sobota, 20 września 2014

Powołanie i misja apostołów Mateusza 10,1-15


Drodzy dzisiaj przechodzimy do 10 rozdziału Ewangelii Mateusza. Właściwie cały ten rozdział w jakiś sposób łączy się z misją głoszenia ewangelii. Zaczynamy od wyboru uczniów, później następuje ich posłanie, następnie Jezus przepowiada prześladowania wobec uczniów i tych którzy głoszą ewangelię. Później wzywa do posłuszeństwa Bogu pomimo prześladowań i zapewnia o ochronie i opiece jaką doświadczą przez niego posłani misjonarze. Ten 10 rozdz. kończy się słowami, że tak musi się stać bo ewangelia przynosi pewien podział. Jezus przyszedł oddzielić owce od kozłów, zbawionych od nie zbawionych, dobrych od złych.
Teraz poświęcimy uwagę na pierwsze  15 wierszy tego rozdziału.

1.      Wyjątkowość dwunastu
Czytamy w naszym tekście o wyborze dwunastu i o misji jaką Jezus im zlecił. Jasną rzeczą jest, że z Jezusem chodziło o wiele więcej uczniów niż dwunastu. W Dziejach apostolskich czytamy o 120 zgromadzonych (Dz. 1,15) w Jana 6,66 czytamy, że gdy Jezus porównał siebie do chleba żywota, wielu uczniów przestało z nich chodzić. Również w Dziejach Ap. Czytamy o wyborze Macieja (Dz. 1,23). Był to człowiek, który przebywał w otoczeniu Jezusa, aż od chrztu Jana, ale z początku nie należał do grona dwunastu. Do czego zmierzam? Dlaczego to wszystko podkreślam? Ano dlatego, że grono dwunastu apostołów jest absolutnie wyjątkowe. Są to wybrani ludzie powołani przez Jezusa z pośród innych, by być fundamentem powstającego kościoła. To właśnie oni mieli decydować o kształcie przyszłego kościoła. O tym co będzie nauczane i jak kościół ma wyglądać w przyszłych wiekach. Później miało się okazać, że Judasz jest zdrajcą, którego zastąpił Maciej. Wydaje mi się, że należy to  ciągle przypominać, bo to wyznacza nam pewien kierunek w jakim mamy podążać i co mamy uważać w kościele za autorytet. Żyjemy w czasach, gdzie coraz częściej słyszymy o nowych apostołach dorównujących autorytetem dwunastu, których Bóg rzekomo wzbudza kościołowi na nowo, by wyznaczać mu nowy kierunek.
Obecnie w Polsce szeroko tą idee promuje tzw. Ruch Nowo Apostolski, Ruch Trzeciej Fali, czy Ruch Nowej Reformacji Apostolskiej, którego przywódca jest niejaki  Peter C. Wagner. autor książki „Trzęsienie ziemi w kościele”.  W której mocno promuje nowych apostołów powołanych przez Boga. Głosi on również, że Bóg pragnie odnowić służbę apostolską na wzór dwunastu w Nowym  Testamencie. Sam również wyznacza apostołów w których rozpoznaje takie powołanie. O co w tym wszystkim  chodzi? Drodzy chodzi w tym  wszystkim o autorytet. Ci nowi apostołowie i te ruchy które promują taki sposób budowania kościoła pragną takiego  mandatu i posłuchu w kościele jaki miało dwunastu. Pragną oni wciąż rozbudowywać zamknięte objawienie zapisane w Biblii i dodawać do niego nowe rzeczy. Co jest zupełnie sprzeczne ze Słowem Bożym
W liście do Efezjan czytamy
Efezjan 2:20  Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,
Kościół jest zbudowany na fundamencie dwunastu apostołów. Czytamy dzisiaj że Jezus wywołał spośród innych uczniów dwunastu i zlecił im specjalną misję. Misje utwierdzenia kościoła. Powołał ich by byli fundamentem na którym kolejne pokolenia mają budować. Dzisiaj ci nowi apostołowie chcą zakładać nowy fundament, ale nie Boży tylko swój. Fundament już jest założony, to jest nauka apostolska, która jest zapisana w Słowie Bożym i nie ma potrzeby zakładania czegoś nowego. Każdy kto dzisiaj podważa ten fundament lub chce go w jakiś sposób poprawiać nie przychodzi od Boga, ale od złego.
Zwróćcie uwagę co czytamy o pierwszym kościele
Dzieje Apostolskie 2:42  I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.
W jakiej nauce trwał pierwszy kościół? Czy trwał w nauce jakiejkolwiek? Czy zebrali to, co kto wiedział o Bogu, uznali to za dobre  i zaczęli to praktykować? W jaki sposób pierwszy kościół rozstrzygał spory teologiczne? Drodzy, to wszystko było pod autorytetem apostołów, tych wyjątkowych dwunastu ludzi, których Jezus powołał. Oni trwali w nauce Szymona zwanego Piotrem, Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba syna Zebedeusza, Jakuba syna Alfeusza, Tadeusza, Jana, Szymona Kananejczyka i później Macieja.
Tam gdzie ten fundament apostolski jest podważany lub na nowo budowany, poprawiany lub niektórym osobom przypisuje się autorytet równy apostołom. W tych miejscach zawsze spotykamy dodatkowe uzupełniające objawienie po za Słowem Bożym, często z nim sprzeczne i ciągle poszerzane. Ma to miejsce w społecznościach o których wspomniałem, ma to miejsce w kościele katolickim, ma to miejsce u gdzie wierzy się, że papież jest następcą Piotra apostoła i z tego tytułu ma prawo dodawać wciąż nowe dogmaty. Ma to miejsce u  Świadków Jehowy gdzie rolę apostołów zastępuje ciało kierownicze.
Zwróćmy się do dziejów apostolskich i prześledźmy proces wyboru Macieja, który miał zastąpić Judasza, by zająć jego miejsce w gronie dwunastu.    To pozwoli nam zobaczyć jeszcze głębiej, że apostołowie wybrani przez Jezusa, to szczególni ludzie mający stanowić jedyny w swoim rodzaju trzon przyszłego kościoła.
Dzieje Ap. 1:20  Napisano bowiem w księdze Psalmów: Niech siedziba jego stanie się pusta I niech nikt nie mieszka w niej. oraz: A urząd jego niech weźmie inny.
21  Trzeba więc, aby jeden z tych mężów, którzy chodzili z nami przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał między nami,
22  Począwszy od chrztu Jana, aż do dnia, w którym od nas został wzięty w górę, stał się wraz z nami świadkiem jego zmartwychwstania.
23  I wskazali dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, którego też nazywano Justem, i Macieja.
Po pierwsze czytamy, że w wyborze dwunastego apostoła mającego zastąpić Judasza musiał być człowiek, który znał Jezusa osobiście i chodził z nim i z uczniami. Kolejnym warunkiem jest, że musiał przebywać z Jezusem i z uczniami aż od chrztu Jana do wzięcia Jezusa do nieba. To jest ponad trzy lata. Następnie musiał być świadkiem  zmartwychwstania, czyli musiał widzieć Jezusa zmartwychwstałego, by mógł dzielić się tym świadectwem z innymi. To więc w związku z tym pytam, który z dzisiejszych tzw. Apostołów spełnia te kryteria? Oczywiście żaden. Musimy sobie jasno powiedzieć, że mandat apostołów Jezusa jest nieodnawialny i wygasł wraz ze śmiercią ostatniego z nich. Ani Jezus, ani apostołowie nie przekazali nikomu takiego autorytetu jak mieli oni sami. Gdy kształtował się kanon Nowego Testamentu w III i IV wieku jednym z głównych kryteriów natchnienia pism było ich pochodzenie spod ręki apostołów lub ludzi którzy blisko znali apostołów.
Żeby jeszcze bardziej potwierdzić wyjątkowość dwunastu zwróćmy się do Ks. Objawienia.
Czytamy tam o nowym Jeruzalem stępującym z nieba od Boga.
Objawienie 21:14  A mur miasta miał dwanaście kamieni węgielnych, na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka.
Ile kamieni węgielnych było w murze miasta? Ile imion było  na tych kamieniach? Jakie to były imiona? Drodzy nie tylko wiemy ile imion było i znamy dokładnie ich liczbę, ale każdy czytający Słowo Boże mógłby je wymienić. Są to imiona tych ludzi których Jezus powołał, tych którym Jezus obiecał, że w przyszłości będą siedzieli na tronach w Jego Królestwie i będą sądzić dwanaście pokoleń Izraela.
Jeśli słyszycie dzisiaj gdziekolwiek i od kogokolwiek, o tzw. Apostołach, których należy słuchać, którzy mają wyjątkową społeczność z Jezusem i przynoszą jakieś nowe rzeczy i nowe objawienie. Wiedzcie że powinniśmy słuchać dwunastu apostołów baranka, nauki apostolskiej zapisanej w Nowym Testamencie. Drodzy nie dajmy swojej duszy podbić w niewolę.

2.      Wybrany Izrael
Następnie czytamy, że Jezus posyła tych ludzi na misje, do Izraela. Jeszcze w tej chwili mają nie iść  do pogan i do Samarytan. To ma się stać później, najpierw Jezus koncentruje swoją uwagę na ludzie przymierza. To nie znaczy, że ewangelia dla pogan i samarytan ma nie być dostępna. Później przecież czytamy u Mateusza, że Jezus posyła uczniów na cały świat i do wszystkich narodów. Tak więc nakaz głoszenia Izraelowi w tej sytuacji ma charakter chwilowy. Gdy Izrael jednak odrzuci posłanego Mesjasza, ewangelia będzie zwiastowana wszystkim. Ale  to uświadamia nam, że Żydzi w tym planie zbawienia świata mieli zawsze szczególne uprzywilejowane miejsce. To im zostały dane obietnice, to im objawiał się przez wieki Bóg, to z tego narodu miał pochodzić Zbawiciel. To oni mają przywilej pierwsi usłyszeć ewangelię. Bóg nie zapomina o swoim przymierzu z tym narodem. Jestem przekonany, że nie zapomniał o nich również i dzisiaj. Chociaż niektórzy mówią, że kościół zajął ich miejsce i Bóg nie ma szczególnych planów do tego narodu, to jednak nie znajduje to potwierdzenia w Piśmie Św. Chociażby słowa apostoła Pawła.
Rzymian 11:25  A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą,
26  I w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel I odwróci bezbożność od Jakuba.
27  A to będzie przymierze moje z nimi, Gdy zgładzę grzechy ich.
28  Co do ewangelii, są oni nieprzyjaciółmi Bożymi dla waszego dobra, lecz co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców.
29  Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże.
Paweł mówi wyraźnie, że przyjdzie dzień gdy Izrael odwróci się od swojej bezbożności i resztka tego  narodu uzna Jezusa Chrystusa za swojego Zbawiciela. Wtedy skończy się czas pogan i Bóg na nowo zwróci się w stronę Izraela. Będą to już czasy ostatnie. Prorok zachariasz powiedział o tym w ten sposób
Zachariasza 12:10  Lecz na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalemu wyleję ducha łaski i błagania. Wtedy spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli, i będą go opłakiwać, jak opłakuje się jedynaka, i będą gorzko biadać nad nim, jak gorzko biadają nad pierworodnym.
Jak dotąd, to się nie stało. Izrael nadal trwa w swojej zatwardziałości i nie widzą, że zabili swojego Mesjasza. Jednak zbliża się dzień kiedy spojrzą na Niego innymi oczami. Kiedy zobaczą w Chrystusie swojego Zbawiciela, a wtedy ukorzą się i będą pokutować. To wszystko wciąż przed nami.

3.      Darmowa posługa
Warto również przyjrzeć się w jaki sposób apostołowie mieli wykonywać swoją misje wśród ludzi do których szli.
Jezus mówi do nich:
Mateusza 10:8  Chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo wzięliście, darmo dawajcie.
Gdyby uczniowie brali pieniądze za swoją posługę uzdrowienia mogliby być bogatymi ludźmi. Z pewnością gdy zostali obdarzeni tą mocą i usługiwali w ten sposób, to wokół siebie mieli tłumy. Podejrzewam, że ludzie nawet chętnie by im dawali pieniądze z wdzięczności za doświadczoną ulgę. Ale Jezus zabronił im tego czynić. Powiedział „darmo wzięliście darmo dawajcie”. Jezus uczynił tak, by pokazać charakter ewangelii. Chciał w ten sposób zakomunikować odbiorcom  błogosławieństw, że uzdrowienie i zbawienie od Boga nie jest czymś co można kupić. Bóg daje swoje błogosławieństwa na podstawie łaski. Królestwo Boże rządzi się zupełnie innymi prawami niż Królestwo tego świata. W tym świecie niemal wszystko ma swoją cenę złota. Chcesz coś mieć musisz zapłacić. Jeśli jest to rzecz bardzo wartościowa musisz zapłacić odpowiednio więcej. Ile człowiek byłby gotowy zapłacić za życie wieczne jeśli  miałby pewność, że za wpłaconą sumę je otrzyma. Podejrzewam, że byłby gotowy zapłacić każdą cenę. Ale nie może tego zrobić, bo zbawienia i przebaczenia grzechów nie możemy kupić. Ale to czego nie możemy kupić Bóg chce nam ofiarować za darmo.
Rzymian 3:24  I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,
I chce nam ten najcenniejszy dar ofiarować darmo nie dlatego, że jego wartość jest niewielka, ale dlatego że wymaga cena została już zapłacona przez Jezusa na krzyżu. Przez odkupienie w Chrystusie Jezusie otrzymujemy te błogosławieństwa. On zapłacił za nasze zbawienie dlatego teraz możemy czytać i rozumieć Izajasza 55
Izajasza 55:1  Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko!
2  Czemu macie płacić pieniędzmi za to, co nie jest chlebem, dawać ciężko zdobyty zarobek za to, co nie syci? Słuchajcie mnie uważnie, a będzie jedli dobre rzeczy, a tłustym pokarmem pokrzepi się wasza dusza!
Właśnie to, przez swoją posługę mieli komunikować apostołowie, że nie trzeba mieć pieniędzy, żeby doświadczyć największego z możliwych darów, daru życia wiecznego. Jezus nie chciał, żeby kupczyli słowem Bożym i nie pozostawiał cienia wątpliwości,  że Boża moc nie jest na sprzedaż.
W dziejach Apostolskich w 8 rozdz. czytamy o Szymonie, który widział moc apostołów i chciał posiadać podobną. Z tego powodu przyniósł pieniądze dla uczniów i chciał kupić dar, który oni mieli.
Dz. Apostolskie 8:20  A Piotr rzekł do niego: Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży.
 W czasie, kiedy Charles Spurgeon znany baptystyczny kaznodzieja głosił w Londynie, pewien człowiek  z branży cyrkowej Barnum chciał wypełnić swój namiot po brzegi widownią. Usłyszał o tym młodym kaznodziei w Anglii, który przyciągał na swoje kazania ogromne tłumy ludzi. Barnum złożył mu ofertę by, Spurgeon przyjechał do Ameryki reklamować się i przemawiać w jego namiocie. Barnum zaproponował mu ogromną ilość pieniędzy, aby go na to namówić. Wtedy Spurgeon  przeczytał mu jeden werset z Pisma Świętego,
„Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży”.
Jezus powiedział  do uczniów „darmo wzięliście darmo dawajcie. W ten sposób wyznacza kierunek służby swoim uczniom i przyszłemu kościołowi. Kościół nie jest instytucją i nie  może być instytucją w której chodzi o zyski materialne. Nie może być miejscem w którym są ceny za posługi, a motywem pozyskiwania ludzi są pieniądze. Gdy kościół czyni w ten sposób nie wiele różni się od świata. Staje się raczej wtedy biznesem i bardziej przypomina firmę niż duchowy szpital dla grzeszników.
Nieraz oglądamy kaznodziejów w telewizji, którzy zbierają na swoich kampaniach uzdrowieńczych ogromne sumy pieniędzy łudząc ludzi nadzieją zdrowia, odpowiedzi na modlitwy, pomnożenia majątku itp.. rzeczy. Mówią „możesz to wszystko otrzymać w tej chwili pod warunkiem,  że dasz odpowiedni zasiew”. Jakże te nawoływania są sprzeczne z tym co powiedział Chrystus.
Jezus przestrzega uczniów, by nie wołali za posługę pieniędzy i nauczyli się w służbie ufać Bogu i oczekiwać jego zaopatrzenia. Mając nadzieje, że Pan w danym miejscu gdzie będą przebywać pobudzi kogoś do zatroszczenia się o ich doczesne potrzeby.
Z jednej strony ci którzy głoszą ewangelię mają nie wołać pieniędzy,  a z drugiej strony Pan mówi, że mogą żyć z ewangelii (w. 10). Czy nie jest to sprzeczność, ależ nie? Apostoł Paweł nie prosił o pieniądze, ale był wdzięczny tym, którzy w ten sposób go błogosławili. Ci którzy pełnią ta posługę nie mogą czynić tego z chciwości dla pieniędzy, wykorzystując innych. Ale Jezus mówi jednak, że mogą mieć z tego utrzymanie. Spotkałem się tutaj z dwoma skrajnościami. Pierwsza z nich, to potępianie tych nauczycieli , kaznodziejów i pracowników kościoła którzy otrzymują z tego tytułu uposażenie. Często w tych społecznościach gdzie panują przekonania że kaznodzieja musi pracować na własne utrzymanie po za kościołem, sprawy duchowe nie zawsze są dopilnowane. Duszpasterz przychodzi zmęczony z pracy, często ma jeszcze rodzinę i nie ma czasu przygotować nauczania, odwiedzić ludzi, modlić się o nich, zająć się planowaniem ewangelizacji i działaniami misyjnymi itp. rzeczami. 
Druga zaś skrajność, to taka gdzie kaznodziejowie nie chcą pracować gdy nie otrzymają odpowiednio dużych pieniędzy lub uważają, że nie mogą splamić się żadną inna pracą. Kiedyś miałem do czynienia z kaznodzieją,  który mobilizował ludzi do różnych prac w kościele, ale sam nigdy nic nie zrobił i nie pomagał im. Z tego  powodu ludzie byli niechętni do angażowania się i narzekali na niego.
W historii Kościoła znajdujemy kilku mężów Bożych, którzy nie chcieli być posądzeni o to, że swoją służbę sprawują dla pieniędzy i postanowili nigdy nikogo nie prosić o nie, a jednak Bóg troszczył się o  nich. I zawsze ich potrzeby były zaspokojone choć sprawowali bardzo rozbudowaną służbę, która wymagała dużych nakładów finansowych. Jednym z tych ludzi był Georg Muller, który prowadził kilka sierocińców w Bristolu.
Przez 63 lata służby Müller dał chrześcijańskie wykształcenie ponad 122 tysiącom dzieci, rozdał około 280 tys. Biblii i prawie 1,5 mln Nowych Testamentów w kraju i zagranicą. Około 250 tys. funtów wysłał misjonarzom na całym świecie przez a przez jego służbę było wspieranych ponad 120 tys. ludzi. Przez całe swoje życie wydał ponad 1,5 miliona funtów. Dzisiaj to sumę trzeba by było odpowiednio powiększyć o inflacje
 Inną osobą był  Hudson Taylor znany misjonarz z Chin. Później z jego dzienników dowiadujemy się:
„A mimo to w jakiś cudowny sposób pieniądze przychodziły często niemalże w ostatniej chwili, jak już nie miał absolutnie co do ust włożyć, ktoś z jego krewnych czy przyjaciół, którzy interesowali się nim i jego pracą w Chinach, przysyłał mu pomoc. Hudson zdawał sobie sprawę z tego, że widocznie sam Bóg poruszał ich serca ku temu. Dzięki czemu jego wiara i zaufanie w stosunku do swego Ojca Niebieskiego wielce jeszcze wzrosły”.
Dzięki takiej postawie  jak prezentowali apostołowie i wyżej wspomniani naśladowcy Chrystusa, ewangelia mogła przemawiać z całą mocą. Nikt nie mógł ich posądzić o to, że sprawują swoją służbę dla zysku.
I ostatnia rzecz jaką chciałem poruszyć to waga poselstwa jaka została nam powierzona.

4.      Waga poselstwa
Wydaje mi się, że nieraz możemy nie do końca zdawać sobie sprawę z wagi poselstwa, które zostało nam powierzone.
Jezus mówi
Mateusza 10:14  I gdyby kto was nie przyjął i nie słuchał słów waszych, wychodząc z domu lub z miasta onego, strząśnijcie proch z nóg swoich.
10:15  Zaprawdę powiadam wam: Lżej będzie w dzień sądu ziemi sodomskiej i gomorskiej niż temu miastu.
Sprawy ewangelii są to sprawy życia i śmierci, sprawy najwyższej wagi. Posłowie których Jezus wysyła to posłowie Króla Królów i Pana Panów. Nie słuchanie tych posłów, odrzucanie poselstwa z jakim przychodzą to narażenie się na najsroższy gniew Boży, to odrzucenie samego Chrystusa. Bóg wysyła posłów i misjonarzy po całej ziemi, by ludzie mogli usłyszeć ewangelię, ale wielu z tych którzy słyszy nie chce się upamiętać czyniąc to, na swoja własną zgubę. Dzień sądu dla tych którzy odrzucili Chrystusa nie chcąc się upamiętać i dać wiary Jego słowom, będzie dniem strasznej odpłaty.
Miasta o  których Jezus wspomniał Sodoma i Gomora były bardzo niegodziwe. Panowała tam niesprawiedliwość, grzechy natury seksualnej, homoseksualizm, wyzysk. A jednak Jezus powiedział, że w dzień sądu będzie lżej tym miastom niż tym którzy odrzucili Chrystusa. To jest poważne ostrzeżenie dla każdego, by nie gardzić ewangelią.  Odrzucenie Chrystusa to najcięższy grzech jakiego  można się dopuścić, to grzech przeciw Duchowi Świętemu, który nie może być już odpuszczony, to grzech na potępienie. Istnieje często przekonanie, że jeśli przyjmiesz ewangelię to z tego tytułu czekają cię pewne obowiązki i jakieś błogosławieństwa. Ale jeśli nie przyjmiesz, nic się nie dzieje. Nie, jeśli przyjmiesz jesteś zbawiony, jeśli nie przyjmiesz jesteś potępiony. Ktoś powiedział, że nie jest trudno iść do piekła, wszystko co musisz zrobić to nic.
Jana 5:10  Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim.
Podsumowując
1.      Apostołowie wybrani przez Jezusa to wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju grupa będąca fundamentem Chrześcijańskiego kościoła. Zostawili oni dla przyszłych pokoleń naukę apostolską byśmy wiedzieli w co mamy wierzyć i jak naszą wiarę praktykować.
2.      Po drugie Izrael to wciąż Naród wybrany i w odpowiednim czasie Bóg zwróci się ku nim.
3.      Po trzecie służba kościoła i wierzących nie może być motywowana chęcią zysków finansowych.
4.      I po czwarte waga poselstwa ewangelii, to waga życia i śmierci jak mówi Paweł w liście do Koryntian
2 Koryntian  2:15  Zaiste, myśmy wonnością Chrystusową dla Boga wśród tych, którzy są zbawieni i tych, którzy są potępieni;
2:16  Dla jednych jest to woń śmierci ku śmierci, dla drugich woń życia ku życiu. A do tego któż jest zdatny? Amen







Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń