piątek, 22 maja 2015

Moc z wysokości Dzieje Ap 2,1-21


Zesłanie Ducha Świętego jest dla nas potwierdzeniem powodzenia misji Jezusa podobnie jak zmartwychwstanie. Znaczy ono, że Jezus rzeczywiście zasiadł po prawicy tronu Ojca, a Jego doskonała Ofiara została przyjęta. Znaczy ono, że Jezus rzeczywiście jak mówi Słowo Boże tam u Boga wstawia się za nami, a kościół nie jest tylko jakąś zwykłą organizacją, ale Jego ciałem. Kościół jest żywym organizmem składającym się z nowonarodzonych osób i połączonych ze sobą jednością Ducha Św. Bez posłania Ducha Świętego nie ma kościoła, nie ma nowego narodzenia, nie ma nowego serca i nowego przymierza, które Bóg zapowiadał w Ks. Jeremiasza
Jeremiasza 31:33  Lecz takie przymierze zawrę z domem izraelskim po tych dniach, mówi Pan: Złożę mój zakon w ich wnętrzu i wypiszę go na ich sercu. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
Później w Ks Ezechiela i Ks Joela
Ezechiela 36:25  I pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści od wszystkich waszych nieczystości i od wszystkich waszych bałwanów oczyszczę was.
26  I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste.
27  Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je.
Podobnie i Jan chrzciciel jak tylko wystąpił ze swoim poselstwem mówił o Jezusie Chrystusie że będzie On chrzcił ogniem i Duchem Św. (Mat 3,11)
Później sam Jezus zapowiadał te wydarzenia i mówił, że prosić będzie Ojca o pocieszyciela, wspomożyciela, Ducha Św. którego pośle do nas, który będzie z nami i będzie w nas Jana 14,17. Nakazał też czekać swoim uczniom w Jerozolimie na wypełnienie tej obietnicy, miała ona nastąpić 50 dni po święcie paschy. Dlatego określa się popularnie te wydarzenia, mianem pięćdziesiątnicy. Jak wiemy Pan Jezus po swoimi zmartwychwstaniu jeszcze przez 40 dni ukazywał się swoim uczniom (Dz 1,3) po czym został wzięty do nieba. Więc Duch Święty zstąpił na uczniów 10 dni po Jego w wniebowzięciu. W ten sposób Pan dotrzymał obietnicy, że wyleje na swoich uczniów moc z wysokości (Łuk 24,49; Dz 1,8). Dopiero w mocy Ducha Św. uczniowie mogli zaangażować się w dzieło do którego Jezus ich powołał. Wcześniej byli ludźmi lękliwymi, obawiającymi się o swoje życie, nie zawsze przekonani o słuszności drogi którą obrali. Ale od momentu wylania Ducha Św. doznali głębokiej przemiany. Duch Św. sprawił że stali się odważni, przemawiali z wielką siłą przekonania, żyli w mocy zmartwychwstałego Chrystusa w miłości i jedności. Duch Św. sprawił, że kościół stał się wyjątkową społecznością, domem Boga na ziemi. Miejscem gdzie Bóg przebywał i przez których ludzi się manifestował. Śmiało możemy powiedzieć, że nie ma kościoła i nie ma życia chrześcijańskiego bez Ducha Św. Dzieło Boże może być czynione tylko w mocy Ducha. Dlatego Jezus powiedział, że mają czekać na moc z wysokości na moc Ducha (Łuk 24,49) która sprawi że działo uczniów nabierze nowej jakości. Moc Ducha miała sprawić że w ich sercu zapali się gorący płomień dla Chrystusa, który będzie w stanie sprostać wszelkim przeciwnościom. I jestem przekonany, że od tego zależy skuteczność życia chrześcijańskiego i naszej całej służby.
Nawrócenie zaczyna się od Ducha Św. określamy to mianem nowego narodzenia 3 rozdz Ew Jana. Każdy człowiek, by stać się chrześcijaninem musi przeżyć swoją pięćdziesiątnice. Dopiero wtedy możemy mówić o nawróceniu. To właśnie Duch Św. przekonuje nas o prawdziwe sprawiedliwości i sśdzie, to Duch Św. objawia nam głębokość i obrzydliwość naszego grzechu, to Duch Św. kieruje nasze oczy na Chrystusa, że Jezus przestaje być dla nas postacią religijną, a staje się osobistym Zbawicielem, to Duch Św. sprawia że od dnia nawrócenia wzrastamy w świętości i poznaniu Boga.
Apostoł Paweł określał zesłanie Ducha Św. do serc wierzących mianem pieczęci, która dowodzi, że jesteśmy własnością Bożą (Efez 1,13), posiadanie Ducha Św. dowodzi że jesteśmy dziećmi Bożymi, bo ten to Duch, świadczy wespół z Duchem naszym lub wspiera naszego ducha, że jesteśmy częścią Bożej rodziny (Rzym 8,16).
Zanim nastąpił dzień pięćdziesiątnicy Duch Św. zstępował tylko  na niektórych ludzi i w określonych sytuacjach. Bóg udzielał swojego Ducha prorokom, jak Daniel, Izajasz, Jeremiasz, czy królom Izraela jak Dawid czy Saul na którego też zastąpił Duch Boży. Często w Starym Testamencie Duch zstępował tymczasowo, by człowiek którego Bóg powołał mógł sprostać zadaniu do którego Bóg go wyznaczył np. Samson, Mojżesz, 70 starszych Izraela, czy niektórzy pracownicy przy budowie przybytku Bożego, by mieli zdolność wykonania prac jak Besalel (Wyj 31,2-5), później Jozue, czy sędziowie Izraela opisani w Ks. Sędziów. Niekiedy Bóg przez swego Ducha pobudzał człowieka do specjalnych zadań w co wierze, że czyni i dziś.
Ale jak widzimy Piotr w naszym dzisiejszym tekście mówi o pewnej zmianie, która miała zajść, a która była przepowiadana przez pisma Starego Testamentu. Ta zmiana miała polegać na tym, że któregoś dnia Bóg wyleje bardzo powszechnie swojego Ducha. Wyleje Go na każde ciało, na wszystkich, którzy będą wzywać Imienia Pańskiego. Wspaniały potężny Bóg chce dzisiaj zamieszkać w każdym człowieku przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Nie dzieje się to przez jakieś rytuały, sakramenty, czy samo nakładanie rąk lub w jakieś szczególne święta. Daru tego też nie udzielają jacyś szczególni ludzie np. tzw. współcześni apostołowie, księża, pastorowie czy sam papież. Mocy takiej również Bóg nie udzielił żadnej organizacji, czy jakieś denominacji kościelnej. Tu również Bóg jest suwerenny i posyła Ducha tylko do osób szczerze nawracających się do Chrystusa. Obdarowanie Duchem Św. może mieć miejsce tylko w sytuacji, gdy człowiek upamięta się ze swoich grzechów, gdy szczerze zawoła do Boga o zbawienie i przyjmie Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Wtedy otrzymujemy ten wspaniały dar od Boga, Jego cząstkę w nas, Ducha samego Jezusa, który prowadzi nas w naszym uczniostwie i obdarza mocą do wydawania świadectwa w tym świecie. Przez Ducha Św. Bóg również włącza nas do Kościoła jak mówi Słowo w „jednym duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni” (1 Kor 12,13) zarówno te 120 osób jak i później 3000 tys. nawróconych, a także poganie z domu Korneliusza i wszyscy inni zostali połączeni jednym Duchem. W ten sposób Bóg złamał i zniszczył wszelkie podziały między ludźmi stwarzając możliwość ponadnaturalnego porozumienia, które przychodzi w kościele za sprawą Ducha. Pod wierzą Babel ludzie się podzielili, Bóg pomieszał im języki i doprowadziło to, do rozproszenia. Tutaj teraz w Dzień Zielonych świąt Bóg połączył na nowo tych rozproszonych, sprawiając że przemówili różnorakimi językami o wielkich dziełach Bożych. Kiedyś ludzie nie mogli się dogadać, kiedyś byli wrogami, kiedyś tak było również w naszym życiu, ale teraz jeśli tylko mamy Ducha Św. jeśli tylko przeżyliśmy naszą pięćdziesiątnice staliśmy się nowym stworzeniem by żyć w nowej Bożej społeczności, którą jest kościół i w miłości wspólnie razem Chwalić Boga.
Słowo Boże również wyraźnie uczy, że cały czas potrzebujemy mocy Ducha Św.  w każdym naszym poczynaniu dla Chwały Bożej, a cóż innego oznaczają słowa Jezusa, że bez Jezusa nic uczynić nie możemy. Potrzebujemy mocy Ducha Św. by świadczyć o Jezusie, by umartwiać to co w naszych członkach jest ziemskiego. Tylko za sprawą Ducha Św. możemy pokonać nasze grzeszne pożądliwości i namiętności. Potrzebujemy mocy Ducha Św.  by prowadzić zwycięskie życie chrześcijańskie, potrzebujemy Go by była w naszym życiu chrześcijańska nieskrywana radość, pokój Chrystusowy i autentyczna miłość do bliźniego.  Dlatego potrzebujemy być ciągle napełniani Jego Duchem, czynimy to gdy do Niego się zbliżamy. Czasami też w odpowiedzi na modlitwę On napełnia nas Sobą byśmy mogli sprostać obowiązkom, które Pana na nas nakłada. 




Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń