wtorek, 22 maja 2012

Właściwa gleba Łuk 8, 4 – 15



Wspólna cechą tych wszystkich ludzi jest to, że wszyscy słuchają Słowa Bożego. Można powiedzieć wszyscy chodzą do kościoła, wszyscy słyszą to samo kazanie, to samo zwiastowanie, ale reakcje są zupełnie inne dla każdej z grup.

   1.      Droga zjeżdżone miejsce, twarde ubite i nie wiele tam może wyrosnąć. Do tej drogi można przyrównać serce człowieka, które jest zatwardziałe. Ludzie często nie dają posłuchu słowu Bożemu, z powodu własnych uprzedzeń i poglądów. Z góry zamykają się na działanie Słowa nie dając nawet szansy Słowu dokonania tej pracy z jaką zostało posłane. Tacy ludzie nie rozumieją Słowa Bożego nie pochylają się nad nim. Wysłuchają, ale uważają to za niewarte uwagi i nie poświęcają temu czasu. W takiej sytuacji, to ziarno zostaje zadeptane i wydziobane przez ptaki. Szatan przychodzi i przykrywa słowo czymś innym tak, że po chwili taki człowiek już o nim nie pamięta.

2.      Drugie miejsce na które padło ziarno to skała jest tam na tyle ziemi żeby ziarno mogło urosnąć, ale zaraz usycha z powodu braku korzenia. To są ludzie którzy cieszą się Słowem w pierwszym momencie otwierają swoje serce radują się że usłyszeli o Bożym królestwie mówią: Jakie to wspaniałe szkoda że ja wcześniej o tym nie wiedziałem, ale po chwili trącą ten entuzjazm. Wierzą do momentu gdy przychodzą próby doświadczenia trudności wiary. Przeciwności ze strony ludzi lub tego świata albo są pociągnięci przez grzech, który kusi ich. Znajdujemy tutaj ważną wskazówkę dlaczego ci ludzie odstępują Pismo mówi, że „nie maja korzenia” nie zagłębiają się podobnie jak pierwsza grupa. Nie poświęcają uwagi Słowu i nie pielęgnują Go w sobie. Nie robią nic dzięki czemu ten korzeń mógłby wyrosnąć. Słowo Boże staje się mocne w nas wtedy kiedy słuchamy Go i okazujemy mu posłuszeństwo. Tacy ludzie mogą uczynić jakieś wyznanie wiary, składać Bogu wielkie obietnicy, ale często tylko na tym się to kończy. Pamiętam kilka takich sytuacji kiedy spotykałem nowych ludzi, którzy byli zafascynowani Słowem Bożym otwierali swoje domy, cieszyli się ze spotkań biblijnych, ale minęło kilka tygodni i tracili zapał unikali spotkań przy słowie, aż w ogóle przestali kontynuować.
3.      Kolejne ziarno pada na miejsce gdzie rosną ciernie i chwasty. Wyrasta razem z nimi i przez pewien czas rośnie. Ale ciernie i chwasty w końcu przyduszają ziarno i owocu nie wydaje. To są ludzie którzy usłyszeli, radują się słowem i zaczynają wzrastać. Ale nie chcą zostawić tego świata z jego bogactwem i przepychem. Ludzie tacy bardziej przejmują się opinią tego świata o nich niż Boga, wciąż gonią za rzeczami materialnymi, mierzą swój poziom wartości stanem posiadania. W końcu miłość do tego świata w ich życiu zdobywa przewagę, porzucają Słowo pozostając bezowocnymi.
4.      Ostatnie ziarno jest to właściwe, które wydaje owoc. Słowo zostaje powiązane z wiarą, ludzie tacy szczerym i całym sercem chcą podążać za Chrystusem. Są gotowi znieść wszelkie przeciwności i trudności z tym związane. Czy to ze strony bliskich, znajomych, czy ze strony tego świata lub szatana. Nic nie jest w stanie powstrzymać tych którzy szczerze chcą podążać za Chrystusem. Tacy ludzie poświęcają się Słowu, a ono doprowadza ich do dojrzałości i przynosi owoc w ich życiu.
Gdy Chrystus dalej kontynuuje swoje wypowiedzi to 21 wersie przedstawia nam pewną ilustracje tej czwartej roli „Ci którzy słuchają Słowa i wypełniają je” i trzy rozdziały dalej
Łuk 11,27 znowu Jezus określa tych którzy są czwartą glebą „Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go”
Powinniśmy sobie zadawać pytanie jak słuchamy słowa Bożego? Czy słowo, które słyszę powiązane jest z wiarą? Czy wiara w to słowo rodzi w moim życiu owoce?


Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń