poniedziałek, 29 listopada 2010

Jest czyściec, czy go nie ma?

W Watykanie najtęższe głowy Kościoła zastanawiają się: jest czyściec, czy go nie ma? A jeśli nie ma to co dzieje się z tymi, którzy mieli do niego pójść? 
To elita intelektualna Kościoła - tak mówi się o 30 teologach, którzy są członkami wpływowej Międzynarodowej Komisji Teologicznej przy watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary. Nic dziwnego, to właśnie oni od lat zajmują się rozwiązywaniem najtrudniejszych problemów teologicznych w Kościele. To do nich Benedykt XVI zwracał się o fachową opinię, gdy chciał się dowiedzieć "czy rozkwit kultu obrazów świętych nie zagraża kultowi samego Chrystusa?" i kiedy potrzebował ekspertyzy wyjaśniającej "co dzieje się z duszami zmarłych, które czekają na Sąd Ostateczny?". Teraz Komisja znów się zebrała w domu św Marty w Watykanie, by poszukać odpowiedzi na pytanie "Co dzieje się z duszami dzieci, które zmarły bez chrztu?". Do tej pory Kościół głosił, że nie mają pełnych szans na zbawienie. - Ale czy to sprawiedliwe, żeby niewinne dzieci nie były od razu dopuszczone do nieba? - zastanawia się ks. prof. Stanisław Olejnik, jeden z trzech polskich księży, którzy kiedyś zasiadali w elitarnej Komisji. Podobnie zastanawiają się jej dzisiejsi członkowie. Ale wczoraj spotkanie przerodziło się w zacięty spór i zeszło na zupełnie inny temat - o istnienie czyśćca. "Czym jest czyściec i czy w ogóle istnieje?"- takie pytanie miał według włoskiej telewizji RAI postawić jeden z członków Komisji tłumacząc, że bez jednoznacznego rozstrzygnięcia tej kwestii, nie można zabierać się za dywagacje co się dzieje z dziećmi. Jakie były szczegóły dalszych sporów nie wiadomo, bo obrady odbywają się za zamkniętymi drzwiami i owiane są tajemnicą. Ks. Olejnik. tłumaczy nam, że teologowie z Komisji reprezentują najróżniejsze szkoły, a teorii o czyśćcu jest bardzo dużo. Właśnie dlatego Kościół rzadko wypowiada się w jego sprawie.

Oficjalne stanowisko Kościoła w tej sprawie wyjaśnił nam ks. prof. Michał Czajkowski: - W Biblii słowo "czyściec" nie pada, ale Księga Machabejska sugeruje, że istnieje pewien stan, który możemy nazwać czyśćcem. Po śmierci idziemy do czyśćca i czekamy tam na Sąd Ostateczny. Od razu do nieba idą tylko uznani przez Kościół za świętych i błogosławionych
Taki artykuł znalazłem na stronie gazety wyborczej. Kościół Katolicki zastanawia się dzisiaj, czy jest czyściec czy go nie ma. Oczywiście to jest temat na większy artykuł. Zdaje sobie sprawę z tego, że dla wielu ludzi jest to dość drażliwa sprawa i delikatna. Miliony polaków pokłada swoją wieczną nadzieje właśnie w czyśćcu. Jeśli Kościół Katolicki i jego najważniejsi przedstawiciele zastanawiają się nad istnieniem czyśćca to dla przeciętnego katolika nie jest to pocieszające, że ich główni przewodnicy nie wiedzą w jaki sposób dokonuje się zbawienie człowieka. Nauka o czyśćcu w Kościele Katolickim jest bardzo stara bo jej początki sięgają 12 wieku. W Piśmie Świętym nie znajdujemy żadnego fragmentu, który choćby dawał cień lub powody do tego by twierdzić, że czyściec istnieje. Wprost przeciwnie przesłanie ewangelii wyklucza istnienie czyśćca i nie pozostawia nam żadnych wątpliwości, że takiego miejsca nie ma. Przykre jest, to że K.K przez osiem stuleci wmawiał swoim wiernym, że jest takie miejsce gdzie dusze ludzkie po śmierci muszą odpokutować swoje grzechy by móc być zbawionymi, a przy tym zarobił ogromne pieniądze, które zostały pozyskane za modlitwy w intencji dusz czyśćcowych, odprawiane msze za zmarłych, odpusty i wiele jeszcze innych praktyk podpieranych  ta nauką. Chciałbym przedstawić kilka biblijnych fragmentów, które wykluczają istnienie czyśćca.

Łukasza 16:25  Abraham zaś powiedział: Synu, przypomnij sobie, jakie to wielkie dobra otrzymałeś za życia swego, podczas gdy Łazarz doznawał równie wielkiej nędzy. Teraz jest na odwrót: on doznaje pociechy, a ty cierpisz męki.
26  Istnieje przy tym ogromna przepaść między nami i wami, tak że ci, którzy chcieliby stąd przejść do was – nie mogą, ani stamtąd nikt nie może tu przybyć.

Gdy Pan Jezus przedstawia podobieństwo o bogaczu i łazarzu wspomina o dwóch miejscach gdzie mogą znajdować się dusze ludzkie. Jedno miejsce do którego poszedł bogacz, to miejsce męki, a drugie miejsce w którym znalazł się łazarz, to Łono Abrahama powszechnie uważane za miejsce odpocznienia, (niebo).
W podobieństwie także jest wyjaśnione, że miedzy piekłem, a niebem znajduje się wielka otchłań której dusze nie mogą pokonać. Nie ma czegoś pośrodku np czyśćca. Jest niebo i piekło.
Pan Jezus wielokrotnie wspominał o niebie lub piekle, ale nigdy nie wspominał o czyśćcu jest to koncepcja całkowicie wyssana z palca. K.K przyznaje, że w Biblii nie znajdujemy poparcia na istnienie czyśćca. Powołuje się na fragmenty zapisane w Księgach Machabejskich a ściślej mówiąc na jeden fragment i to jeszcze mglisty

2Ma 12:41  Wszyscy więc chwalili Pana, sprawiedliwego sędziego, który ujawnia rzeczy ukryte.
2Ma 12:42  Potem zaczęli się modlić i prosili, aby nie pamiętał już o popełnionym grzechu. Szlachetny Juda napomniał lud, by wystrzegali się grzechu, mając przed oczyma to, co nastąpiło z powodu grzechu poległych.
2Ma 12:43  Zarządził składkę wśród żołnierzy i posłał do Jerozolimy dwa tysiące srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Postąpił szlachetnie i godnie - z myślą o zmartwychwstaniu [poległych].
2Ma 12:44  Gdyby bowiem nie oczekiwał zmartwychwstania poległych, modlitwa za zmarłych byłaby rzeczą zbyteczną i niewłaściwą.
2Ma 12:45  Jeżeli jednak wierzył, że tym, którzy pobożnie zasnęli, przeznaczona jest przepiękna nagroda,
2Ma 12:46  była to myśl święta i pobożna. Dlatego też zatroszczył się o przebłagalną ofiarę za zmarłych, aby byli od grzechów uwolnieni.

Na tym fragmencie K.K katolicki opiera swoją naukę o czyśćcu. Pomijając już fakt że Juda wymieniony w powyższym fragmencie nic nie mówi o czyśćcu, a jedynie daje ofiarę za zmarłych do Jerozolimy i modli się za nich. Dla K.K jest to wystarczający powód dla, którego rozwinął całą naukę o miejscu gdzie dusze ludzkie muszą odpokutować za swoje grzechy. Do tego połączyli, ta naukę ze swoja teologią chrztu jakoby przez ta praktykę człowiek miał dostępować zbawienia lub potępienia. K.K przypisuje wodą chrztu zbawczą i oczyszczającą z grzechów moc dlatego też każde niemowlę musi być ochrzczone bo gdyby zmarło  bez chrztu w grzechu tzw. pierworodnym nie mogłoby dostąpić zbawienia. i pojawił im się problem.Co z dziećmi które nie zostały ochrzczone, czy to możliwe, zadają sobie pytanie teologowie katoliccy, że one idą do czyśćca lub co gorsza do piekła.
W taki oto sposób K.K katolicki złapał się w swoje własne sidła. Wracając do Ksiąg Machabejskich musimy wiedzieć, że nie są to księgi oficjalnie zaakceptowane przez pierwszy chrześcijański apostolski kościół i nigdy te księgi nie weszły do kanonu Pisma Świętego. K.K dodał je długo po zamknięciu kanonu. Żydzi nie uznawali Ksiąg Machabejskich za natchnione i nie przypisywali im Boskiego autorytetu. Czytali te księgi, ale z pewną doza dystansu, dlatego też Kościoły Protestanckie nie akceptują tych ksiąg jako kanoniczne.
Kolejnym fragmentem w, którym Pan Jezus mówi o wiecznym przeznaczeniu jest:
Mateusza 25:45  Wtedy im odpowie tymi słowy: Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, i mnie nie uczyniliście.
46  I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

Jezus wypowiada te słowa w kontekście sądu ostatecznego mówiąc, że jedni pójdą na kaźń wieczną lub miejsce wiecznej męki (piekło) inni pójdą do życia wiecznego czyli niebo. Nie wspomina ani jednym słowem o tzw. duszach czyśćcowych bo takich nie ma.
Inny fragment Pisma Św mówi:
2 Tesaloniczan 1:6  gdyż sprawiedliwa to rzecz u Boga odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają,
7  a wam, uciskanym, dać odpocznienie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej,
8  w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa.
9  Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego,

Apostoł Paweł przedstawiając przyjście Pana Jezusa mowi o karze za nieposłuszeństwo ewangelii oraz za nieznajomość Pana, tą karą będzie wieczne potępienie lub zatracenie, także nie wspomina o czyśćcu. 
Kolejnym fragmentem jest:
Jana 3:16  Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
W ewangelii Jana czytamy wyraźnie, że są dwie możliwości dla człowieka nie ma trzeciej opcji. Jedna możliwość to wiara w Chrystusa, która zaowocuje wybaczeniem grzechów i życiem wiecznym, a druga możliwość to niewiara i wtedy człowiek zginie na wieki.
Inny fragment to:
Hebrajczyków 9:27  A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd,
28  tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.

Wraz z momentem śmierci nie ma drugiej szansy. Człowiek staje na sądzie przed Bogiem i Bóg zadecyduje o jego wiecznym przeznaczeniu. Wcześniej mówiliśmy na jakiej podstawie będzie ta decyzja. Na podstawie wiary w Jezusa Chrystusa. Mówiąc wiary nie mam na myśli jakiegoś mglistego, niejasnego pojęcia o Chrystusie, ale powierzenie swojego życia w Jego ręce, zaufanie Mu, oparcie się na nim i Jego ofierze na krzyżu, to jest prawdziwa wiara.
nauka o czyśćcu podważa ofiarę Chrystusa i to co On dokonał dla naszego zbawienia. Czyściec nie jest potrzebny nam do zbawienia, to K.K oferuje swoim wiernym możliwość oczyszczenia się po śmierci, ale to tylko ludzka nauka a nie Boża.Szkoda tylko, że wielu ludzi dowie się o tym kiedy będzie już zbyt późno tzn. stojąc przed Tronem Bożym Pismo Święte naucza, że to Chrystus i Jego zbawcze dzieło na Krzyżu ma taką moc by całkowicie oczyścić nas z grzechów poprzez wiarę. Gdyby był czyściec, to by znaczyło, że ofiara Chrystusa nie była kompletna i potrzeba dodatkowej drogi zbawienia lub oczyszczenia człowieka z grzechów.
1 Piotra 3:18  Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.Chrystus cierpiał za nas na Krzyżu by nas przywieść do Boga. Przez wiarę w ofiarę Chrystusa przychodzimy do Boga. Nie ma innej drogi by dostać się do Królestwa Bożego. Żaden czyściec nie jest w stanie nas tam zaprowadzić, ani ludzkie wysiłki, jedynie wiara w Chrystusa.
Tytusa 2:11  Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi,
12  nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli,
13  oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa,
14  który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach.

Objawiła się łaska Boża którą jest posłanie swojego Syna by dał życie swoje płacąc dług naszych grzechów. On dał samego siebie (14 wers) za nas. On wykupuje nas od wszelkiej nieprawości  od wszelkiego grzechu jeśli tylko w niego uwierzymy. On oczyszcza nas od naszych grzechów, tym samym stajemy się Jego własnością by spełniać dobre uczynki. Pismo Święte zna jeden czyściec:
1 Jana 1:7  Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. To Chrystus przez swoją ofiarę oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Czyściec omawiany w tym komentarzu nie jest nam potrzebny. Potrzebna nam jest wiara w zastępczą śmierć Chrystusa na krzyżu za moje grzechy. A ty przyjacielu w czym pokładasz nadzieje?

Brak komentarzy:

Łączna liczba wyświetleń