środa, 10 września 2014

Działania kontrreformacyjne Ks. Piotra Skargi.


Działalność kontrreformacyjna  ks. Piotra Skargi obejmuje około 40 lat drugiej połowy XVI w i początek XVII były to burzliwe lata reformacji w Europie.
Piotr Skarga urodził się w 2 lutego 1536 r. w Grójcu na Mazowszu w rodzinie szlacheckiej Michała i Anny ze Świętków. Był najmłodszym spośród szóstki ich dzieci miał jeszcze trzech braci i dwie siostry. Według niektórych przekazów historycznych nazwisko skarga zawdzięczał swojemu dziadkowi, (Janowi Powęskiemu), który nieustannie się o cos procesował.
Piotr kształcił się w szkole parafialnej w Grójcu. Bardzo szybko stracił swoją matkę, bo już w wieku 8 lat. Cztery lata później w wieku 12 lat został osierocony przez ojca, od tego czasu wychowywało go starsze rodzeństwo. Jednak z domu rodzinnego Skarga wyniósł silną pobożność katolicką i był wewnętrznie przekonany o słuszności wiary katolickiej. Na Mazowszu gdzie się wychowywał nie było to nic niezwykłego. Cały ten rejon był ostoją katolicyzmu, a wpływy reformacyjne miały tam niewielki posłuch, a protestantów można liczyć na palcach. W wieku 16 lat rozpoczął studia na Akademii Krakowskiej. W tym czasie Akademia Krakowska już zmagała się z silnymi prądami reformacyjnymi, które młody Skarga tępił z całą mocą i tam również zdobywał doświadczenie do przyszłych działań kontrreformacyjnych. Po trzech latach studiów ukończył wydział filozoficzny ze stopniem bakałarza, ale prawdopodobnie z powodu braku pieniędzy nie mógł kontynuować dalej nauki. W 1555 roku podjął pracę w szkole parafialnej przy kolegiacie św. Jana w Warszawie gdzie jeszcze bardziej utwierdził się w swoich przekonaniach katolickich. Od 1557 roku wychowywał nieletniego Jana Tęczyńskiego syna wojewody lubelskiego. Dzięki znajomości z Ojcem Jana Tęczyńskiego mógł wyjechać do Wiednia. Po powrocie z zagranicy skarga poznał   biskupa kujawskiego,  Jakuba Uchańskiego. Prawdopodobnie pod jego wpływem postanowił zostać księdzem. Ale wydaje się, że główną motywacją skargi było zrobić coś przeciw rozwijającej  się reformacji przez co kościół katolicki tracił coraz więcej wiernych. Jego przywiązanie do kościoła, a także silny patriotyzm nakazywały działać. Osobiście uważał, że protestantyzm jest zagrożeniem dla jedności państwa polskiego i dla wiary katolickiej. W 1564 roku otrzymał święcenia kapłańskie we Lwowie. Największy przełom w jego życiu nastąpił w 1569 roku kiedy postanowił wstąpić do zakonu Jezuitów. Wyjechał do Rzymu i kształcił się tam 12 lat. Towarzystwo Jezusowe od którego powstała nazwa Jezuici, to zakon założony w 1534 roku przez Ignacego Loyolę.  Głównym zadaniem Jezuitów było występowanie przeciw reformacji, umacnianie katolicyzmu, kształcenie duchownych. Później Ks. Skarga napisał o tym zakonie: „mocne i potrzebne na heretyków żołnierze rodzi i wypuszcza”. Po powrocie do rzeczypospolitej osiadł w pułtusku, gdzie był kaznodzieją i wykładowca w kolegium Jezuickim. Później jednak wyjechał do Wilna i zajął się tym co najbardziej lubił, czyli zwalczaniem na kazalnicy i pismach drukowanych „heretyków” jak nazywał kalwinistów, luteran, a także prawosławnych. A trzeba mu przyznać, że w swoich wystąpieniach był bardzo przekonywujący i żywiołowy. Jedna z relacji tak opisuje jego przemówienia "Skarga był z natury osobowością energiczną, żywą (...). Zaraz po wstąpieniu na ambonę cały płonął, grzmiał jak burza, olśniewał jak błyskawica, uderzał jak piorun. Czasem prosił i błagał, modlił się i na twarz upadał przed Panem, by za chwilę, zdjęty oburzeniem, miotać zaklęcia i groźby".
Podczas płomiennych przemówień Skarga zawzięcie krytykował innowierców. W 1581 r. apelował do biskupa wileńskiego Jerzego Radziwiłła, aby był „na heretyki zaostrzonym słupem”. Efektem jego gorliwej działalności kaznodziejskiej w Wilnie było przyjęcie w 1586 roku katolicyzmu przez podkanclerzego Wielkiego Księstwa Litewskiego Lwa Sapiehę.
Ks. Piotr Skarga cieszył się także względami króla Stefana Batorego, który przekształcił kolegium Jezuickie w Wilnie w akademie, a Skarga został jej rektorem. W 1588 roku otrzymał zaszczytną funkcje kaznodziei na dworze Zygmunta III Wazy, zdecydowanego katolika, który jednak pozwalał na pewną swobodę religijną w kraju. Tam poświęcił się w pełni swojej działalności kontrreformacyjnej. Krytykował szlachtę za tolerowanie herezji protestanckiej, sympatyzowanie z nią, rozwiązłe życie i nie troszczenie się o losy ojczyzny przez nie tępienie heretyków. Jako królewski kaznodzieja krytykował polskie skłonności do tolerowania herezji i względną swobodę jaką cieszyli się protestanci w Polsce. Był zdecydowanym przeciwnikiem zawartej w 1573 roku konfederacji warszawskiej  gwarantującej prawa „innowiercą”. W kierunku tej konfederacji i jej zwolenników Skarga rzucał najgorsze wyzwiska. Nazywał ją dzikim, piekielnym, wilczym i tyrańskim prawem. Szlachcica przyjmującego reformację określał mianem „bezbożnego wyrodka, niesprawiedliwego drapieżcy, lwa jadowitego, psa głodnego”, a przy tym używał bardzo obrazowego języka. Wzywał do unieważnienia tejże konfederacji, a także napisał dzieła „upomnienie dla ewangelików” i „proces nad konfederacją”
Z powodu swojej bezkompromisowości był przez wielu ceniony i przez wielu znienawidzony,  określano go mianem, bezwzględnego, wroga herezji i ślepego w swoim zacietrzewieniu. Znalazł również skutecznych sprzymierzeńców w walce przeciw protestantom był to, Nuncjusz apostolski Alojzy Lippomono i biskup warmiński Kardynał Stanisław Hozjusz. Z czasem ich działania zaczęły przynosić skutek i wielu przedstawicieli szlachty, którzy początkowo przyjęli protestantyzm w końcu wracało na wiarę katolicką. Skutkiem działań kontrreformacyjnych było uchwalenie przez sejm w 1658 r wygnanie braci polskich, a w 1668 roku pod karą banicji zabroniono porzucania wiary katolickiej. Choć Ks. Piotr Skarga nie doczekał tych uchwał, to jednak były one w jakimś stopniu jego zasługą i owocami  jego pracy. W 1606 roku gdy sejm polski uchwalił karanie podżegaczy zamieszek antyprotestanckich, to właśnie ks. Piotr Skarga w porozumieniu z nuncjuszem apostolskim przekonał biskupów i króla, by wycofali zgodę na tę ustawę. Była to tzw. „noc Jezuitów” podczas której posłowie zarówno katoliccy oraz protestanccy opuścili sejm bez uchwał. Doprowadziło to nawet do wojny domowej znanej jako „rokosz Zebrzydowskiego”. Był to bunt szlachty, która oskarżała króla o sprzyjanie Jezuitom. Skarga triumfował, bo jak twierdził „jeśli nawet ojczyzna zginie, przy wierze pozostaniemy”.
W 1612 roku osobiście interweniował u króla, by skazanego za przerwanie procesji Bożego Ciała Franco de Franco (kalwinistę) spotkała surowa kara. Nieszczęśnikowi wyrwano język, poćwiartowano ciało i powieszono je na pręgierzu. Kilka dni później w Wilnie doszło do pogromu antyprotestanckiego: zabito pastora, spalono kościół i bibliotekę. Piotr Skarga bronił  skutecznie sprawców zamieszek i dopilnował, żeby nie spotkała ich żadna kara.
Wydał także „Kazania sejmowe” których  nigdy nie wygłosił. Zwracał się w nich do szlachty i narodu, by odrzucili herezje i byli wierni kościołowi katolickiemu. Przy tym używał bardzo soczystego języka, który był charakterystyczny dla tego okresu historii w dysputach teologicznych. W wyniku działań kontrreformacyjnych Skargi burzono protestanckie kościoły i zakazywano stawiać nowych, profanowano cmentarze, a w niektórych miejscowościach zakazywano pełnić funkcji urzędowych przez protestantów.
Obowiązki nadwornego kaznodziei ks. Piotr Skarga pełnił przez 24 lata. W ostatnim  okresie swojego życia zrezygnował z powodów zdrowotnych. Zmarł 27 września 1612. Kościół katolicki podjął działania w XX wieku by uczynić ks. Piotra Skargę świętym i rozpoczął się proces beatyfikacyjny. Ale po odsłonięciu krypty Jezuity proces przerwano, bo pojawiły się podejrzenia, że mógł zostać pochowany w letargu, a później obudzić się w krypcie na co wskazywały znaki po paznokciach w trumnie. Z tego powodu pojawiły się wątpliwości czy jego myśli były czyste w chwili śmierci.



Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń