poniedziałek, 11 maja 2015

Analiza pierwszej mowy Piotra do Żydów (Dzieje Ap 2:14-41)



Bezpośrednio związane z nadejściem Ducha Świętego było kazanie wygłoszone przez apostoła Piotra. Wyjaśnia ono przyjście Ducha i powoduje nawrócenie się trzech tysięcy osób, co praktycznie tworzy pierwszy, chrześcijański Kościół[1].

14 Na to powstał Piotr wraz z jedenastoma, podniósł swój głos i przemówił do nich: Mężowie judzcy i wy wszyscy, którzy mieszkacie w Jerozolimie! Niechże wam to będzie wiadome, dajcie też posłuch słowom moim.15 Albowiem ludzie ci nie są pijani, jak mniemacie, gdyż jest dopiero trzecia godzina dnia 16 ale tutaj jest to, co było zapowiedziane przez proroka Joela: 17 I stanie się w ostateczne dni, mówi Pan, Że wyleję Ducha mego na wszelkie ciało I prorokować będą synowie wasi i córki wasze, I młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, A starcy wasi śnić będą sny; 18 Nawet i na sługi moje i służebnice moje Wyleję w owych dniach Ducha mego I prorokować będą. 19 I uczynię cuda w górze na niebie, I znaki na dole na ziemi, Krew i ogień, i kłęby dymu. 20 Słońce przemieni się w ciemność, A księżyc w krew, Zanim przyjdzie dzień Pański wielki i wspaniały. 21 Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie. 22 Mężowie izraelscy! Posłuchajcie tych słów: Jezusa Nazareńskiego, męża, którego Bóg wśród was uwierzytelnił przez czyny niezwykłe, cuda i znaki, jakie Bóg przez niego między wami uczynił, jak to sami wiecie, 23 gdy według powziętego z góry Bożego postanowienia i planu został wydany, tego wyście rękami bezbożnych ukrzyżowali i zabili; 24 ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany. 25 Dawid bowiem mówi o nim: Miałem Pana zawsze przed oczami mymi, Gdyż jest po prawicy mojej, abym się nie zachwiał. 26 Przeto rozweseliło się serce moje i rozradował się język mój, A nadto i ciało moje spoczywać będzie w nadziei, 27 Bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani I nie dopuścisz, by święty twój oglądał skażenie. 28 Dałeś mi poznać drogi żywota, Napełnisz mnie błogością przez obecność twoją. 29 Mężowie bracia, wolno mi otwarcie mówić do was o patriarsze Dawidzie, że umarł i został pogrzebany, a jego grób jest u nas aż po dzień dzisiejszy. 30 Będąc jednak prorokiem i wiedząc, że mu Bóg zaręczył przysięgą, iż jego cielesny potomek zasiądzie na tronie jego, 31 mówił, przewidziawszy to, o zmartwychwstaniu Chrystusa, że nie pozostanie w otchłani ani ciało jego nie ujrzy skażenia. 32 Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy; 33 wywyższony tedy prawicą Bożą i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, sprawił to, co wy teraz widzicie i słyszycie. 34 Albowiem nie Dawid wstąpił do nieba, powiada bowiem sam: Rzekł Pan Panu memu: Siądź po prawicy mojej, 35 aż położę nieprzyjaciół twych podnóżkiem stóp twoich. 36 Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście. 37 A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia? 38 A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. 39 Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła. 40 Wielu też innymi słowy składał świadectwo i napominał ich, mówiąc: Ratujcie się spośród tego pokolenia przewrotnego. 41 Ci więc, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni i pozyskanych zostało owego dnia około trzech tysięcy dusz.

1.1. Wstęp do pierwszej mowy apostoła Piotra
Mowa Piotra została wygłoszona bezpośrednio po zesłaniu na uczniów Ducha Świętego w Dzień pięćdziesiątnicy. Było to święto obchodzone w Izraelu jako święto pierwszych zbiorów i dlatego niekiedy nazywano je świętem pierwocin lub świętem tygodni. Obchodzono je pięćdziesiąt dni po ofiarowaniu pierwszego snopa, siedem tygodni po święcie Paschy.[2]  Był to czas okazywania wdzięczności Bogu za zbiory (2 Moj 23:14 – 17, 34:18 – 24, 5 Mój 16:16). Z czasem święto to zaczęło tracić swój charakter rolniczy, a zaczęto je łączyć z historią Izraela i przymierzem z Noem. Żydzi mieszkający w Palestynie mieli obowiązek brać udział w obchodach tego święta, co tłumaczy liczną grupę pielgrzymów w tym czasie w Jerozolimie. Często na to jednodniowe święto przybywali pielgrzymi z poza Palestyny, ale nie z obowiązku, lecz z pobożności i zwyczaju (Dz 2:5).
            Zesłaniu Ducha Świętego towarzyszyły spektakularne znaki, które zaniepokoiły Żydów przybyłych na święto (Dz 2:7 – 8). Piotr wraz z resztą apostołów czuje się w obowiązku wyjaśnić zaistniałe wydarzenia i wygłasza do zabranego tłumu płomienne kazanie.
            Piotr przede wszystkim zwraca uwagę na Osobę Jezusa Chrystusa. Wyjaśnia cel Jego przyjścia i kieruje uwagę słuchaczy na zbawcze Jego dzieło. Jezus jest „oczekiwanym Mesjaszem i Panem. On też jest źródłem zbawienia dla wszystkich, którzy w niego wierzą. Przez niego otrzymujemy odpuszczenie grzechów i dar Ducha Świętego. W ten sposób w centrum przepowiadania znalazła się prawda o zmartwychwstałym i wywyższonym Jezusie, Mesjaszu i Panu”[3] Kazanie to wskazuje wyraźnie, że w „Jezusie przyszedł Mesjasz, wypełniły się proroctwa mesjańskie i nastała nowa era”[4].

1.2. Chrystus a zesłanie Ducha i nastanie eschatonu (2:14-19)
Piotr odpowiada na zarzut upicia się uczniów i wyjaśnia, że zesłanie Ducha Świętego potwierdziło wywyższenie Jezusa, a obecni są tego świadkami. Podkreśla, że „ludzie ci nie są pijani”[5] ale Bóg wypełnił starotestamentowe proroctwa dotyczące Chrystusa. Wylanie Ducha Świętego odniósł do przepowiedni w Ks. Joela 3: 1 – 5 które odnosiło się do czasów eschatologicznych. „Tekst ten zawiera bowiem zapowiedź duchowej przemiany inaugurującej czasy mesjańskie”[6] Od czasów proroka Amosa „dzień Pański” stał się wyrażeniem oznaczającym nadejście ery mesjańskiej (Am 5: 18 – 20) wraz z całym obrazem eschatologicznym zawartym m. in. w Ewangelii Łk 17:24 21:34 Dz 17: 31 i in. Joel był wierny temu schematowi, wiążąc nadejście „dnia Pańskiego” z sądem i zapowiedzią zbawienia dla wybranych tj. tych „którzy imienia Pańskiego wzywać będą”[7].
            I tak „Piotr zapowiada, że ów ostateczny czas Bożego zbawienia dla Izraela już się rozpoczął. Mówienie obcymi językami dowodzi, że Duch proroctwa już zstąpił, co wskazuje na przybliżenie się zbawienia, to zaś z kolei potwierdza początek ery mesjańskiej. Mesjasz, więc już przyszedł”[8]. Wylanie Ducha, bowiem mogło nastąpić tylko wtedy, gdy Chrystus zostanie uwielbiony, na co wskazuje ewangelista Jan (Ew Jana 7,39). Gryglewicz zauważa, że Jezus spełnił swoją obietnicę, która była związana z Jego wywyższeniem i wyniesieniem na prawicę Bożą[9]. Zesłanie Ducha Świętego dowodzi prawdziwości służby i autorytetu Jezusa. W tym wydarzeniu widzimy, że Bóg przyznaje się do misji Chrystusa i akceptuje ją. Wcześniej Jezus nazywał dar Ducha Świętego „obietnicą Ojca” (Łk 24,49). Obietnica ta właśnie została spełniona. Jezus, więc nie jest samozwańczym prorokiem, ale obiecanym i zapowiadanym przez pisma Starego Testamentu Mesjaszem.
Dla ewangelisty Łukasza zesłanie Ducha ma centralne znaczenie. Wskazuje na to fakt, że Łukasz wielokrotnie do tego nawiązuje:[10] w Dz Ap. 11: 15 – 16, 15: 18. W ten sposób zaznacza, że skończyła się stara epoka, a zaczęła nowa. Bóg powołał swój Kościół, na którego czele postawił swojego Syna Jezusa Chrystusa, pełnego autorytetu i mocy. W zacytowanym proroctwie Joela czytamy, że wraz z wylaniem Ducha Świętego rozpoczęły się czasy ostateczne, które zwiastują nastanie dnia Pańskiego. Dzień Pański w tradycji żydowskiej był utożsamiany z dniem sądu (Am 5:18), a w Nowym Testamencie był łączony z zadaniem Syna Człowieczego, jak np Mt 24:42-44; Łk 17:24–30; Dz 17:31. W myśl zacytowanego przez Piotra proroctwa rozpoczęte czasy ostateczne zakończą się powrotem Jezusa Chrystusa, który zasiądzie jako sędzia wszystkich. Jak słusznie zauważa Werner de Boor czas ostateczny jest długotrwały[11] i nie kończy się wraz z przywołaniem przez Piotra proroctwa Joela. Ale świadczy o tym, że Bóg zapoczątkował znany tylko przez Siebie okres łaski. Dopiero wtedy, gdy Dzień Syna Człowieczego lub Dzień Pański nadejdzie, przepowiednia z Ks. Joela spełni się całkowicie. Tym niemniej już dzisiaj Piotr wskazuje, że nadchodzącym sędzią jest Jezus Chrystus, a wylanie Ducha Świętego jest tego zapowiedzią.

1.3. Wzywanie imienia Pańskiego ( 2:20-21)
Najwyraźniej też Piotr ostatnią część przywołanego proroctwa Joela „wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie”[12] odnosi do samego Jezusa. Co również stwierdza Werner de Boor w swoim komentarzu pisząc, że „Pod słowami „Pan”, „Pański” – rozumiany jest zawsze ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan, Jezus Chrystus”[13].      Również w innych miejscach Nowego Testamentu jak np. w liście Pawła do Rzymian 10,13 znajdujemy taki sposób zastosowania tego tekstu. Więc tytuł Pan, który był przypisywany jedynie Bogu w Starym Testamencie, zostaje odniesiony w kazaniu Piotra do Jezusa. Jest to niezwykle istotne w kontekście zbawienia i sprawowania władzy Jezusa. Jezus jest Panem, który oferuje zbawienie, którego należy wzywać, żeby otrzymać przebaczanie grzechów.
Dla słuchaczy Piotra takie przedstawienie proroctwa z Ks. Joela było czymś zupełnie nowym. Dotąd tytuł „Pan” był zarezerwowany wyłącznie dla Boga Jahwe. Jak zauważa Roy B. Zuck, określenie Jezusa „Panem” pełni większą funkcję niż powiązanie go z tytułem „Mesjasz”. Jest bowiem świadectwem całkowitej władzy Jezusa oraz wyrazem tego, że ma On prawo uważać się za równego Bogu Ojcu[14].
W Ewangelii Łukasza również znajdujemy szereg przypowieści, gdzie sam Jezus określa się tytułem „Pan” (Łk 19:20, 19:11–27, 20:9–19). Te wszystkie wypowiedzi są skupione na Jego osobie. Roy B. Zuck twierdzi, że tytuł „Pan” jest jednym z fundamentalnych tematów dzieł ewangelisty Łukasza. Łukasz pragnie pokazać, że Jezus jest w bliskiej relacji z Bogiem i wypełnia wiele Bożych prerogatyw[15]. Identyfikacja Jezusa z Bogiem jest tak silna, iż wszelkie działania w życiu chrześcijańskim odbywają się w imieniu Jezusa[16]. W Starym Testamencie działania takie jak zbawienie, błogosławieństwo i przebaczenie grzechów były wyłącznie przypisane Bogu Jahwe. Obecnie to właśnie Jezus jest źródłem zbawienia. Jego imienia należy wzywać jako „Pana”. Dla Piotra i pozostałych apostołów ufność złożona w Chrystusie jest ufnością złożoną w Bogu. Stał się On dla nich jedynym uosobieniem ratunku od grzechów, co podkreśla Piotr w (Dz. Ap. 4:12). 
Od samego początku istnienia kościoła chrześcijańskiego w pojęciu „Pan” wobec Jezusa rozumiano reprezentowanie panowania samego Boga, mając do czynienia z Jezusem mamy do czynienia z Bogiem. Do niego należy wszelka władza na niebie i na ziemi (Mt 28: 18) poprzez Jezusa i za Jego pośrednictwem Bóg sprawuje władzę nad światem i nad kościołem (Flp 2,11). Oczywiście to nie znaczy, że Jezus zastąpił Boga lub jest tym samym Bogiem, co Ojciec. Dwóch „Panów” Boga Ojca i Jezusa odróżniano od siebie, lecz nie oddzielano ich[17]. Pierwsi chrześcijanie widzieli Jezusa, jako kogoś, kto jest równy Ojcu, komu należy się chwała i część tak jak i Bogu Ojcu. W ten sposób wyrażał się o sobie sam Jezus (Ew J 17: 22 J 10:30).

1.4. Świadectwa potwierdzające tożsamość Jezusa (2:22)
W dalszym tekście kazania Piotr wskazuje na służbę Jezusa, która została potwierdzona przez Boga wskutek różnych przejawów mocy, takich jak znaki i cuda, czego kulminacją jest zesłanie Ducha Świętego. To właśnie te wszystkie przejawy mocy wskazują, że na Jezusie Bóg położył swoją pieczęć (J 6:27) przyznając się do Niego. Werner de Boor w swoim komentarzu zauważa, że potwierdzające znaki i cuda w życiu Jezusa były niezbędne.[18] To właśnie one dawały niezbite dowody potwierdzając boski autorytet Mesjasza. MacArthur również zwraca uwagę na niezwykle przejawy mocy w służbie Jezusa pisząc, że uzdrowienia dokonane przez Jezusa demonstrowały Jego boskość, objawiającą się poprzez panowanie nad światem naturalnym. Moc, którą Jezus posiadał nad demonami pokazywała Jego boskie pochodzenie i objawiała się poprzez posiadanie całkowitej władzy nad światem ponadnaturalnym[19]. Gdy uczniowie Jana Chrzciciela przychodzą do Jezusa spytać czy On jest oczekiwanym „tym który ma przyjść” (Łk 7: 20)  Jezus właśnie zwraca uwagę na cuda, których dokonuje.        
            Cuda dla Izraela w służbie Jezusa miały być mocnym dowodem przyjścia Królestwa Bożego, przekonać do wiary w Chrystusa. Jezus nawet zachęca, aby - jeśli nie wierzą jemu samemu - niech wierzą z powodu samych uczynków (J 10: 37 – 38, J 14:11).
            Dzieła Jezusa miały prowadzić do Niego, choć wiara miała wychodzić poza sferę cudów. Jeśli byłaby tylko oparta o ponadnaturalne wydarzenia, byłaby wiarą płytką. Jak słusznie zauważył Feliks Gryglewicz, wiary opartej na samych niezwykłych wydarzeniach Jezus nie cenił zbyt wysoko, czego daje dowód wobec Żydów, mówiąc, że nie wydają prawdziwej opinii o nim[20] (J 7:24). Jezus chciał, żeby świadkowie Jego niezwykłych dzieł dostrzegli w nim Mesjasza i Zbawiciela. Tak więc cuda Jezusa wzbudzały wiarę o różnym poziomie nasilenia[21]. Nie zawsze była to wiara, która prowadziła do zbawienia. 
Przeciwnicy Jezusa często nie widzieli jak się odnieść do Jego działalności właśnie z powodu cudów, które czynił (J 11: 47). Wszystkie niezwykłe wydarzenia w służbie Jezusa przysparzały mu popularności czego obawiali się ówcześni przywódcy religijni (J 11:48). Ale mimo jawnych dowodów Jego boskości nie uwierzyli co również zostało przepowiedziane przez Boga (Mt 13: 14 – 15). Śmiało można powiedzieć, że takie działanie Żydów było sprzeczne ze wszelką logiką, podstawą niewiary nie były czyny Jezusa wszak one potwierdzały jego boskość. Żydzi nie uwierzyli z powodu zatwardziałości ich serc.
Jezus objawiał swoją moc na różne sposoby: wypędzając demony, uzdrawiając chorych, wskrzeszając zmarłych, znał przyszłość i czynił znaki w przyrodzie (Łk 11:14, Mt 4:24, J 11:39–44, Mk 4:39, Mt 26:34). Często świadkami tych niezwykłych zjawisk były całe tłumy a same cuda były tak spektakularne i oczywiste, że wykluczały wszelką manipulacje lub fałszerstwo. Roy B. Zuck pisze, że Bóg Ojciec objawiał własną moc przez Jezusa, która dawała świadectwo o wielkiej Jego sile i o tym, że Jezus jest mocarzem większym od szatana i może złupić jego dom[22] (Łk 11:17–22). Dzieła Jezusa także wskazywały na czas przybliżającego się sądu, jak dalej mówi o tym Roy B. Zuck, nawiązywały do starotestamentowych obietnic dotyczących czasów eschatologicznych[23] (Iz 29:18–19, 35:5, 42:6, 61,1). 
Piotr więc słusznie odwołuje się do tych wszystkich wydarzeń (w. 22). Przypomina,  że wobec Jezusa słuchacze nie mogą mieć żadnych wątpliwości. Zresztą, prawdopodobnie wielu z nich było świadkami działalności Jezusa, zanim został ukrzyżowany. Tak więc Jezus przynosi odnowienie w każdym możliwym przypadku z jakim miał do czynienia. Ukazuje się jako ktoś, kto przynosi odkupienie, ratunek, nadzieje dla tych, którzy są zgubieni. Bóg przez Jezusa angażuje się w historie człowieka i dba o środki dzięki którym ludzie mogą uwierzyć i być uratowani.
            W zetknięciu z Jezusem każda moc, która szkodziła człowiekowi i była wynikiem upadku w grzech ludzkości w jednej chwili zostawała unicestwiona ponosząc porażkę.  Taki sposób postępowania miał wskazywać na ważne aspekty duchowe, zbawienie w sferze fizycznej jest obrazem duchowego zbawienia[24]. Jezus, który mógł się uporać z każdą chorobą, śmiercią, opętaniem i panować nad przyrodą jest w stanie uporać z wszystkimi aspektami śmierci duchowej.
Ostatecznym uwierzytelnieniem Jezusa i Ewangelii jest „moc z wysokości”, Duch Święty, który został posłany do uczniów i wyposażył ich w moc potrzebną do służby (Dz 2:17-18). Dzieło zesłania Ducha Świętego uwierzytelnia zarówno zmartwychwstanie Jezusa jak i obecność wypełnienia się Bożych obietnic[25]. Działanie Ducha i Jego przebywanie są świadectwem na to, że Jezus żyje i wciąż działa przez osoby, które należą do Jego Kościoła. 

1.5. Wyjaśnienie śmierci Jezusa (2:23)
Piotr dalej wyjaśnia (w. 23), że śmierć Jezusa nie była dziełem przypadku czy woli Rzymskich przywódców lub Żydowskich nauczycieli religijnych. Wszystko, co miało miejsce w związku z ukrzyżowaniem Chrystusa, było z góry zaplanowane przez Boga. I to zaplanowane na długo wcześniej zanim ktokolwiek mógł przypuszczać, że takie wydarzenia będą miały miejsce.
W wielu punktach Nowego Testamentu znajdujemy tego potwierdzenie, że Jezus został przeznaczony przez Boga na śmierć jeszcze przed założeniem świata, ale świat mógł być tego świadkiem dopiero w chwili gdy Bóg na to pozwolił i zrealizował swój plan (1P 1:20, 2Tym 1:9, Dz 4: 27 – 28, 13: 27 – 29, Obj 13:8). Martyn Lloyd – Jones twierdzi nawet, że śmierć Chrystusa nie była „efektem ludzkich działań.”[26] Bóg wszystkim kierował od samego początku.
  W żaden sposób śmierć Jezusa nie pokrzyżowała jego własnych planów[27]. Jezus od początku jawi się jako ten, który chce wypełniać wole swojego Ojca, wolę Boga, a wolą Boga było by Jezus umarł (Łk 22:42, J 14:10, J 5: 30, J 5:19, J 8:28 J 14:10). Chrystus jest posłuszny swojemu Ojcu do samego końca i w tym posłuszeństwie znajduje upodobanie. Wypełnianie Bożej woli dla Jezusa nie było ciężarem, którego chciałby się pozbyć. Wprost przeciwnie widział w tym największą radość. W planie Bożym Jezus konsekwentnie zmierza do śmierci krzyżowej czego jest świadomy od samego początku służby (Mk 9: 31, Mk 8: 31 J 3:14, Mt: 16: 21, Mt 20: 18 – 19). Boży plan jednak w stosunku do Jezusa nie zwalnia ludzi z odpowiedzialności, Piotr zarzuca słuchającym, że zabili Chrystusa „rękami bezbożnych”. Jak pisze Werner de Boor odsłania w ten sposób cały bezmiar ich winy, że wydali brata-Izraelitę, przez którego Bóg wspaniale działał[28]. Taki sposób postępowania sprawia, że ich wina jest szczególnie ciężka jak w przypadku Judasza Iskarioty, który wydał Mesjasza. Sam Jezus stwierdził że chociaż On zostanie zabity jak jest postanowione, to jednak biada człowiekowi przez którego zostanie wydany (Łk 22:22). Słusznie zauważa Werner de Boor, że wina sprawców śmierci Chrystusa również była włączona do Bożego planu, co jednak nie sprawia, że winowajcy mogą uniknąć odpowiedzialności[29]. Ludzie w żaden sposób nie mogą wpłynąć na Boży plan nawet wtedy, kiedy się Jemu przeciwstawiają. „Bóg triumfuje dlatego właśnie, że używa grzechów ludzkich w swoim dziele zgładzenia grzechu. Jednakże winni nie zostają przez to oczyszczeni”[30].
            Piotr w ten sposób chce wykazać winę odbiorców przesłania i skłonić ich do pokuty.    Żydzi mogli myśleć, że w związku ze śmiercią Jezusa nie ponoszą winy, bo sprawcami ukrzyżowania byli Rzymianie, ale Piotr w kazaniu wskazuje na nich samych, jako bezpośrednich winowajców. Mateusz w swojej ewangelii odnotowuje fakt, że przed ukrzyżowaniem Jezusa tłum żydowski przypisuje sobie winę za Jego śmierć, gdy Piłat chce uwolnić Jezusa (Mt 27: 22 – 25). Wydaje się, że Piotr chce w ten sposób przypomnieć Żydom ich haniebny czyn.

1.6. Zmartwychwstanie jako dowód rozstrzygający (2:24-36)
Następnie Piotr kieruje uwagę słuchaczy (w. 24) na najmocniejszy dowód boskości Jezusa jakim było zmartwychwstanie. Świadectwo o powstaniu z martwych Chrystusa staje się centralnym punktem całego kazania. To właśnie przez zmartwychwstanie Bóg przyznaje się do swojego Syna w sposób najmocniejszy: „martwy zbawiciel nie jest zbawicielem”[31]. Gdyby Jezus pozostał w grobie Jego służba i wszystko co mówił okazało by się kłamstwem, a Jego naśladowcy prawdopodobnie nie podźwignęli by się po takim ciosie.
            Ewangelista Łukasz poświęca więcej uwagi zmartwychwstaniu w swoich dziełach niż inni ewangeliści, często też łączy zmartwychwstanie z wniebowstąpieniem. Łukasz także jest jedynym twórcą Nowego Testamentu, który szczegółowo opisuje wniebowstąpienie.[32] Najwyraźniej z tego powodu, że przyjęcie Jezusa ma wpływ na to, jak ewangelista postrzega Jego dzieło. Wiele tekstów w Dziejach Apostolskich świadczy o tym, że wstąpienie Jezusa do nieba jest oddaniem mu sprawiedliwości i dowodem na Jego wywyższenie ( Dz 2:23-24, 3:14 –15, 4:10–12; 5:30, 17:31). Jak pisze Zuck, zmartwychwstanie Jezusa jest fundamentem, dzięki któremu uczniowie Chrystusa mogą służyć w Jego imieniu[33]. Pan Jezus powstaje z martwych, wstępuje do nieba i zasiada po prawicy Ojca posyłając Ducha Świętego oczekującym tego uczniom. W ten sposób dowodzi swojego panowania i może udzielać potrzebnej mocy do budowania swojego kościoła.
            Jak wspomina Piotr (w. 23) śmierć nie mogła Go zatrzymać. Był od początku przeznaczony na to, by ją zniszczyć i pokonać, dając nadzieję zbawienia tym, którzy w Niego uwierzą.
            Cierpienie sprawiedliwego Jezusa jest kolejnym istotnym motywem w zwiastowaniu apostołów. Fragment Dziejów Apostolskich 2:23 – 24 zawiera świadectwo, że cierpiący Jezus otrzymał sprawiedliwość od Ojca. Chociaż żydzi Go zabili i powiesili na drzewie co było równoznaczne z przekleństwem (5 Moj 21:23; Gal 3,13), Bóg jednak nie pozostawia tam swojego Syna i czyni Go zwycięzcą. (Ps 18:4–5, 116:3–4)[34]. Ale zwycięstwo Jezusa przychodzi przez wyszydzenie, wyśmianie i oplucie[35]. Jezus staje się cierpiącym sługą Jahwe za grzechy ludzi.
 Fakt zmartwychwstania jest tak  ważnym argumentem boskości Jezusa, że wielu przeciwników Jego misji, atakuje głównie ten dowód. Faryzeusze i uczeni w piśmie po ukrzyżowaniu Jezusa przyszli do Piłata z prośbą zabezpieczania grobu przez straż z powodu obaw, że ciało Jezusa mogłoby zniknąć (Mt 27: 62 – 64). To pokazuje, że nawet przeciwnicy Chrystusa w sposób pośredni przyznali, że zmartwychwstanie dowodziłoby jego boskości. Oczywiście nie wierzyli w to, ale na wszelki wypadek postanowili się zabezpieczyć.
            Jednak żadna siła nie była w stanie pokrzyżować Bożego planu, Jezus zmartwychwstał po trzech dniach jak zapowiadał (Mk 9:31, Mk 8:31 Mt: 16, 2). Nowy Testament podaje szereg dowodów na to, że Bóg przywrócił Chrystusa ponownie do życia. Zarówno zesłanie Ducha Świętego i odważna postawa wcześniej przestraszonych uczniów oraz późniejsze ich cuda, a także wielu świadków są mocnym dowodem na autentyczność zmartwychwstania Jezusa. David Fiensy twierdzi, że dowody powstania z martwych są bardzo trudne do podważenia, a zbieżność relacji świadków utrzymujących, że widzieli Jezusa żywego jest imponująca[36]. Właściwie zmartwychwstanie jest jedynym logicznym wyjaśnieniem, powstania chrześcijaństwa i późniejszej działalności uczniów. Wszelkie inne wytłumaczenia braku ciała Jezusa w grobie nie odpowiadają na pytania późniejszego rozwoju kościoła i spektakularnej pełnej mocy działalności naśladowców Chrystusa.

1.7. Argument z Psalmu 16 (2:25-32)
W swoim kazaniu Piotr potrzebował potwierdzić fakt zmartwychwstania Jezusa pismami Starego Testamentu. Używa więc Psalmu 16: 8 – 11. Apostoł dowodzi słuchaczom, że słowa Psalmu nie odnoszą się do Dawida ponieważ ciało Dawida zostało pogrzebane i uległo skażeniu. Więc fragmenty tego Psalmu muszą mówić o kimś innym, większym niż król Dawid, jakimś szczególnym potomku Dawida, a takim jest zapowiadany przez proroctwa Starotestamentowe Mesjasz, Jezus Chrystus.
            Dawid w Psalmie 16 pełni rolę proroka. Chociaż mówi w pierwszej osobie, nie odnosi jednak słów Psalmu do siebie. Raczej, jako prorok przepowiada, że dusza Mesjasza nie pozostanie w otchłani, a jego ciało nie ulegnie skażeniu[37]. Chociaż Jezus został zabity i złożony w grobie, to jednak tam nie pozostał więc ciało jego nie uległo rozkładowi, ale powstało z martwych.
            Dla uczniów fakt cielesnego zmartwychwstania był bardzo znaczący. Jezus po wyjściu z grobu objawia się im i przekonuje, że nie jest duchem (Łk 24: 39), ale rzeczywiście nastąpił cudowny triumf nad śmiercią, a jego ciało ożyło i zostało przemienione w nowe pełne chwały Bożej.
            Zacytowane przez Piotra fragmenty Psalmu 16 pokazują, że Bóg był z Jezusem od samego początku i wspierał Go we wszystkich działaniach, ostatecznie potwierdzając jego autorytet przez zmartwychwstanie i wylanie Ducha Świętego. Dla Żydów potwierdzenie misji Jezusa w Pismach Starego Testamentu było bardzo ważne ze względu na boski autorytet tych pism. W połączeniu z zesłaniem Ducha objawiającym się spektakularnymi przejawami mocy jak mówienie innymi językami oraz późniejsze cuda było niezbitym dowodem, że Jezus jest obiecanym Mesjaszem.
Fragmenty psalmu 16 zacytowane przez Piotra, we wczesnym kościele chrześcijańskim musiały być szeroko rozumiane jako proroctwa mesjańskie dotyczące zmartwychwstania. Dowodzi tego sposób argumentacji Pawła w Antiochii Pizdyjskiej, gdy Paweł przemawia do Żydów. On również powołuje się na Psalm 16 dowodząc powstania z martwych Jezusa (Dz 13: 34 – 35). Prawdopodobnie taki sposób interpretacji Psalmu był dla Żydów spoza środowiska chrześcijańskiego czymś nowym, bo wynikał z objawienia Ducha Świętego.
Piotr zmierza do przekazania swoim słuchaczom, że Jezus jest obiecanym potomkiem Dawida, który zasiadł na jego tronie. Bóg obiecał Dawidowi, że jego cielesny potomek odziedziczy jego tron na wieki (2 Sm 7:12, 1 Kr 17:11 – 12). Piotr chce mocno podkreślić, że te obietnice właśnie się urzeczywistniły. W tradycji żydowskiej idea mesjańskości była ścisłe związana z ideą królewskości[38]. Mesjasz musiał pochodzić z królewskiego rodu Dawida i musiał mieć prawa do dziedziczenia błogosławieństw Dawidowych (2 Sm 7: 11–16). Więc słowa Psalmu 16 nie mogły dotyczyć tylko Dawida, bo został pochowany, a grób jego znajduje się w Jerozolimie ( w. 29).
Następnie Piotr informuje słuchaczy, że właśnie tego Jezusa, którego Żydzi zabili, Bóg wskrzesił z martwych (w. 32). Po tym jak zostały podane argumenty z pism Starego Testamentu apostoł po raz kolejny zawraca uwagę na Jezusa, że wszystko co ma miejsce jest wypełnieniem proroctw i Bożych obietnic danych Izraelowi. Taki sposób dowodzenia, był niezwykle ważny. Odbiorcy przesłania musieli być zapewnieni, że mające miejsce wydarzenia nie są dziełem przypadku, a także nie są wymysłem grupki zwolenników jednego z Żydowskich nauczycieli.
Osoba Jezusa nabiera ogromnego znaczenia. Słuchacze kazania właśnie są świadkami wypełnienia obietnic, na które czekali od stuleci. Z pewnością zaczęli rozumieć, że wokół nich rozgrywają się wydarzenia historycznej wagi, ale to już była kwestia wiary. Dalej Piotr zwraca uwagę na rolę uczniów, oni są świadkami tych wydarzeń[39]. Świadectwo uczniów zostało potwierdzone i uwierzytelnione przez zesłanie Ducha Świętego i różne przejawy mocy. Widać, że apostołowie rozumieją w coraz większym stopniu powołanie przez Jezusa. Mają świadczyć o Jego zmartwychwstaniu, w mocy Ducha Świętego (Dz 1:8).

1.8. Wywyższenie Jezusa (2:33-36)
Następnie pojawia bardzo ważny argument dotyczący wywyższenia i wniebowstąpienia Chrystusa (w. 33). Jak pisze Charles C. Ryrie, wniebowstąpienie oznacza triumf i zakończenie poniżenia Mesjasza[40]. Chociaż słuchacze Piotra nie widzieli wstępującego  Jezusa do nieba, to jednak są świadkami wypełnienia „obietnicy Ojca” o zesłaniu Ducha Świętego (J 14: 26 Łk 24:49). Piotr po raz kolejny zwraca się do pism Starego Testamentu i przywołuje fragment mesjańskiego Psalmu 110:1: „Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy”[41].
            W interpretacji Psalmu należy zwrócić uwagę na kontekst historyczny. Otóż „Psalmista przemawiający w pierwszej osobie zwracał się do króla z zaproszeniem pochodzącym od Boga, aby zasiadł po Jego, tj. Boga, prawicy i zaczął tym samym  sprawować władzę w Izraelu. Psalmista nazywa koronowanego króla swym Panem, co należy rozumieć jako dworską etykietę”[42]. Przez okres trwania monarchii w Izraelu słowa tego Psalmu były odnoszone do królów Dawidowych. Kiedy jednak dynastia Dawidowa upadła, Psalm 110 stracił swoje pierwotne zastosowanie[43]. W tradycji żydowskiej twórcą psalmodii jest Dawid, dlatego często zwraca się w pierwszej osobie. Zaczęto więc rozumieć Psalm 110  jako słowa Dawida, który zwraca się do koronowanego króla. Dawid w Psalmie zwraca się do jakiegoś Króla większego od niego, bo nazywa Go Panem.
            Wątpliwe jest żeby Dawid zwracał się w taki sposób do jednego ze swoich potomków to raczej oni powinni nazywać go: Panie[44]. Podobną interpretacje Psalmu 110 przedstawił Jezus (Mt 22:41–46, Mk 12:35–37, Łk 20:41–44). Jezus w rozmowie z faryzeuszami zadaje im pytanie „Co sądzicie o Chrystusie? Czyim jest synem”? Faryzeusze odpowiadają, że Mesjasz jest synem Dawida. Jezus, więc powołuje się na Psalm 110 pokazując, że sam wielki król Dawid nazywa Chrystusa Panem, więc jak może być tylko jego synem? Faryzeusze nie mają żadnej odpowiedzi. Wniosek, jaki przedstawia Jezus z Psalmu 110 jest prosty: Mesjasz musi być kimś większym od samego króla Dawida, skoro Dawid zwraca się do Niego „Panie”. Znaczy to, że Chrystus będzie nie tylko jakimś ziemskim potomkiem Dawida, ale jego pochodzenie będzie znacznie wyższe[45].
            Choć hebrajski zwrot „mój Panie” (adonaj) wcale nie musiał odnosić się do boskiego pochodzenia Mesjasza, mógł być zwrotem dworskiej etykiety, to jednak stwarza obie możliwości interpretacyjne. Dopiero grecki tekst Psalmu daje nam jednoznaczne dowody na boskie pochodzenie Chrystusa. Boskie imię Jahwe i zwrot „mój Pan” jest oddane tym samym słowem Kyrios. W nowym Testamencie słowo Kyrios odnosi się zarówno do Boga Ojca jak i do Syna[46].
Zarazem w rozmowie Jezusa z faryzeuszami  jak  i w kazaniu Piotra sposób interpretacji Psalmu 110 jest  niemal identyczny. Piotr przedstawia odbiorcom kazania jasny dowód boskości Jezusa. Nie mają do czynienia tylko z ziemskim mesjaszem, ale z samym Bogiem, który daje tego liczne dowody.
W tradycji żydowskiej pochodzenie Mesjasza było utożsamiane z potomkiem Dawida, jednak nie kojarzono Go z samym Bogiem. Dopiero zmartwychwstanie Chrystusa, Dar Ducha Świętego i wniebowstąpienie Jezusa, który zasiadł po prawicy Bożej, dają niezbite dowody, że Jezus Nazareński nie jest jedynie człowiekiem. Wywyższenie Jezusa i zajęcie przez Niego miejsca po prawicy Bożej jest wezwaniem, żeby wszystko od teraz zostało podane panowaniu Chrystusa[47]. Jezus jest przedstawiony jako władający Pan; jako pośrednik będący źródłem Bożych błogosławieństw. To wypełnienie obietnic złożonych przed wiekami Dawidowi, że jeden z jego potomków zasiądzie na jego tronie, a Bóg utwierdzi, to panowanie na wieki (2 Sm 7:12 – 16)[48].
Dla Piotra argumentacja ta jest powodem do dalszych wniosków, że zmartwychwstały Jezus jest „Panem i Chrystusem”(w. 36).

1.9. Tytuł „Pan” (Kyrios) z perspektywy pierwszej mowy Piotra
Tytuł „Pan” jest niezwykle ważny. Przedstawia całkowitą władzę Mesjasza i jego panowanie. Chociaż Jezus wcześniej był  nazywany „Panem” to nie zawsze określenie to odnosiło się do Jego boskiego pochodzenia. Niekiedy było zwrotem grzecznościowym wyrażającym szacunek dla Jego osoby (J 4:49, J 4:19). Zwracano się też w taki sposób do rabinów lub ludzi cieszących się autorytetem[49]. Ale teraz  Jezus jest  nazwany „Panem” w sensie absolutnej władzy, Tego, któremu wszystko  jest poddane.
            Bóg przekazał mu panowanie nad światem i Jego kościołem (Flp 2:11). W domu Korneliusza Piotr jeszcze bardziej rozwija pojmowanie Jezusa jako „Pana” mówiąc, że Bóg uczynił Go „sędzią żywych i umarłych” (Dz 10: 36 – 42). Jezus jest też „Panem” w sensie eschatologicznym. Jest Tym, z którym wszyscy muszą się liczyć, bo pewnego dnia każdy będzie musiał przed nim zdać sprawę ze swego życia. On także obdarza wszystkich zbawieniem, dlatego Piotr odnosi do Niego proroctwo, że kto chce być zbawiony niech wzywa imienia Pańskiego (Dz 2:21).
            Panowanie Jezusa jest tak mocno uwypuklone w działaniach apostołów i mowach Dziejów Apostolskich, że wszystko cokolwiek ma miejsce w kościele jest czynione przez Imię Jezusa. W Starym Testamencie działania takie jak odpuszczenie grzechów, błogosławieństwo, dar Ducha Świętego były przypisywane Bogu Jahwe. Obecnie, to Jezus jest dawcą wszystkich tych Darów. Oczywiście to nie znaczy, że Jezus wcześniej nie był Panem w sensie boskiego pochodzenia. Zanim został wywyższony również rozpoznawano w nim Pana i Chrystusa (J 20: 28 Łk 4:18 – 21, 9:35). Jak zauważa Langkammer, nie chodzi o jakąś adopcje Jezusa. On wcześniej już czynił znaki i cuda potwierdzające jego autorytet; ale teraz przez zmartwychwstanie okazało się w całej pełni kim Chrystus rzeczywiście Jest.[50]  Przez słowa „uczynił Go Bóg” grecki czasownik epoiesen (uczynił) (w. 36) Piotr rozumie uroczyste stwierdzenie[51], a nie awans Jezusa do bycia Bogiem. Zmartwychwstanie i wywyższenie było granicą, po której Jego Osoba okazała się w całej pełni.

1.10. Tytuł Chrystus (Christos) w perspektywie pierwszej mowy Piotra
Innym ważnym tytułem, jakim nazywa Piotr Jezusa (w. 36) jest termin „Chrystus”(christos). To odpowiednik hebrajskiego słowa „mesjasz” (pomazaniec).
            W Starym Testamencie termin ten przypisywano ludziom, którzy przy obejmowaniu urzędów byli namaszczani. Dotyczyło to arcykapłanów i królów[52] (1 Sm 9:16, 2 Sm 2:4–7, Ps 89:21, 1 Krl 1:39–45). Po okresie uprowadzenia do Babilonu, kiedy monarchia przestała istnieć, używano tego zwrotu w stosunku do arcykapłana, a także w taki sposób nazywano proroków (1 Krl 19:16 Iz 61:1). Słowo to jest więc w pierwotnym znaczeniu biblijnym synonimem króla, zwłaszcza Dawida i jego potomków. Oznaczało wybranie przez Boga i udzielenie od Boga aprobaty oraz autorytetu.
            Z czasem język i metafory związane z władzą królewską oraz służbą kapłańską zaczęto odnosić głównie do wyczekiwanego króla, który przywróci sprawiedliwość i chwałę Izraelowi (Iz 11:1–5, Jr 33:14–26, Ez 37:24–28)[53]. Tak więc Jezus jest obiecanym pomazańcem władcą i wyzwolicielem zgodnie z obietnicami danymi Dawidowi. Gdy Jezusa pytano czy On jest obiecanym Chrystusem (Mk 14:61) nie zaprzeczył, ale wskazał na inny tytuł mesjański „Syna Człowieczego”. W wielu innych miejscach Nowego Testamentu znajdujemy, wyznania, że właśnie Jego dotyczą obietnice dane Dawidowi (Łk 1:32–35, 2:14, Mar 8:29).
            Z czasem w gminach chrześcijańskich tytuł mesjański „Chrystus” zaczęto traktować  jako imię własne. Prawdopodobnie było to spowodowane tym, że tytuł „Chrystus” doskonale oddawał zbawczy charakter misji Jezusa. Posługiwano się więc nim powszechnie i było to tak częste że, gdy poganie z Antiochii Syryjskiej szukali nazwy dla  nowego ruchu religijnego to, przyjęli nazwę „chrześcijanie” od tytułu „Chrystus” [54]
Piotr w swojej mowie celowo używa dwóch tytułów Jezusa nazywając go  „Panem” i „Chrystusem” (w. 36). Zamiarem Piotra jest dowieść, że manifestacje cudownych znaków i wylanie Ducha Świętego dzieją się za sprawą ukrzyżowanego Jezusa, który zmartwychwstał. Apostoł chce, żeby zebrani w Jerozolimie widzieli w Jezusie zarówno Boga jak i pomazańca Bożego. Jak pisze Werner de Boor by była całkowita pewność, kto jest sprawcą tego wszystkiego i jaki statut przed Bogiem ma Jezus[55]. Nikt już teraz nie może mieć wątpliwości z kim mają do czynienia. Bóg wypełnił swoje obietnice i dokonał dzieła o ostatecznym znaczeniu[56] dając Izraelowi Króla wobec którego, każdy jest wezwany do posłuszeństwa.

1.11. Praktyczne implikacje chrystologii mowy dla słuchaczy 
Na tym etapie objawienia obiecany Mesjasz przyszedł do Izraela. Od teraz zbawienie,  odpuszczenie grzechów i Dar Ducha Świętego będzie udzielane w Jego imieniu.
            To imię Jezusa Chrystusa należy wzywać jako Pana i Boga żeby otrzymać  akceptacje ze strony Boga Ojca (w. 21). Być ochrzczonym w imię Jezusa Chrystusa (w. 38) w świecie semickim znaczyło łączność z osobą w Imię której chrzest był przyjmowany. Znaczyło uznać Jej autorytet, a w tym przypadku uznać Jezusa za Mesjasza.[57] „Innymi słowy chodziło o formalne przyjęcie nowej wiary która, jak wskazuje (Mat 28:19) miała już formę trynitarną”[58].   Zmartwychwstały Jezus na równi z Bogiem Ojcem jest dawcą zbawienia i odpuszczenia grzechów. W Jego imieniu zostaje posłany Duch Święty do tych osób, które w Niego uwierzyły. Bóg nie ma nic do zaoferowania tym którzy, odrzucają Jego Syna i nie chcą okazać Mu posłuszeństwa. Szczera wiara w posłanego Chrystusa którym, jest ukrzyżowany, zmartwychwstały i siedzący po prawicy Bożej Jezus daje gwarancje przebaczenia grzechów i możliwość odziedziczenia obietnic Bożych danych Izraelowi przed wiekami (Dz 4,12).    




[1]
The MacArthur New Testament Comentary, Thomas Nelson - Nashville TN, Rok 2007”, s. 346 .
[2]
                Materiały Pomocnicze do Wykładów z Biblistyki Tom VI, praca zbiorowa pod redakcją ks. Lecha Stachowiaka, Ryszarda Rubinkiewicza, SDB KUL Lublin 1983, s. 71.
[3]
                „Wprowadzenie W Myśl I Wezwanie Ksiąg Biblijnych. Dzieje Apostolskie Listy św. Pawła, Praca zbiorowa pod redakcją ks. Janusza Frankowskiego, Akademia Teologii Katolickiej Warszawa 1997, s. 47.
[4]
                William Barclay, Dzieje Apostolskie, Wydawnictwo Słowo Prawdy 1979, s. 22.
[5]
                 Dz. Ap 2:15.
[6]
                Katolicki Uniwersytet Lubelski, Pismo Święte Nowego Testamentu w 12 tomach, Wstęp – Przekład z Oryginału – Komentarz, Dzieje Apostolskie pod red. ks. Eugeniusza Dąbrowskiego, Tom Piąty. Wydawnictwo Pallottinum Poznań 1961, s. 244.
[7]
                Tamże, s. 244 
[8]
                Craig S Keener , Komentarz historyczno – kulturowy do Nowego Testamentu, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 1997, s. 240.
[9]
                ks. Feliks Gryglewicz, Teologia Nowego Testamentu, Tom III, Wydawnictwo KUL, Lublin 1986, s. 15.
[10]
                Roy B. Zuck, Teologia Biblijna Nowego Testamentu, Chrześcijański Instytut Biblijny Warszawa 2010, s. 119.
[11]
                Werner de Boor, Dzieje Apostolskie, Korntal 1983, s. 59.
[12]
                Dz Ap 2: 21.
[13]
                Werner de Boor, Dzieje Apostolskie…, s. 60.
[14]
                Tamże, s. 127
[15]
                Roy B. Zuck, Teologia Biblijna Nowego Testamentu … , s. 129.
[16]
                Tamże, s. 129.
[17]
                Paul J. Achtemeier, Encyklopedia Biblijna, Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa 1997, s. 889.
[18]
                Werner de Boor, Dzieje Apostolskie …, s. 60.
[19]
                The MacArthur, New Testament Comentary, s. 137.
[20]
                ks. Feliks Gryglewicz, Teologia Nowego Testamentu Tom III …., s. 68.
[21]
                Tamże, s. 68.
[22]
                Roy B. Zuck, Teologia Biblijna Nowego Testamentu…, s. 151.
[23]
                Tamże, s. 140.
[24]
                Tamże, s. 153.
[25]
                Roy B. Zuck, Teologia Biblijna Nowego Testamentu…, s. 151.
[26]
                D Martyn Lloyd – Jones, Autentyczne Chrześcijaństwo, Wydawnictwo Chrześcijańskie Legatio, Włocławek 2001, s. 41.
[27]
                David H Stern, Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu, Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa 1997, s. 363.
[28]
                Werner de Boor Dzieje Apostolskie…, s. 60.
[29]
                Tamże, s. 60.
[30]
                Tamże, s. 61.
[31]
                Roy B. Zuck, Teologia Biblijna Nowego Testamentu…, s. 143.
[32]
                 Tamże, s. 143.
[33]
                Tamże, s. 143

[34]
                Roy B. Zuck, Teologia Biblijna Nowego Testamentu…, s. 142.
[35]
                ks. Józef Kudasiewicz, Teologia Nowego Testamentu Część I, Lublin 1986, s. 104 .
[36]
                David A. Finesey Wstęp Do Nowego Testamentu, Chrześcijański Instytut Biblijny, Warszawa 2006, s. 103.
[37]
                Wprowadzenie W Myśl i Wezwanie Ksiąg Biblijnych tom 9 Dzieje Apostolskie Listy św. Pawła, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1997,  s. 49.
[38]
                Wprowadzenie W Myśl i Wezwanie Ksiąg Biblijnych tom 9…, s. 50.
[39]
                Craig S Keener, Komentarz historyczno – kulturowy do Nowego Testamentu…, s. 241.
[40]
                Charles C. Ryrie, Podstawy Teologii, s. 306.
[41]
                Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu Biblia Tysiąclecia wydanie trzecie poprawione, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań – Warszawa 1982, s. 675.
[42]
                Wprowadzenie W Myśl i Wezwanie Ksiąg Biblijnych tom 9…, s. 51.
[43]
                Tamże, s. 51.
[44]
                Tamże, s. 51.
[45]
                Tamże, s. 51.
[46]
                Tamże, s. 52.
[47]
                Ks. Feliks Gryglewicz, Studia z Teologii św. Łukasza, Ks. Św Wojciecha Poznań – Warszawa – Lublin s. 68.
[48]
                Roy B. Zuck, Teologia Biblijna Nowego Testamentu s. 128.
[49]
                Paul J. Achtemeier, Encyklopedia Biblijna …, s. 888.
[50]
                Redaktor Ryszard Rubinkiewicz, Biblia O Odkupieniu, KUL, Lublin 2000, s. 140.
[51]
                Wprowadzenie W Myśl i Wezwanie Ksiąg Biblijnych tom 9…, s. 52.
[52]
                Materiały pomocnicze do Wykładów z Biblistyki Tom V, KUL, Lublin 1982, s. 128.
[53]
                Redakcja naukowa Bruce M. Metzger, Michael D. Coogan, Słownik Wiedzy Biblijnej, Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa 1997, s. 512.
[54]
                ks Eugeniusz Dąbrowski, Katolicki Uniwersytet Lubelski, Pismo Święte Nowego Testamentu w 12 tomach Wstęp – Przekład z Oryginału – Komentarz, Dzieje Apostolskie Tom Piąty s. 199.
[55]
                Werner de Boor, Dzieje Apostolskie…, s. 62.
[56]
                Tamże, s. 63.
[57]
                 ks. Eugeniusz Dąbrowski, Dzieje Apostolskie …, s. 247.
[58]
                Tamże, s. 247.

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń