jako nawróceni ludzie nie zawsze dostrzegamy co ma prawdziwą wartość. Nasze zdrowie duchowe, nasze duchowe potrzeby zawsze powinniśmy przedkładać nad potrzeby cielesne.
 C.S. Lewis  "Zmierzaj do nieba, a zdobędziesz i ziemię - mierz w ziemię, a nie zdobędziesz ani ziemi, ani nieba."
Jest wiele rzeczy, które uznajemy za ważne, ale nie ma nic ważniejszego od przebaczenia grzechów, od tego by imię moje było zapisane w Księdze żywota. Jezus często podkreślał tą prawdę przy różnych okazjach mówiąc:
Łukasza 9:25  Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, jeśli siebie samego zatraci lub szkodę poniesie?
Cóż z tego gdyby nawet ten paralityk został uzdrowiony,  a nie otrzymał odpuszczenia grzechów. W końcu, by zachorował po raz kolejny i zmarł, a bez przebaczenia poszedłby do piekła. Jezus powiedział,  że powinniśmy najbardziej radować się z tego, że imiona nasze są w  niebie zapisane (Łk 10,20). Jeśli otrzymałeś przebaczenie grzechów jak owy paralityk to, to jest prawdziwy powód do radości.
Innym razem gdy Jezus nakarmił  ludzi i oni chodzili za Nim, żeby jeszcze coś od Niego otrzymać On powiedział:
Jana 6:26 Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, szukacie mnie nie dlatego, że widzieliście cuda, ale dlatego, że jedliście chleb i nasyciliście się.
27  Zabiegajcie nie o pokarm, który ginie, ale o pokarm, który trwa, o pokarm żywota wiecznego, który wam da Syn Człowieczy: na nim bowiem położył Bóg Ojciec pieczęć swoją.
Wciąż musimy mieć to na uwadze, by potrzeby naszego  ciała, potrzeby naszej codzienności nie zdominowały naszego życia duchowego, bo pokarm tego świata ginie, ale Boże sprawy trwają na wieki. Zanim dojdzie do prawdziwych zmian w twoim życiu w relacji między tobą a Bogiem najpierw musi nastąpić pojednanie. Przebaczenie grzechów i sprawy duchowe powinny być dla nas absolutnym priorytetem, od tego zależy nasze wieczne życie.
Podsumowując:
1.      Tylko Bóg może odpuszczać grzechy i czyni to, przez wiarę w Chrystusa. Dlatego nasze grzechy powinniśmy wyznawać szczerze Bogu i odwracać się od nich.
2.      Jezus potwierdził swoją moc do przebaczania grzechów, bo jest Bogiem. Przychodząc do Niego po oczyszczenie możemy mieć całkowitą pewność, że w niebiańskim sądzie nasz list dłużny jest wyczyszczony.
3.      Najważniejsze jest dobro mojej duszy i sprawy Królestwa Bożego. Amen
                                                        



Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń