niedziela, 31 lipca 2016

Chrześcijanin dobrym obywatelem Ew. Mateusza 17,22-27


Drodzy dzisiaj powiemy sobie o tym, że chrześcijanin nie tylko jest obywatelem Królestwa Bożego, nie tylko ma zobowiązania wobec swojej niebiańskiej ojczyzny, ale również zobowiązania wobec ojczyzny ziemskiej. Wierzę że ten dzisiejszy fragment odpowiada nam na pytanie, czy chrześcijan powinien angażować się w politykę, a jeśli się angażować to jak? Czy chrześcijanie mogą mieć poglądy polityczne lub krytykować albo wspierać działania rządu? Czy chrześcijanin powinien angażować się w ruchy społeczne wspierające lub zwalczające różne rządowe inicjatywy? Na przestrzeni wieków widzimy wielu różnych chrześcijan angażujących się w życie społeczne takich np. jak pastor baptystyczny XX wieku Martin Luter King. Działacz społeczny i lider ruchu praw obywatelskich na rzecz równouprawnienia i zniesienia dyskryminacji rasowej Afroamerykanów w Stanach Zjednoczonych. Innym Wielkim chrześcijańskim politykiem był William Wilberforce przywódca ruchu abolicjonistycznego żyjący na przestrzeni drugiej połowy XVIII oraz pierwszej połowy XIX w. Był posłem w brytyjskim parlamencie i działał przez wiele lat na rzecz zniesienia niewolnictwa w Wielkiej Brytanii. Uważa się, że zniesienie niewolnictwa w XIX w dużej mierze było jego zasługą. Z drugiej jednak strony mamy takie społeczności chrześcijańskie jak Menonici, czy Anabaptyści którzy uważali że chrześcijanin w żadnym razie nie powinien angażować się w żadne działania polityczne. Inną społecznością o podobnych poglądach są Amisze wywodzący się z Menonitów, którzy uważają że wierzący w Chrystusa nie powinien mieć żadnych związków z państwem. Z tego powodu, że są różne opinie na ten temat, wielu chrześcijan jest rozdartych i zastanawia się jaki właściwie neleży mieć stosunek do tych wszystkich spraw.
Od razu pragnę powiedzieć, że nie ma co do tego wątpliwości iż uczeń Chrystusa powinien żyć z dala od sposobu życia tego świata, bo nasza ojczyzna jest w niebie skąd Zbawiciela oczekujemy (Filp 3,20).
Mamy pamiętać że miłość do tego świata i sposób życia tego świata powinien być dla nas daleki. Przyjaźń ze światem to wrogość wobec Boga (Jak 4,4). Ale czy Biblia mówiąc o przyjaźni ze światem ma na myśli całkowite odizolowanie się od spraw tego świta i wzywa nas do alienacji?
To spróbujemy dzisiaj sobie wyjaśnić.

Droga Mesjasza
Teraz widzimy kiedy Pan Jezus przebywa w Galilei i tam kolejny raz mówi uczniom, że zostanie ukrzyżowany a po trzech dniach zmartwychwstanie. Coraz częściej przed swoją męczeńską śmiercią mówi o męce Krzyża, by przygotować ich na te traumatyczne wydarzenia. Pragnie zmienić w ich umysłach przekonanie o tym że Mesjasz jest wielkim reformatorem politycznym i nie możliwe jest, by cierpiał. Gdy pierwszy raz o tym powiedział, to musiał być dla nich szok. Do tego stopnia, że Piotr nawet zaczął Go upominać. Ale teraz cały czas im to powtarza, by utrwaliło się to w ich sercach, by zobaczyli że droga Mesjasza do chwały, to droga przez Krzyż. A Krzyż jest konieczny, bo nie ma innego sposoby by odkupić ludzi z grzechów. On mówi, że Chrystus będzie wydany w ręce ludzi. Wydany przez Judasza Iskariotę za trzydzieści srebrników.  Tutaj po raz pierwszy Pan Jezus mówi, że zostanie wydany i zdradzony. I jak wiemy tak też się stało, jeden z dwunastu, Judasz Iskariota wydał Jezusa za pieniądze Sanhedrynowi. Oni osądzili Go i przez naciski polityczne zmusili Rzymian do ukrzyżowania Jezusa. Główny ciężar winy za Ukrzyżowanie Pana Jezusa spoczywał po stronie Żydów. W Ew Mat 27,25  Żydzi powiedzieli  „…Krew jego na nas i na dzieci nasze”. Później w Dziejach Ap. 2,23 Piotr przypomniał  Żydom, że wyście rękami Rzymian ukrzyżowali Jezusa. Jednak musimy sobie zdać sprawę, że wszyscy przyczyniliśmy się do tego. Głównym powodem śmierci Mesjasza był nasz  grzech. W ten sposób każdy z nas w pewnym sensie staje się odpowiedzialny za śmierć Jezusa. Autor listu do Hebrajczyków mówi, że ci którzy zapierają się Jezusa i odrzucają Go, ponownie Krzyżują Syna Bożego (Hebr. 6,6).
Tak więc największy grzech mieli ci, którzy byli bezpośrednio odpowiedzialni za śmierć Jezusa. Jak Judasz i Żydzi którzy wydali Go na śmierć, także Rzymianie którzy Go ukrzyżowali. Pan Jezus powiedział przed Piłatem, że większy grzech ma ten kto doprowadził do Jego wydania piłatowi (Jana 19,11).
Wyznanie o śmierci Jezusa zasmuciło uczniów. Jak dotąd próbowali protestować wobec takiego obrotu wydarzeń, ale teraz zaczynają dostrzegać, że to poważna sprawa. Jednak Jezus nie tylko mówił o śmierci, mówił także o zmartwychwstaniu. Mówił, że Syn Człowieczy trzeciego dnia będzie wskrzeszony. Bóg Ojciec na nowo powoła Go do życia, bo niemożliwe by śmierć mogła nad nim zapanować (Dz Ap 2,24). Niemożliwe dlatego, że nie popełnił nic, co by na śmierć zasługiwało, nie popełnił żadnego grzechu. Nie możliwe, bo był Świętym Bożym. Niemożliwe, bo jak Ojciec miał życie Sam w Sobie, tak i Syn miał życie Sam w sobie. Niemożliwe, bo musiały się wypełnić Boże obietnice i był plan Boży do wykonania. Niemożliwe w końcu, by śmierć mogła Go pokonać, bo On jest zmartwychwstaniem i życiem i każdy kto w Niego wierzy, choćby i umarł, żyć będzie, bo On jest Bogiem.
Czy uczniowie pamiętali tą wypowiedź Jezusa, gdy został zabity? Najwyraźniej zapomnieli o niej. I gdy doszło do zamordowania Chrystusa uważali że wszystko zostało stracone. Pan czasami mówi trudne rzeczy, czasami nas doświadcza, czasami pozwala na smutek, ale daje również pocieszenie. Pocieszenie to, w tym wypadku było w Jego zmartwychwstaniu. Dlatego tym bardziej i tym uważniej powinniśmy wsłuchiwać się w Słowa Jezusa. Często wpadamy w rozpacz i smutek, bo nie dostrzegamy w Słowie Bożym pocieszania. Choćby takiego które mówi: „Choćbym nawet szedł ciemną doliną, Zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, Laska twoja i kij twój mnie pocieszają” (Ps 23,4).
Jezus mówi do uczniów, słuchajcie ja muszę umrzeć, ale pamiętajcie o tym że po trzech dniach zmartwychwstanę.

Stosunek chrześcijanina do państwa
Kolejną rzeczą jest to, co powiedzieliśmy sobie na początku. Jaki stosunek powinien mieć wierzący człowiek do państwa, polityki i ekonomii? Jezus przybył do Kafarnaum, miasta do którego się przeprowadził gdy zaczął publiczną służbę (Mat 4,13). Z Kafarnaum prawdopodobnie pochodziła też część apostołów: Piotr, Andrzej, Jakub, Jan i Mateusz.
Jak wiemy, przez jakiś czas, prawdopodobnie przez kilka miesięcy Pana Jezusa nie było w mieście. Z rejonu Galilei udał się w okolice Tyru I Sydonu na pogańskie tereny, był także w Dekapolis (Dziesięciogród) i Cezarei Filipowej, a teraz znowu powrócił do Kafarnaum. I jak tylko powrócił od razu zażądano od niego podatek. Prawdopodobnie chodzi tutaj o podatek świątynny zbierany przez Żydów na potrzeby świątyni. Chociaż w tym czasie Izrael był pod okupacją rzymską, to jednak rzymianie pozwalali na pewną swobodę Żydom np. zbieranie podatków na świątynie w Jerozolimie. Oprócz tego, były podatki zbierane przez celników na potrzeby państwa Rzymskiego.    
Żydzi bardzo się starali, by ten podatek świątynny był skutecznie ściągany. Był on obowiązkowy i jeśli ktoś, go nie chciał płacić władze świątyni mogły przysłać kogoś w rodzaju komornika i on ściągnął od ciebie ten podatek. W każdym mieście lub wsi przy drodze w czasie zbieranie podatku stało coś na kształt budki. I każdy Żyd który przechodził był zatrzymywany i rozliczany z podatku. Wynikało to z Ks. Wyjścia 30,11-14, gdzie Bóg nakazał Mojżeszowi od każdego mężczyzny powyżej dwudziestu lat zbierać pewną sumę pieniędzy jako dar ofiarny dla Pana. Pieniądze te miały być spożytkowane na służbę przy Namiocie Spotkania. Jeśli chcielibyśmy przeliczyć to co zbierano wciągu raku na nasze dzisiejsze pieniądze to mielibyśmy 20000 tys. dol. lub 800000 tys. zł.  I ci poborcy podatkowi, przyszli do Piotra zapytać się, czy Jezus płaci ten podatek (w. 24). Piotr odpowiedział, że Pan Jezus płaci i choć Jezus nie musiał go płacić, On go zapłacił. Gdy Piotr wchodził  do domu Pan Jezus zapytał się go o tą sprawę. Powiedział:
Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych” (w 25)? Piotr odpowiedział że od obcych, co znaczyło że synowie są wolni. To był podatek świątynny, a świątynia należała do Boga. Pan Jezus był Synem Bożym, Świątynia była Jego własnością i nie musiał płacić podatku na samego siebie. Jezus jest Bogiem i cała ziemia jest Jego własnością i w ogóle nie musiał płacić podatków. Żaden król w tamtych czasach nie ściągał podatków od swoich dzieci. Ale pomimo wszystko Pan Jezus zapłacił ten podatek, bo chciał dać dobre świadectwo, chciał być dobrym obywatelem, nie chciał nikogo gorszyć. Mógł powiedzieć nie płacę podatku, świątynia należy do mojego Ojca, świat należy do mojego Ojca, a synowie są wolni, nie będę płacił podatku. Ale wtedy obraził by ich, spowodowałby zamieszanie, zgorszenie, spowodowałby że uważaliby Go za separatystę. Kogoś kto podważa te ogólne prawa. Nie mówię tutaj o jakiś prawach moralnych, ale mówię o tych prawach państwach.
Czy mamy płacić podatki? Przecież często nasze podatki które płacimy są pożytkowane na rzeczy z którymi się nie zgadzamy. Czasami chrześcijanie dochodzą do wniosków że nie będą płacić podatków bo rząd wspiera z nich programy aborcyjne, invitro, wojny lub daje zbyt wysokie wynagrodzenia urzędnikom, politykom. I wtedy chrześcijanie mówią ja nie będę płacił podatków, bo moje podatki idą na coś czego nie akceptuje. Nie, to nie jest chrześcijańska postawa. Pan Jezus zapłacił podatek chociaż nie musiał tego robić, teoretycznie był od niego wolny, ale zapłacił go dla dobrego świadectwa. My, chrześcijanie mamy być dobrymi obywatelami, uczcicie płacić podatki, wspierać dobre inicjatywy społeczne. Jeśli istnieją takie możliwości powinniśmy być inicjatorami i pomysłodawcami dobrych działań, na rzecz lokalnej społeczności w której żyjemy. Jeśli jest taka możliwość i Bóg otwiera nam drogę powinniśmy angażować się w działania polityczne, by tam w tym środowisku dać dobre świadectwo i rozsławiać imię naszego Boga.
Pan Jezus kazał zapłacić podatek za siebie i kazał zapłacić podatek za Piotra i On chce bym ja płacił podatki i chce również, byś ty płacił podatki. Oszukiwanie urzędu Skarbowego jest grzechem, jest złym świadectwem, jest gorszeniem tych, którzy przypatrują się naszemu chrześcijańskiemu życiu.
Słowo Boże wzywa nas do wspierania państwa i do poddawania się ludzkiemu porządkowi, a nawet angażowania się w dobre i słuszne inicjatywy społeczne.
W 1 liście Piotra czytamy
1 Piotra 2:12  Prowadźcie wśród pogan życie nienaganne, aby ci, którzy was obmawiają jako złoczyńców, przypatrując się bliżej dobrym uczynkom, wysławiali Boga w dzień nawiedzenia.
13  Bądźcie poddani wszelkiemu ludzkiemu porządkowi ze względu na Pana, czy to królowi jako najwyższemu władcy,
14  Czy to namiestnikom, jako przezeń wysyłanym dla karania złoczyńców, a udzielania pochwały tym, którzy dobrze czynią.
15  Albowiem taka jest wola Boża, abyście dobrze czyniąc, zamykali usta niewiedzy ludzi głupich,
16  Jako wolni, a nie jako ci, którzy wolności używają za osłonę zła, lecz jako słudzy Boga.
17  Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie.
Być może to wezwanie dla chrześcijan do szacunku wobec władzy zwierzchniej Piotr zaczerpnął z nauczania Pana Jezusa o konieczności płacenia podatków.
Jak widzimy przez bycie dobrym obywatelem możemy przyprowadzać ludzi do Jezusa i zamykać usta tym ,którzy nas krytykują z powodu naszej wiary. Dlatego też powinniśmy gromić złoczyńców w świetle Słowa Bożego i wypowiadać się na temat moralności społecznej. Mamy prawo, a nawet obowiązek od Boga mówić i ostrzegać, przed złymi sprzecznymi ze Słowem Bożym ustawami jak np. w obecnym czasie ustawa imigracyjna, czy powinniśmy zapraszać muzułman do naszego kraju czy nie. Jeśli chcą przyjechać tutaj by niszczyć, i gardzić naszą kulturą oraz zabijać bezbronnych ludzi. To powinniśmy się temu przeciwstawić. Albo ustawy dotyczące aborcji lub legalizacji różnych zboczeń lub inne sprzeczne z Bożym prawem. Uważam że w takich przypadkach nie powinniśmy milczeć i z cała mocą przeciwstawiać się temu.
Inny flagowy fragment na ten temat znajduje się w 13 rozdz. Listu Ap Pawła do Rzymian
Rzymian 13:1  Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione.
2  Przeto kto się przeciwstawia władzy, przeciwstawia się Bożemu postanowieniu; a ci, którzy się przeciwstawiają, sami na siebie potępienie ściągają.
3  Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę;
4  Jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle.
5  Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie.
6  Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli.
7  Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.
8  Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej; kto bowiem miłuje bliźniego, zakon wypełnił.
Mamy szanować władzę, mamy szanować ziemski porządek zwierzchni, bo są to struktury ustanowione przez Boga. Mamy płacić uczciwie podatki i pełnić dobre uczynki społeczne. To wielokrotnie da nam możliwość dać dobre świadectwo i otworzy nam drogę do zwiastowania Ewangelii. Jeśli jednak będziemy się buntować i mówić że nie będziemy płacić podatków, bo podatki rząd zużywa na to co się Bogu nie podoba. Lub nie będziemy płacić podatków na bezbożny rząd i nie będziemy angażować się w żadne działania społeczne, bo my nie należymy do tego świata. Wtedy najprawdopodobniej będziemy uznani za separatystów, będziemy uznani za tych którzy się izolują i to zamknie nam drogę do skutecznego świadczenia temu światu o Jezusie.
I zobaczmy o jakim rządzie apostoł Paweł pisze, że jest od Boga? Apostoł Paweł pisał o pogańskiej rzymskiej władzy. Władzy która była całkowicie bałwochwalcza, stronnicza, niemoralna i zepsuta. Władzy która zużywała podatki na cele antychrześcijańskie i pod wieloma jej działaniami byśmy się nie podpisali. Władzy która wspierała bałwochwalstwo, prowadziła wiele wojen i często była zepsuta. Ale jednak chrześcijanie mieli być jej posłuszni.
Czy istnieje jakaś granica posłuszeństwa władzy? Tak, tą granicą jest zasada z Dziejów Apostolskich 5,29
Dzieje Ap 5:29  Piotr zaś i apostołowie odpowiadając, rzekli: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi.
Tą zasadą jest, że jeśli państwo wymaga ode mnie czegoś co sprzeczne z Bożym prawem moralnym, z Bożymi przykazaniami. Wtedy mam obowiązek sprzeciwić się temu, bo bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi. Bóg jest nad państwem, Bóg jest większy niż państwo, posłuszeństwo Bogu jest ważniejsze od posłuszeństwa państwu. Taką właśnie zasadą powinniśmy się kierować.
Pamiętaj
Rzymian 13, 3  Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę;
Tak więc czyńmy dobrze, bądźmy dobrymi obywatelami, urzędnikami, policjantami, żołnierzami, uczciwie płaćmy podatki, działajmy społecznie. Jeśli Bóg nam to umożliwi angażujmy się również w działania polityczne. Jeden z największym mężów Bożych w Biblii był premierem Egiptu, mowa tutaj o Józefie. Dzięki temu, że miał taką pozycje mógł wyświadczać dobro Bożemu ludowi i ocalić od głodu w tamtym czasie Jakuba z Jego rodziną. Pan Jezus płacił podatki choć nie musiał i płacił również za swoich apostołów, wszystko w tym celu, by nie stawiać i nie budować barier dla rozprzestrzeniania się Królestwa Bożego.

Boże zaopatrzenie
Ostatnia zaś rzecz znajduje się w 23 wierszu. Pan Jezus miał zapłacić podatek, ale nie miał pieniędzy, więc kazał Piotrowi wziąć wędkę iść nad wodę zarzucić ją i pierwsza złowiona ryba miała mieć w pyszczku starter, czyli dwie drachmy. Było to dokładnie tyle, ile było potrzebne na podatek. Jest to absolutnie wyjątkowy i wspaniały cud Pana Jezusa. Zobaczmy, że Pan Jezus nie posiadł przy sobie w tej chwili odpowiedniej sumy, by zapłacić ten podatek. Najwyraźniej w okresie swojej publicznej działalności żył z jałmużny i nie pobierał żadnych opłat za cuda, uzdrowienia czy pomoc ludziom. Przyjmował jedynie ofiary od tych, którym Bóg poruszył serce. I np. w Ew. Łukasza czytamy:
Łukasza 8:1  I stało się potem, że chodził po miastach i wioskach, zwiastując dobrą nowinę o Królestwie Bożym, a dwunastu z nim
2  I kilka kobiet, które On uleczył od złych duchów i od chorób, Maria zwana Magdaleną, z której wyszło siedem demonów,
3  I Joanna, żona Chuzy, zarządcy dóbr Heroda, i Zuzanna, i wiele innych, które służyły im majętnościami swymi.
Były takie chwile kiedy Pan Jezus i apostołowie mieli przy sobie większą ilość gotówki, jak wtedy kiedy uczniowie chcieli nakupić chleba dla głodnego ludu. Ale były momenty kiedy Pan nie miał w kieszeni ani grosza, a miał do zapłacenia rachunki. Czy Pan Jezus się tym martwił, czy rozpaczał z tego powodu? Czy myślał o tym jak On będzie teraz dalej żył? Nie, Pan Jezus wiedział że Bóg zaopatruje i że jeśli trzeba zaopatruje w cudowny sposób jak w chwili, gdy nagle potrzebował pieniędzy na podatek.
I wtedy kiedy ufamy Bogu, kiedy jesteśmy mu posłuszni, kiedy chodzimy z Nim i polegamy na Nim. Możemy liczyć na to, że w chwili kiedy potrzebujemy Jego wsparcia, jego zaopatrzenia wtedy On otworzy upusty nieba  i nam pobłogosławi. Oczywiście chodzi tutaj o nasze potrzeby, rachunki, wyżywanie. To co jest nam potrzebne do codziennego funkcjonowania.
Najcudowniejsze jest to, że Bóg ma moc jeśli zajdzie taka potrzeba nawet z pyska ryby wcisnąć pieniądze.
Przypomina mi to inną sytuacje. W 1 Ks. Królewskiej w 17 rozdz. Eliasz ogłosił bezbożnemu królowi Achabowi, że Bóg postanowił nie spuszczać na ziemię deszczu przez trzy lata. Z tego też powodu Izrael cierpiał głód. Ale Eliasza Bóg uchronił od tego i wyznaczył mu miejsce, gdzie Eliasz ma mieszkać i nakazał Bóg krukom żeby przynosiły mu jedzenie.
Tak, Bóg cudownie zaopatruje swoje dzieci, daje nam chleb powszedni na każdy dzień. A jeśli zajdzie potrzeba jest w stanie to uczynić w cudowny sposób. Dzięki Bogu ja również kilka razy doświadczyłem cudownego Bożego działania w tej dziedzinie.
Jedno z takich zdarzeń miało miejsce około 8 lat wstecz. Było to krótko po ty, gdy pobraliśmy się z moją żoną i nie był to łatwy okres finansowo w naszym życiu. Młode małżeństwo wiele potrzeb, tylko ja pracowałem zarobkowo. I któregoś dnia wracałem ze spotkania dla liderów chrześcijańskich. W pociągu z jednym z mich przyjaciół rozmawialiśmy o dobroci Bożej, o Bożej łasce i o tym ile Bogu zawdzięczamy. Gdy wysiadłem z tego pociągu i udawałem się na autobus w dalszą drogę. Zauważyłem, że woła mnie jakaś nieznajoma kobieta. Podeszła do nie, przedstawiła się. Powiedziała, że się nie znamy, że pochodzi z Australii i przyjechała tylko na chwilę do Polski w sprawach prywatnych. Powiedziała również, że  słyszała o czym rozmawialiśmy z przyjacielem w pociągu. Spytała się mnie, czy służę w Kościele. Odpowiedziałem że tak. I wtedy powiedziała, że chciałby pobłogosławić mi finansowo. Wyciągnęła z torebki jakąś sumę pieniędzy, już dokładnie nie pamiętam ile to było. Ale nie była to jakaś zupełnie drobna kwota i dała mi te pieniądze. To było dla mnie niezwykłe świadectwo tego, że Bóg jeśli chce, to może zupełnie obcego człowieka przysłać z Australii i w ten sposób zatroszczyć się o ciebie. Piotrowi kazał złowić rybę, i ryba miała mieć w pysku pieniądze. Dlatego mamy mu wierzyć i mamy Mu ufać. Zauważ, że ta ryba mogła przynieść worek pieniędzy, ale przyniosła tyle ile było potrzebne w danej chwili. To świadczy o tym, że nie mamy martwić się na przyszłość, nie mamy troszczyć się o to, co jutro będzie. Bóg nasz jest Bogiem dzisiaj i jest Bogiem jutra. Jeśli dał ci dzisiaj, On da ci i jutro. Bóg chce byś ufał mu każdego dnia wciąż na nowo i byś czuł się od Niego zależny, dlatego mamy napisane:
1Piotra 5:7  Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie.
I jeszcze inna obietnica w tej dziedzinie
Mateusza  6:31  Nie troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać?
32  Bo tego wszystkiego poganie szukają; albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.
33  Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.
Szukaj Królestwa, szukaj tego jak Bogu się podobać, szukaj Bożej sprawiedliwości, a Bóg obiecał, że zatroszczy się o naszą doczesność, pracę, jedzenie, ubranie, rachunki i wszystko inne.
Podsumowując powiedzieliśmy sobie o trzech rzeczach dzisiaj:
1.      Po pierwsze droga Mesjasza to droga Krzyża i choć ta droga wiąże się ze smutkiem, to jednak prowadzi do zmartwychwstania, zwycięstwa i wielkiej radości. Bóg pociesza nas w każdym utrapieniu.
2.      Po drugie, mamy być dobrymi obywatelami, płacić podatki, uczciwie żyć, angażować się dobre działania społeczne i jeśli Bóg otwiera nam drogę podejmować się funkcji władzy by przez to głosić Królestwo Boże.
3.      I po trzecie, Bóg zaopatruje. Historia Jezusa i ryby z monetą w pyszczku jest jednym z najlepszych tego przykładów. Amen



Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń