sobota, 5 lutego 2011

Nadzieja w Chrystusie

Ewangelia Jana 5,1 – 18 
Mamy tutaj historię człowieka który chorował bardzo długo bo od 38 lat. Leżał przy sadzawce mając nadzieje, że któregoś dnia uda mu się dotrzeć do niej w odpowiednim momencie. A był to moment  kiedy od czasu do czasu zstępował tam anioł Pana i poruszał wodę i gdy w tym momencie weszła jakaś osoba pierwsza, to została uzdrowiona.  Problem tego człowieka polegał na tym że nie mógł dotrzeć do sadzawki w odpowiednim momencie. Tak on przynajmniej myślał o sobie.  Na to miejsce przyszedł Jezus i zauważył tego człowieka, czytamy że poznał iż długo Choruje. Chrystus podszedł do niego i zapytał się go czy chciałby być zdrowy, ktoś by mógł powiedzieć co za pytanie na pierwszy rzut oka widać że ten człowiek potrzebuje zdrowia, ale Jezus nie zapytał się go dlatego, że o tym nie wiedział. Chciał by ten człowiek wyraził chęć uzdrowienia.  Po pytaniu Jezusa ten schorowany człowiek wypowiada się w taki sposób, że ukazuje brak nadziei że kiedykolwiek dotrze do sadzawki. Jezus widząc umęczenie i zrezygnowanie tego człowieka uzdrawia go i każe mu wstać i chodzić.
Żydzi widząc go chodzącego oburzyli się, że narusza szabat. Szabat było to dzień odpoczynku w judaizmie i wypadł w każdą sobotę. Było bardzo wiele szczegółowych przepisów dotyczących szabatu. Jaką odległość można przejść i jakie zajęcia tego dnia można wykonywać. Żydzi uznali że ten człowiek złamał te przepisy

Chciałbym w tej historii zauważyć kilka rzeczy:

1.   Człowiek często szuka pomocy w tym co potrafi zaoferować mu ten świat. A prawdziwa pomoc jest u Boga

Wielu ludzi gromadziło się w tym czasie przy sadzawce mając nadzieje na uzdrowienie. Nie wiemy czy rzeczywiście w pewnych momentach tam zstępował anioł i poruszał wodę. W wielu pierwszych zapisach ewangelii Jana nie znajdziemy tego wyjaśnienia. Wielu komentatorów uważa, że ten zapis o aniele poruszającym wodę został dodany później by wyjaśnić dlaczego chorzy tam się gromadzili. Raczej, to była interpretacja ówczesnych Żydów którzy próbowali wyjaśnić na jakiej podstawie niektórzy z tych ludzi wchodząc do wody odzyskują zdrowie. W czasach starożytnych wielokrotnie wodzie przypisywano cudotwórcze właściwości. Gdy przyglądamy się tej sytuacji i zaczniemy nad nią rozmyślać, to wydarzenie nie jest bardzo odległe nam i dzisiaj ludzie podróżują do różnych miejscowości oczekując tam cudów, uzdrowień i przypisują będącym tam rzeczom cudowne właściwości. Niekiedy to są jakieś cudowne kamienie innym razem obrazy a jeszcze Innym razem woda jak w naszej historii. W średniowieczu sprzedawano nawet święconą wodę we flakonikach przypisując jej cudowne własności i twierdzono, że jest lekiem na wszystkie choroby a ponadto oczyszcza duszę. Dzisiaj mamy cudowne źródełko w Licheniu wielu ludzi twierdzi, że zostało uzdrowionych z różnych chorób za sprawą wspaniałej wody w tym źródle. Inne cudowne źródełko jest Lourdes gdzie objawienia maryjne zachęcały do picia tej cudownej wody, która znajduje się w grocie twierdząc że uzdrawia każdą chorobę. Historia Biblijna pokazuje, że ludzie szukają wszelkich możliwych sposobów by odzyskać zdrowie są gotowi nawet wtedy poddać działaniu tych cudownych właściwości kiedy Biblia tego nie pochwala. Niewielu ludzi w sposób świadomy myśli o zbawieniu, ale wielu ludzi myśli o zdrowiu. Nawet gdy zapytamy ludzi co jest najważniejsze to zdrowie pojawia się w czołówce .
Człowiek z naszej historii myślał w sposób taki jak myśli ten świat. Największym jego pragnieniem było być zdrowym Chorował od dłuższego czasu i może już zapomniał jak to jest gdy człowiek cieszy się dobrym samopoczuciem, myślał że tylko w jeden sposób może odzyskać zdrowie wstępując do tej sadzawki. Ludzie też często jedyną szanse dla swojego życia widzą w tych świeckich rzeczach. W przypadku tego człowieka to była sadzawka, ale może to być zupełnie co innego. Wielu chorych pokłada nadzieje w służbie zdrowia a inni zdrowi ludzie swoją nadzieje widzą w jakieś świetnej pracy i dobrej firmie jeszcze inny liczą na siebie samych i własne zdolności.  Ale nie wielu ludzi widzi swoja nadzieje W Chrystusie. W życiu tego człowieka stało się to czego On się nie spodziewał. Pewnego dnia czekał jak codziennie na to by dostać się do tej sadzawki, myślał o tym jak może tam dojść, może szukał kogoś kto go zaniesie tam w odpowiedniej chwili i tak od 38 lat, a jednak mimo swoich starań nic nie udało mu się osiągnąć. Poświęcił 38 lat swojego życia na to by być zdrowym i nic. Aż do momentu kiedy pojawił się Chrystus i uzdrowił Go. Nie uzdrowił Go w taki sposób jak on się spodziewał, ale uzdrowił mocą Ducha Św. Historia tego człowieka w doskonały sposób przedstawia nam do czego prowadzą ludzkie wysiłki by człowiek był szczęśliwy. Tylko Bóg jest w stanie przynieść do naszego życia zupełne prawdziwe zdrowie tak jak w sytuacji tego człowieka. Gdyby wszedł do wody w odpowiednim momencie, to być może zostałby uzdrowiony na ciele i nigdy nie przyjąłby prawdziwego daru, którym było uzdrowienie duchowe z grzechów. Więc szukajmy pomocy u Boga świat można powiedzieć próbuje załatać pewne dziury w życiu człowieka, ale nie rozwiązuje jego prawdziwych problemów.
Psalmów 121:1  Pieśń pielgrzymek. Oczy moje wznoszę ku górom: Skąd nadejdzie mi pomoc? Pomoc moja jest od Pana, Który uczynił niebo i ziemię.

2.     Jezus podnosi zrezygnowanych, upodlonych nie mających nadziei uważanych w oczach tego świata za bezwartościowych.

Jezus podnosi zrezygnowanych i opuszczonych niekiedy to są tacy ludzie na którymi nie chce się już nikt pochylić.
Ew Mateusza 12:20  Trzciny nadłamanej nie dołamie, a lnu tlejącego nie zagasi, dopóki nie doprowadzi do zwycięstwa sprawiedliwości.
Mesjasz został określony jako ktoś, kto nie zabije w człowieku resztek nadziei jeśli tylko jest w tobie jakaś nadzieja i pragnienie życia, to Jezus nie zniszczy tego. Wprost przeciwnie. W sytuacji tego chorego człowieka Jezus zatrzymuje się nad nim i daje mu prawdziwy dar zdrowia i życia wiecznego. Gdy przyglądamy się temu człowiekowi, to wydaje się, że całkowicie stracił On nadzieje. w 7 wersecie odpowiada Jezusowi że nie jest w stanie dotrzeć do sadzawki w porę bo zawsze ktoś go wyprzedza, ale mimo tak wielu prób dotarcia do sadzawki nie zrezygnował więc jeszcze resztki nadziei miał. Co ciekawe Pan Jezus powiedział do tego człowieka po uzdrowieniu by nie grzeszył więcej by go coś gorszego nie spotkało. Może to oznaczać, że został kalekim w wyniku jakiegoś grzechu a mimo to że był grzesznym człowiekiem to Chrystus zatrzymał się nad nim.                                          


Rzymian 5:8  Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.
Bóg daje dowód swej miłości ku nam poprzez to, że posyła swego syna by zbawić nasz z naszych grzechów. Może ty zastanawiasz się czy Bóg cie kocha czy Bogu na tobie zależy. Czy  On interesuje się twoim życiem. Bóg dał dowód tego że ciebie kocha poprzez ofiarę ze Swojego Syna i ciągle daje tego dowody kiedy podnosi takich ludzi jak ten człowiek z naszej historii. Kiedy podnosi ludzi którzy w oczach tego świata są skończeni. Świat nazywa ich ciężarem lub bezproduktywni. Dla tego świata często liczą się ludzie którzy są zdrowi i silni muszą mieć odpowiedni poziom inteligencji sprytu najlepiej jak są ładni, zaradni, to wtedy ten świat uważa ich za wartościowych. Ale komu mógłby się przydać taki zmarnowany schorowany człowiek, najlepiej jakby nie żył (niektórzy dochodzą do takiego wniosku). Ale Bóg myśli zupełnie inaczej wystarczy spojrzeć na Apostołów większość z nich to zwykli rybacy, celnicy niewiele znaczący w tym świecie. Historia biblijna pokazuje, że Bóg często powoływał do swoich zadań ludzi którzy najmniej się do tego nadawali z ludzkiego punktu widzenia. Powołał Mojżesza na przewodnika Izraelitów, a Mojżesz miał problem z mową, mówił że nie umie mówić, a jednak to Bóg go wybrał i uzdolnił. Innym człowiekiem jest Gedeon, który miał wyzwolić izraelitów z rąk Midianitów. Gedeon był człowiekiem najmniej ważnym w Izraelu w tamtym czasie i raczej nie uważał się za zbyt odważnego a jednak to Bóg Jego wybrał na wyzwoliciela izraelitów.  A tu mamy człowieka, któremu nikt nie chciał pomoc dojść do sadzawki i właśnie nad nim Jezus się pochylił.

3.     Chrystus wkracza do naszego życia i zmienia Jego kierunek.

Chrystus wkracza do naszego życia i przynosi ogromne zmiany. Można postawić pytanie jakby zakończył się życie człowieka z naszej historii gdyby nie spotkał Chrystusa? Od 38 lat cierpiał na kalectwo nie wiemy jak długo czasu leżał w pobliżu sadzawki, ale prawdopodobnie bardzo długi czas tam przebywał. Powoli tracił nadzieje na lepsze życie. W pewnym sensie przyzwyczaił się do swego kalectwa i pogodził się z nim. Widział często ludzi którzy wychodzili z tej sadzawki uzdrowieni, ale sam na takie uzdrowienie nie mógł liczyć. Podejrzewam, że myślał – nic dobrego mnie w życiu już nie spotka. Prawdopodobnie umrę czekając na możliwość dostania się do tej wody. Pewnie nie spodziewał się, że jego życie odmieni się w jednej chwili za sprawą Chrystusa.
Ilu takich ludzi zrezygnowanych jest dzisiaj wokół nas jak wielu z nich myśli, że nie ma dla nich żadnej nadziei, a to wszystko dlatego, że nie znają Chrystusa. Chrystus odmienił przyszłość tego schorowanego człowieka, nadał na nowo sens jego życiu. Wcześniej tym sensem było dostanie się do tej wody. Był to cel krótko wzroczny nie sięgający dalej niż to życie na ziemi. Teraz nie tylko został uzdrowiony ze swojego kalectwa, ale otrzymał prawdziwy cel. Żyć wiecznie z Bogiem. Jakby potoczyło się moje życie lub twoje gdybyś nie spotkał Chrystusa? Nawet gdyby nasza codzienność ułożyła się dobrze to wciąż bylibyśmy ludźmi bez nadziei i bez Boga.

Efezjan 2:12  byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie.
Byliśmy umarli i pogrążeni w swoich grzechach tak jak ten chromy był pogrążony w swojej chorobie.
Gdy Chrystus dotyka się naszego życia ono nigdy nie pozostaje takie same. Z chorego zrezygnowanego człowieka Bóg uczynił szczęśliwego chwalącego Boga i cieszącego się życiem człowieka. A jak z twoim życiem czy zostało już przemienione przez Boga? Jak patrzysz na przyszłość? Czy masz nadzieje w Chrystusie bo ja nie widzę innej nadziei dla tego upadłego świata. Czy ty pragniesz być zdrowy i oczyszczony przez Chrystusa? Czy powiedziałeś mu o tym?
Myślę, że każdy z nas może odnaleźć się w tej historii, może nie każdy choruje tak jak ten człowiek. Ale każdy z nas potrzebuje duchowego uzdrowienia z naszych grzechów i nadziei na przyszłość, a Prawda jest w Jezusie.

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń