środa, 20 maja 2015

Analiza Mowy Apostoła Pawła na Areopagu (Dz 17:22-34)


22 A Paweł, stanąwszy pośrodku Areopagu, rzekł: Mężowie ateńscy! Widzę, że pod każdym względem jesteście ludźmi nadzwyczaj pobożnymi. 23 Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości, znalazłem też ołtarz, na którym napisano: Nieznanemu Bogu. Otóż to, co czcicie, nie znając, ja wam zwiastuję. 24 Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych 25 ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. 26 Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania, 27 żeby szukały Boga, czy go może nie wyczują i nie znajdą, bo przecież nie jest On daleko od każdego z nas.
28 Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak to i niektórzy z waszych poetów powiedzieli: Z jego bowiem rodu jesteśmy. 29 Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu. 30 Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, 31 gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych. 32 A gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni naśmiewali się, drudzy zaś mówili: O tym będziemy cię słuchali innym razem. 33 I tak Paweł wyszedł spośród nich. 34 Lecz niektórzy mężowie przyłączyli się do niego i uwierzyli, a wśród nich również Dionizy Areopagita i niewiasta, imieniem Damaris, oraz inni z nimi.

Wstęp do mowy Pawła na Areopagu w Dziejach Apostolskich 17: 22 – 34
Osławioną mowę na Areopagu Paweł wygłasza po przybyciu do Aten, które były jednym z ważniejszych greckich miast. Jak zauważa Gryglewicz, za czasów Pawła Ateny nie odgrywały już żadnej politycznej roli, ale wciąż stanowiły ważne centrum kulturalne i filozoficzne[1]. Bezpośrednią przyczyną wygłoszonej mowy, było oburzenie Pawła na widok wielu posągów, świątyń i ołtarzy postawionych różnym bóstwom. Apostoł był mocno poruszony powszechnym bałwochwalstwem, jakiemu oddawali się Ateńczycy. Najpierw przemawiał w miejscowej synagodze do Żydów i pobożnych ludzi, którzy tam się gromadzili w każdy sabat (Dz 17:17). Rozprawiał także z chętnymi do rozmowy na rynku miejskim, co spowodowało, że spotkał miejscowych epikurejskich i stoickich filozofów, którzy zaprowadzili Pawła na Areopag. Było to niewysokie „wzgórze Aresa” znajdujące się w Atenach, gdzie spotykała się rada złożona z doradców królów ateńskich[2]. Wprawdzie władza polityczna rady upadła na wiele wieków przed Chrystusem, to jednak na Areopagu dokonywano sądów i wysłuchiwano ciekawszych nauk lub przemówień. Sędziów biorących udział w rozprawach procesowych nazywano „Areopagitami” a ich zespół „Areopagiem”[3] W ten sposób Paweł miał możliwość przemówić do szerszego grona Ateńskiej społeczności wywodzącej się głównie z pogan.
            W pierwszej części mowy Paweł poświęca uwagę ogólnemu objawieniu Boga, które jest znane wszystkim ludziom, a objawia się przez potrzebę czczenia istoty wyższej, czego dowodem jest wiele wyobrażeń Boga przedstawionych w Atenach (w. 22 – 23). Bóg zaprezentowany przez Apostoła jest Stwórcą i Panem całego świata, któremu ludzie winni są posłuszeństwo (w. 24 – 30). Następnie Paweł czyni odniesienie do Jezusa, który jest ustanowionym przez Boga Sędziom wszystkich ludzi i dlatego każdy powinien Mu być posłuszny (w. 31 – 32).
            Mowa Pawła na Areopagu różni się w argumentacji w porównaniu do wcześniejszych przemówień Pawła i innych Apostołów. Nie znajdujemy w niej tak charakterystycznych dla wcześniejszych przemówień powoływania się na Starotestamentowych proroków i odwoływania się do obietnic posłania Mesjasza. Głównym tego powodem są słuchacze, do których przekaz musiał być inaczej dostosowany. Z tego powodu, że nie wywodzili się z Izraela i nie znali Pism Starego Testamentu.   

 Pobożność Ateńczyków
Paweł zaczyna swoją mowę od uznania dla ateńczyków dla ich wielkiej pobożności (w. 22). Wyrazem tej religijności była wielka liczba boskich wizerunków, ołtarzy i świątyń. Oczywiście apostoł wcale nie uważa, że ich pobożność jest właściwa, przecież celem jego przemowy jest wskazać na prawdę, która znajduje się w Jezusie Chrystusie. Przez chwalenie ateńczyków za religijność Paweł tylko podkreśla ich niezwykłą gorliwość w kulcie i zauważa pragnienie poznania Boga. Jak zauważa Ks. Dąbrowski celem Pawła nie jest obrazić słuchaczy, czy wskazać na ich zabobonność. Zastosowane greckie słowo (δεισιδαίμων – deisidaimon – mieć szacunek do  Boga, być religijnym) zostaje przez Pawła  użyte w sensie pozytywnym[4]. Wydaje się, że z jednej strony Paweł jest oszołomiony rozbudowanym kultem, a z drugiej bardzo rozczarowany tym, że w gorliwej religijności ateńczycy nie znajdują prawdziwego Boga. Co tylko potwierdza jego późniejsze wnioski, że Bóg „wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali” (w. 30). Przez to apostoł wyraźnie daje do zrozumienia, że wielka religijność wcale nie prowadzi do zbawienia, bo nie zależy ono od praktyk, czy kultu jakkolwiek rozumianego, ale od wiary w ustanowionego Bożego Syna którym jest Jezus (w. 31). Gryglewicz uważa, że Paweł głęboko przeżywał w swojej duszy bałwochwalstwo ateńczyków i bardzo chciał nawrócić ich do prawdziwego Boga, i Jezusa Chrystusa (Dz 17:18)[5].

Ołtarz nieznanego boga
Pośród różnych Greckich świętości Paweł znalazł ołtarz poświęcony nieznanemu Bogu (αγνωστω θεω) który wykorzystał, jako pomost do przekazania ateńczykom ewangelicznych prawd. Werner de Boor pisze, że ateńczycy wznosząc ołtarz nieznanemu Bogu w ten sposób dowiedli, że pomimo świątyń, obrazów i ofiar nie mają spokojnej pewności istnienia Boga[6]. Zdradzają jednak głęboką skrywaną tęsknotę za Bogiem, którego nie znają, a powinni Go znać, bo jak później wyrazi się Paweł „nie jest On daleko od każdego z nas” (w. 28). Ks. Dąbrowski pisze, że istnienie ołtarzy poświęconych nieznanym bogom jest historycznie potwierdzone przez starożytnych pisarzy (Pauzanias, Diogenes, Laertios, Filostrat) i autorów chrześcijańskich np. Tertulian, Jan Chryzostom, Hieronim[7]. Jak dalej pisze Dąbrowski „nieznani bogowie odbierali także cześć w Rzymie, o czym świadczy słynny ołtarz palestyński i napis w kościele św. Ursusa nad Tybrem, także w Pergamonie była znana cześć nieznanych bogów”[8]. Gryglewicz zauważa, że w odkryciach archeologicznych charakterystyczne jest jednak to, że odnalezione ołtarze zawsze były poświęcone bóstwom w liczbie mnogiej[9]. Prawdopodobnie i w tym przypadku właśnie taki ołtarz widział Paweł i zwiastuje ateńczykom jedno z bóstw, którego oni czczą nie znając go. Wydaje się, że celem Pawła może być także ucieczka od wcześniejszego oskarżenia go, że zwiastuje „obcych bogów” ( Dz 17:18). Tym samym apostoł dawałby do zrozumienia słuchaczom, że zwiastuje im poselstwo o Bogu, którego oni nieświadomie zawsze czczą i nie przynosi im czegoś nowego, ale objawia tylko szczegóły związane z nieznanym Bogiem. Wprawdzie Bóg wcześniej pozwalał na taki nieświadomy kult, ale obecnie chce, by wszyscy ludzie nie chodzili już w niewiedzy i nieświadomości, ale poznali Jego Syna Jezusa (w. 30).

Bóg zwiastowany przez Pawła
Paweł przedstawia siebie, jako posłańca Bożego (w. 23), który przynosi prawdę o Bogu pogrążonym w niewiedzy ateńczykom. Choć nie cytuje żadnych starotestamentowych tekstów, to jednak prawda o Bogu pochodzi z Pism Starego Testamentu, który objawiał się w historii i przekazał ludziom szczegóły dotyczące swojej osoby. Tak więc apostoł odwołuje się do stworzenia świata i wszystkiego co jest na nim (w. 24). Jak pisze Gryglewicz „Bóg to stwórca i Pan. On stworzył wszystko. Świat to Jego wspaniałość, On więc rządzi niebem i ziemią”[10].
            Bóg, którego zwiastuje Paweł to Pan mający wszystko pod kontrolą, a w Jego ręku znajduje się całe stworzenie. Prawda ta jest jedną z głównych treści Starego Testamentu. Bóg przedstawiony w Żydowskich Pismach nie jest lokalnym bóstwem, ale wszechmogącym stwórcą całej ożywionej i nieożywionej materii, a także całego świata duchowego (Ps 24:1, 50:12, Rdz 1:1, Wj 19:5, Pwt 10:4, 1 Krn 29:11 1 Kor 10:26).
            Warto zaznaczyć, że w pierwszej części mowy Paweł ma na myśli Boga Ojca i właśnie Jego panowanie podkreśla. Tytuł „Pan” w Nowym Testamencie jest również użyty w stosunku do Jezusa Chrystusa (Dz 10:36, J 20:28). Panowanie Jezusa jest szczególnie podkreślane po zmartwychwstaniu (Mt 28:18 Dz 2:36 10:36), Jezus jest Panem wywyższonym. Bóg natomiast, o którym mówi Paweł, jest Panem z racji stworzenia, jest właścicielem wszystkiego. Jest także ponad stworzeniem: On „daje wszystkim życie i tchnienie i wszystko” (w. 25).
            Ważną częścią przemowy Pawła jest przedstawiona idea Boga, który nie jest ograniczony do miejsc kultu jak: świątyń, ołtarzy czy innych. Bóg także nie jest ograniczony czy w jakiś sposób zależny od swojego stworzenia, jak pisze Gryglewicz nie potrzebuje ofiar zwierząt, bo przecież ich nie zjada, nie potrzebuje ceremonii, bo nic Mu one nie dają. To On Sam daje dech życia wszystkim (w. 25)[11]. Również wszyscy ludzie pochodzą od tego Boga, czego początkiem było stworzenie Adama.
            Następnie Bóg czuwał nad tym, by rodzaj ludzki mógł się rozradzać i rozmnażać, żeby napełniać ziemię (Rdz 1:27 – 28). Następnie apostoł uwydatnia porządek, jaki Bóg ustanowił na świecie, przez swoją moc i opatrzność dając ludziom „wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania” (w 26). Gryglewicz pisze, że ten porządek ustanowiony przez Boga dotyczy pór roku (Dz 14:17) i zakreślania granic państw i terenów, na których ludzie mają mieszkać (Rodz 10 Ps 73, 74:17). W ten sposób pochodzenie, żydzie i dzieje wszechświata oraz świata otaczającego nas, a także wszystkie sprawy pod niebem są związane z Bogiem[12].
            W pewnym sensie cały rodzaj ludziki jest jakby rodziną ze sobą powiązaną jednym praojcem,  którym był Adam i wszyscy ludzie są całkowicie zależni od jednego Boga, Stwórcy wszystkiego. Wydaje się, że takie szczegółowe przedstawienie panowania Boga i podkreślanie Jego królowania zmierza do przedstawienia Jezusa Chrystusa, który nie jest zbawicielem tylko Żydów, ale wszystkich ludzi, żyjących pod niebem (Dz 4:12). Po takim wstępie łatwiej będzie zaprezentować apostołowi Zbawiciela, któremu powinien być posłuszny każdy człowiek, dlatego że Bóg jest Bogiem wszystkich, a posłany zbawiciel jest Mesjaszem posłanym dla wszystkich. Pomazaniec, który zostaje posłany przez Boga nie jest tylko Mesjaszem Izraela czy lokalnej małej społeczności, ale Zbawicielem wszystkich ludzi co doskonale oddał Piotr w Dziejach Apostolskich 4:12 mówiąc o Jezusie: „I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni”[13].
            Dobroć, którą Bóg okazuje ludziom powinna prowadzić ich do szukania Go (w. 27), co nie jest niemożliwe, bo Bóg wypełnia wszystko i jest wszędzie, dlatego można Go poznać. Jak pisze Gryglewicz, Bóg pozostawił ślady swojej działalności na świecie i wielokrotnie objawiał się w dziejach[14]. On nie ukrywa się przed swoim stworzeniem, wprost przeciwnie: chce, żeby ludzie mogli Go spotkać i powinni Go szukać. McArthur zauważa, że celem Boga jest objawienie człowiekowi Siebie jako stwórcy i władcy mającego kontrolę nad całym światem[15]. Jak dalej pisze, to powoduje, że ludzie nie mają żadnej wymówki odrzucając Boga i nie mogą twierdzić, że Go nie znają, ponieważ Jego objawienie widoczne jest na każdym miejscu[16].
            Wydaje się że argumentacja Pawła do ateńczyków i odwołanie się do ogólnego objawienia Boga w stworzeniu jest typowym zwiastowaniem przesłania o Jezusie do Pogan. Niemalże w każdej sytuacji, gdy przemawia do tej grupy ludzi i zmierza do przedstawienia Jezusa Chrystusa, przesłanie zaczyna od panowania Boga i wszędzie widocznych Jego działach (Dz 14:15 – 17, Rz 1:19 – 20).

Odwołanie do greckich poematów
Następnie Paweł odwołuje się do greckich stoickich poetów mówiąc że „w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy” (w. 28) oraz „z jego bowiem rodu jesteśmy” (w. 28). Pierwszy cytat pochodzi od Epimenidesa z Knossos żyjącego  w VI wieku p.n.e. drugi natomiast to słowa Fainomena Aratosa, który pochodził z Sycylii a żył w III wieku p.n.e.
            Odwołując się do greckiej literatury Paweł chce dowieść, że Bóg nie może być podobny do żadnej rzeczy wytworzonej ludzkimi rękoma. Jak twierdzi Gryglewicz wizerunki figur, obrazów wykonanych z różnych materiałów jak: złota, srebra lub pięknego kamienia nie mogą przedstawiać Boga, bo są dziełem człowieka, który jest mniejszy od Boga, a to przecież sam Bóg daje życie, mądrość i umiejętności człowiekowi[17]. Więc wszystkie próby przedstawienia Boga są zbyt prymitywne, małe, martwe i odbierają Mu chwałę umniejszając wspaniałość, mądrość i majestat Jego osoby.
            Paweł w sposób delikatny informuje ateńczyków, że ich wyobrażenie Boga jest błędne, co dostrzegli w jakiś sposób ich właśni wieszcze. Werner de  Boor zauważa, że Paweł odwraca znaczenie pierwotne użytych cytatów, gdyż poeta mówiąc o pochodzeniu od Boga ma na myśli, że Bóg jest w człowieku, co jest sprzeczne z ewangelicznym przesłaniem[18]. Odwołanie się do greckich poetów daje możliwość apostołowi stworzenia pomostu porozumienia i ograniczenie inwazyjnej retoryki, która mogłaby być źle odebrana. W ten sposób Paweł chce ułatwić słuchaczom możliwość zaakceptowania komunikowanych treści. Skoro człowiek jest z „rodu Bożego” w tym sensie, że stworzył go Bóg, to nie może myśleć o Bogu w kategoriach ludzkich umiejętności wytwarzania przedmiotów, ani przypisywać zrobionym przedmiotom boskich cech (w. 29). Takie postępowanie człowieka nie tylko umniejsza Boga, ale sprawia, że człowiek staje się prymitywny, niemądry, a wręcz głupi (Ps 135:15 – 18). Zarówno wspaniałego wielkiego Boga pozbawia chwały jak i sam zniża się do poziomu nieożywionej pozbawionej intelektu natury, jaką jest kamień, drewno, złoto czy srebro. Werner de Boor pisze, że w ten sposób człowiek staje się twórcą Boga, a żywy i prawdziwy Bóg zamieniony jest w „obraz Boga” wykonany przez człowieka, co sprawia, że Bóg staje się przedmiotem dopasowanym do ludzkiej religijnej filozofii[19].
            Warte odnotowania jest spojrzenie Kozłowskiego na mowę Pawła do ateńczyków. Uważa on, że słowa „z jego bowiem rodu jesteśmy” (tu gar kai génos esmén), które pierwotnie odnosiły się do Zeusa i były użyte w poemacie „Zacznijmy od Zeusa” obecnie Paweł odnosi do Boga. Zacytowaną wypowiedź poprzedzają słowa poematu „wszędzie wszyscy potrzebujemy Zeusa” co by znaczyło, że Paweł musiał brać pod uwagę, że słuchacze skojarzą głoszone treści z Zeusem[20]. Według Kozłowskiego celem Pawła nie było przeciwstawienie prawdziwego Boga przeciw fałszywemu, ale raczej wyprostowanie źle oddawanej czci i wskazanie prawdy. Jak dalej pisze Kozłowski, błąd ateńczyków nie polega na tym, że kłaniają się nie Bogu, ale na tym, że źle sobie go wyobrażają (Pwt 32:21)[21]. Kozłowski dochodzi do wniosku, że Paweł dostrzega dobre intencje pogan, którzy chcą oddawać Bogu cześć, ale z tego powodu, że go nie znają za przedmiot kultu biorą materię. Według niego „dowodem na to, iż Paweł jest doskonale świadomy, że adresaci mowy mogą wyczytać z Dz 17,29 paradoksalny przedmiot kultu pogańskiego, jest użycie przez niego, w miejsce spodziewanego ho theós (Bóg), zupełnie nietypowego słowa dla greki biblijnej rzeczownika to theíon (bóstwo). Jest to jedyne miejsce w Nowym Testamencie (jak i Septuagincie), gdzie słowo to się pojawia. Fakt ten można tłumaczyć właśnie tym, że użycie słowa ho theós w tym miejscu byłoby dla chrześcijańskich i żydowskich czytelników mowy zbyt drastyczne. Paweł ewidentnie chciał pozostać w tym miejscu w sferze dwuznaczności”[22].

Analiza chrystologicznego wątku w przedstawieniu Boga
Analizując pierwszą część przemowy Pawła nie łatwo dostrzec rys chrystologiczny przedstawionych argumentów. Niemniej biorąc pod uwagę całą strukturę przemowy zauważamy, że apostoł zmierza konsekwentnie do przedstawienia Zbawiciela, którym jest Jezus.
            Wcześniejsze słowa mają na celu przygotować słuchaczy na tę nowinę i pokazać, że Bóg jest życzliwy dla ludzi pomimo ich grzechów i zamieniania Jego wspaniałej chwały na martwe przedmioty. Życzliwość Boga była okazywana przez całe wieki w Jego opatrzności i opiece nad wszystkimi mieszkańcami ziemi. Celem tej okazywanej życzliwości jest Boży plan, posłania Zbawiciela dla wszystkich. Bóg nie jest martwym przedmiotem, który ludzie mogą kształtować lub dopasowywać do swoich potrzeb On sam ich ratuje i choć „pozwalał na czasy niewiedzy”, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali” (w. 30). Upamiętanie (μετανοέω) do którego wzywa apostoł ma dotyczyć odwrócenia się od wcześniej wspomnianego bałwochwalstwa i zwrócenia się do prawdziwego żywego Boga.             Czasy niewiedzy, o których mówi Paweł (w. 30) to lata przed posłaniem Bożego Syna i objawienia Go światu. Przed przyjściem Jezusa Bóg był skłonny tolerować życie pogan w grzechu i nieświadomości, ale tolerancja ta w żadnym razie nie oznacza akceptacji lub przyzwolenia na grzech. Jak słusznie zauważa MacArthur „puszczanie płazem czasów niewiedzy” to wstrzymanie się z sądem  na określony czas[23] Ten sąd przyjdzie na wszystkich ludzi za sprawą posłanego Jezusa, a Bóg już wyznaczył dzień kiedy, to się stanie (w. 31).
            W związku z tym każdy człowiek powinien odstąpić od swoich grzechów i zwrócić się do posłanego Zbawiciela, którym jest Jezus. Wprawdzie imię Jezusa nie zostało przez Pawła wspomniane być może z tego powodu, że ateńczycy nie znali ówczesnych realiów Jerozolimy i historii zamordowanego Mesjasza, który okazał się Zbawicielem, więc osoba Jezusa nie wiele dla nich znaczyła.  Paweł nazywa przyszłego sędziego „mężem ustanowionym przez Boga” na podstawie późniejszego odwołania do zmartwychwstania i innych fragmentów, które odnoszą się wprost do Jezusa, jako sędziego (Dz 10:42 Mt 25:31 – 32) a także całego kerygmatu Pawłowgo głoszenia możemy z całą pewnością powiedzieć, że apostoł ma na myśli Jezusa Chrystusa.
           
Jezus jako Sędzia w kontekście Mowy Pawła na Areopagu
Jezus głoszony przez Pawła jest przedstawiony, jako wywyższony Sędzia, który w odpowiednim czasie powróci (w.  31), czego potwierdzeniem jest Jego zmartwychwstanie.  Tytuł sędziego, jakim Paweł określa Jezusa, jest wynikiem Jego zbawczej misji. Jezus po zmartwychwstaniu zostaje wywyższony i zostają mu przypisane funkcje sędziowskie, co już wcześniej zaznaczył Piotr w domu Korneliusza (Dz 10:42).
            W Starym Testamencie sąd był związany z Bogiem, to Bóg występował jako sędzia (Ez 7:3, 35:11 Ps 96:13, 98:9) Zarówno Bóg jest przedstawiony jako sędzia w poszczególnych sprawach jak i jako sędzia całej ziemi w sensie eschatologicznym. Pojawia się również idea Dnia Pańskiego (Jl 3:4), dnia sądu (Iz 34:8), „dzień karania” (Oz 5:9; dzień pomsty: Iz 63:4) 
            W Nowym Testamencie natomiast dzień sądu zaczyna być utożsamiany z Jezusem i Jemu są przypisywane prerogatywy sędziowskie. Jezus mówił, że przed nim będą zgromadzone wszystkie narody ziemi (Mt 25:32). Jan Chrzciciel określał Jezusa mianem sędziego (Mt  3:12) Piotr nazywał  Go sędzią żywych i umarłych (Dz 10:42) Paweł mówił o sądzie Chrystusowym (2 Kor 5:10). Sędziowski charakter Chrystusa łączy się z ponownym Jego przyjściem (Rz 2:16 Mt 25:31 – 46). Paweł mówi o tym dniu „ów dzień” (2 Tm 1:12, 4:8) nazywa go „dniem  gniewu” (Rz 2:5) „dniem Chrystusa” (Flp 1:10, 2:16) „dniem Pańskim” (1 Tes 5:2, 2 Tes 2:2) „dzień Pana Jezusa (1 Kor 5:5, 2 Kor 1:14) dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa (1 Kor 1:8). Gdy więc Paweł mówił o wyznaczonym dniu, w którym Jezus ma sądzić świat sprawiedliwie (w. 31), z całą pewnością ma na myśli ponowny powrót Jezusa na ziemię w wyznaczonym czasie. Podczas tego powrotu Jezus okaże się jako sędzia wszystkich spraw, a przede wszystkim osądzi ludzi względem ich posłuszeństwa Bogu. Tym posłuszeństwem jest wiara w ustanowionego Syna Jezusa Chrystusa, czego zwiastunem są posłani misjonarze.

Zmartwychwstanie Jezusa
Zmartwychwstanie Chrystusa według Pawła jest gwarancją wypełnienia się wszystkich wcześniejszych zapowiedzi, które dotyczą sądu oraz ustanowienia Jezusa tym, który ma ten sąd przynieść. Jak twierdzi Gryglewicz, Bóg dał ludziom dowody pewności, że wszystkie słowa Pawła się wypełnią, bo Jezus został wskrzeszony z martwych[24].
            Jednak  dla wielu ateńczyków wiadomość o zmartwychwstaniu Chrystusa była nie do przyjęcia(w. 32). Głównie z tego powodu, że słuchacze Pawła mieli odmienne poglądy na ten temat. Słuchali go bowiem Epikurejczycy i Stoicy (Dz 17:18) a jak pisze Kucharczyk, obie te grupy odrzucały istnienie cudów, w tym zmartwychwstania[25]. Dla stoików cuda wiązały się ze złamaniem praw natury, których powinno się słuchać, więc zmartwychwstanie postrzegali, jako marzycielstwo, brak mądrości[26]. Epikurejczycy natomiast, jak pisze dalej Kucharczyk, wierzyli w bogów, którzy zupełnie nie są zainteresowani ludźmi, a to znaczy, że nie ma żadnych boskich cudów i interwencji, również żadnego zmartwychwstania[27].
            Niemniej dla apostoła Pawła było to na tyle istotne, że zmartwychwstanie pojawiło się jako element jego orędzia. Okazało się ono również przynajmniej po części skuteczne – niektórzy ze słuchaczy uwierzyli i przyłączyli się do niego.



[1]
                Materiały Pomocnicze Do Wykładów Z Biblistyki, Tom VI…, s. 173.
[2]
                Paul J. Achtemeier, Encyklopedia Biblijna, Oficyna Wydawnicza Vocatio…, s. 62.
[3]
                Ks. Eugeniusz Dąbrowski, Dzieje Apostolskie…, s. 377.
[4]
                Ks. Eugeniusz Dąbrowski, Dzieje Apostolskie…,s. 378.
[5]
                Materiały Pomocnicze Do Wykładów Z Biblistyki ,Tom VI…,s. 173.
[6]
                Werner de Boor, Dzieje Apostolskie…, s. 318.
[7]
                Ks. Eugeniusz Dąbrowski, Dzieje Apostolskie…, s.378.
[8]
                Tamże, s. 378.
[9]
                Materiały Pomocnicze Do Wykładów Z Biblistyki, Tom VI…, s. 174.
[10]
                Tamże, s. 175.
[11]
                Tamże, s. 175.
[12]
                Tamże, s. 175.
[13]
                Dz. Ap 4,12
[14]
                Materiały Pomocnicze Do Wykładów Z Biblistyki ,Tom VI…,s. 174.
[15]
                The MacArthur New Testament Comentary…, s. 382

[16]       Tamże, s. 382.
[17]
                Materiały Pomocnicze Do Wykładów Z Biblistyki, Tom VI…, s. 175.
[18]
                Werner de Boor, Dzieje Apostolskie…, s. 320.
[19]
                Tamże, s. 321.
[20]
                Jan Kozłowski, Paweł na Areopagu – nie zaczęta rewolucja?, Tygodnik Katolicki 28/2012 adres strony internetowej źródło zaczerpniętego artykułu: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/jk_pawel-poganie.html.
[21]
                Tamże
[22]
                Tamże
[23]
                The MacArthur New Testament Comentary…, s. 426.
[24]
                Materiały Pomocnicze Do Wykładów Z Biblistyki, Tom VI…, s. 176.
[25]
                Janusz Kucharczyk, Słowo Prawdy, nr 03 – 04/2009, str. 20.
[26]
                Tamże, s. 21.
[27]
                Tamże, s. 21.

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń